1 stycznia 2014

Kreatywowe podsumowanie 2013 roku

Ależ ten rok błyskawicznie upłynął! Mam wrażenie, że im jestem starsza, tym życie ucieka mi coraz szybciej. Ale to dobrze - każdy kolejny rok to nowe wyzwania, nowe przygody i nowe możliwości - dlatego tych upływających lat nigdy nie jest mi żal. 2013 był rokiem najważniejszych zmian w moim życiu - wyprowadzka, zamążpójście, rozpoczęcie pracy jako korektor i redaktor książek, nowy zwierzak... Blogowo może nie było tak kolorowo jak w 2012 (o czym pisałam tutaj), ale cieszę się ze zmian, jakie w tym miejscu przeprowadziłam. Wizja rozwoju Kreatywy wciąż się krystalizuje i jestem pewna, że jeszcze wielokrotnie Was zaskoczę.

A jak dokładnie wyglądał kreatywowy rok?

MUZYKA:
Dziesięciu najczęściej odsłuchiwanych przeze mnie wykonawców, to (jak wskazuje LastFM:

  • The Beatles (6500 odsłuchań!)
  • Kings of Leon
  • Ska-P
  • Marina & the Diamonds
  • Florence + the Machine
  • Placebo
  • The Baseballs
  • The Pretty Reckless
  • Lana Del Rey
  • Tracy Chapman

Czyli generalnie wciąż obracam się w gronie tych samych wykonawców, co zwykle.

Piosenka roku - odsłuchiwana przeze mnie najczęściej:


Głos, który absolutnie pokochałam!


FILM:
Pod względem liczby obejrzanych filmów był to raczej kiepski rok (tylko 35)- najgorszy z ostatnich kilku. Ale to również z powodu moich rzadszych wizyt w kinie i większej liczby oglądanych seriali. W 2014 na pewno się poprawię, biorąc pod uwagę moje małe wyzwanie 100 najlepszych filmów dekady.

Najlepsze filmy minionego roku, to:


JĘZYKI:
Istnieją dwa warte odnotowania fakty językowe z minionego roku - rozpoczęłam naukę rosyjskiego i niemieckiego. Z tym drugim, to był zupełny przypadek - ale pozwolił mi on odkryć, że niemiecki, z którym miałam styczność przez 6 szkolnych lat, o wiele łatwiej wchodzi mi do głowy niż hiszpański, który pokochałam 12 lat temu podczas wizyty w Barcelonie.

Mam nadzieję, że w 2014 roku znajdę jeszcze więcej czasu na naukę, ponieważ mam wrażenie, że od czasu zmiany miejsca zamieszkania zajęłam się mnóstwem mniej ważnych zajęć i na dalszy plan odsunęłam to, co istotne.


LITERATURA:
Zacznę od wyzwań:
  • Czytam w oryginale - cel: 20, realizacja: 3 (jestem cieniasem, w 2014 koniecznie muszę się poprawić!)
  • Pod hasłem - cel: 12, realizacja: 32 (znakomicie!)
  • Book-Trotter - cel: 12, realizacja: 14 (ale zadowolona nie jestem, ponieważ było kilka miesięcy, podczas których nie sprostałam zadaniu)
  • Z półki - cel: 31, realizacja: 31 (rzutem na taśmę udało mi się sprostać wyzwaniu!)

Planowałam przeczytać w 2013 roku 144 książki (średnio 12 na miesiąc) i cel osiągnęłam dokładnie w połowie listopada (identycznie było przed rokiem). W końcowym rozrachunku przeczytałam 167 książek - 7 mniej niż w roku ubiegłym, ale tym akurat się nie przejmuję, bo swój cel zrealizowałam z nawiązką.

Najwyższe oceny w 2013 otrzymały książki:
Jak zawsze, odsyłam także do działu "Poza oceną", ponieważ istnieje wiele znakomitych książek, które nie sposób umieścić w dziesięciostopniowej skali Kreatywy.

Najgorsze tytuły minionego roku, to z kolei: Dziewczyny z Nowego Jorku (1/10), Pamiętniki Wampirów. Powrót o zmierzchu (2/10), Tajemnice Emmy: początki (2/10), Wada wymowy (2/10) oraz Obnażona (2,5/10).


PLANY:
Nie jestem typem snującym postanowienia noworoczne. Chcę po prostu być szczęśliwa i spełniać się. Jeżeli zrealizuję któreś z marzeń, oba te warunki zostaną spełnione.


A Wam, moi drodzy, życzę samych wspaniałych i niezapomnianych momentów. Niech ten 2014 dostarcza Wam radości i wzruszeń. Niech obfituje w spektakularne wzloty i cudowne chwile. Niech spełni się wszystko to, o czym nawet Wam się nie śniło! :)

8 komentarzy:

  1. Piękne to Twoje podsumowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marina & the Diamonds <3 Moja ulubiona wokalistka, jej Teen Idle - mistrzostwo :) Lana również świetna!
    Co do filmów, jestem ciekawa "W drodze".
    Gratuluję wyników i życzę jeszcze lepszego 2014 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kocham Lipnicką :) Ale Lemon też jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe podsumowanie! Podziwiamy Cię wraz z mężem co do ilości przeczytanych książek! W jaki sposób udaje Ci się wygospodarować czas na czytanie takich ilości książek przy tylu innych zajęciach, jak choćby praca czy nauka języków? Pozdrowienia, życzymy osiągnięcia wszystkich celów w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama chciałabym wiedzieć :) Paradoksalnie, im więcej mam do roboty, tym łatwiej udaje mi się wszystko zmieścić w czasie. Grunt to dobra organizacja :)

      Usuń
  5. Ależ mamy podobny gust muzyczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też rzadko kiedy mam postanowienia noworoczne :D Przeczytałaś bardzo dużo książek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wyników - tego wszystkiego, z czego jesteś zadowolona i co napawa Cię dumą :-) Życzę sukcesów również w tym roku i aby spełnianie marzeń szło Ci tak dobrze, jak do tej pory :)
    Apropos języków - jestem niejako Twoim przeciwieństwem. O wiele łatwiej wchodzi mi do głowt hiszpański niż niemiecki, chociaż uczyłam się go w szkole przez tyle lat :P

    OdpowiedzUsuń