18 września 2013

Hanka. Na tropie skarbu, Monika Szczesiak

Hanka. Na tropie skarbu, Monika Szczesiak
Wydawnictwo: WFW
Rok wydania: 2013
Stron: 186
Gatunek: przygodowa
Czy znacie Historię pewnego pałacu, którą przedstawiałam w sierpniu 2012 roku (o, tutaj)? Jeżeli nie, to koniecznie nadróbcie braki, bowiem niedawno na rynku pojawiła się kontynuacja losów Hanki - Na tropie skarbu, a ja zachęcam Was do tego, byście obie powieści Moniki Szczesiak poznali.

Czy coś się zmienia u tytułowej bohaterki? Tak, staje się ona mniej irytująca, jej paranormalny talent się rozwija, a i przygody, jakie przyszykował dla niej los okazują się coraz ciekawsze. Bohaterka odkrywa niesamowite rodzinne sekrety, które jeżą włos na głowie, są fascynujące i genialnie napędzają akcję powieści.

To co się nie zmienia, a powinno, to język, jakim operuje autorka. Sporo tu błędów i niedociągnięć, które potrafią wytrącić z równowagi, ale też nie przeszkadzają w odbiorze. Ważne jest to, że książkę dobrze się czyta, że od historii nie można się oderwać i że losy Hanki wciąż podawane są w lekkiej, podszytej inteligentnym humorem formie.

Wspaniałe jest to, że Hanka. Na tropie skarbu na długie godziny odrywa czytelnika od rzeczywistości. Jest tu magia, jest ciepło, są legendy i tajemnice, jest element grozy i dużo napięcia. Monika Szczesiak stworzyła bardzo absorbującą, lekką i prostą opowieść, którą pochłania się błyskawicznie i która sprawia, że człowiek ma ochotę zgłębiać rodzinne sekrety i miejskie legendy. A ja bardzo lubię, kiedy książka inspiruje i pcha do działania!

Czekam na kolejne części tej historii, mając nadzieję, że autorka przyszykuje dla swoich bohaterów kolejną porcję ekscytujących przygód i wspaniałych zagadek do rozwiązania. Liczę na to, że humor i ciepło wciąż będą wyciekać ze wszystkich stron tej opowieści, ale jednocześnie - że pewne niedociągnięcia językowe znikną już na zawsze. I że tych wszystkich sekretów, przygód i zagadek będzie więcej, bo wciąż towarzyszy mi uczucie niedosytu, że to wszystko tak szybko doprowadzone zostaje do końca. Chcę więcej!

Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz z piękną dedykacją dziękuję autorce.

literatura polska | recenzja | Monika Szczesiak | literatura | recenzje książek

7 komentarzy:

  1. Nie czytałam poprzedniej części, ale po Twoich recenzjach, ciekawie zapowiadającej się lekturze i po tak ciekawych okładkach z pewnością nadrobię braki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna okładka, zdecydowanie zachęca do przeczytania, jak i Twoja recenzja. Chociaż nie wiem, jak zniosłabym te błędy, bo zwracam na nie dużą uwagę i czasem mnie to irytuje, bo jeśli znajde brak przecinka to, o zgrozo :D
    Może sięgnę po tą serię na tzw. "odmóżdżenie" :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie moje klimaty ;) poza tym te błędy o których piszesz skutecznie mnie zniechęcają :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki przygodowe to ja lubię :) I jeszcze ta ocena 7/10 :) Jak znajdę czas, to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że już powstała kontynuacja :). Z pewnością sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią zgłębię rodzinne sekrety i miejskie legendy, brzmią zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam styczności z tą autorką :) Muszę najpierw mniej więcej zapoznać się pierwszą częścią. Zapowiada się co prawda dość interesująco, jednak mam wrażenie, że jest to książka skierowana do młodszych czytelników... Nie mogę jednak oceniać z góry :)

    OdpowiedzUsuń