6 czerwca 2013

Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej), Pavol Rankov

Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej), Pavol Rankov
Oryginał: Stalo sa prvého septembra (alebo inokedy)
Wydawnictwo: Słowackie Klimaty
Rok wydania: 2013
Stron: 468
Mimo że swego czasu uczyłam się tego pięknego języka, jakim jest słowacki i mimo że kilka razy miałam na Słowacji okazję być, nigdy jeszcze nie zetknęłam się z tamtejszymi wytworami kultury. A już na pewno nie z literaturą. Nie wiedziałam zatem, czego spodziewać się po obsypanym nagrodami dziele Pavola Rankova. Teraz już za to wiem, co otrzymałam - przejmującą, mądrą historię, w której czarny humor przeplata się z ludzkim dramatem.

Bohaterów tej historii jest trzech - Węgier, Żyd i Czech - którzy we wrześniu 1938 roku postanawiają stoczyć bitwę o piękną Márię. Zwycięzca będzie mógł jako pierwszy spróbować podbić jej serce. Ale zwycięzcy nie ma. A czas pokazuje, że nieustanna utarczka najpierw o młode dziewczę, potem dorosłą kobietę, toczyć się będzie między nimi przez trzydzieści następnych lat.

Lata 1938-1968 to czarne karty w historii Czechosłowacji i Europy w ogóle. Polityczne zawirowania i narodowościowe podziały sprowadzą na trzech przyjaciół - Jana, Petera i Gabriela - całe pasmo nieszczęść, nieporozumień i niebezpieczeństw. Piękna Mária wciąż będzie obecna w ich życiu, ale czy można osiągnąć szczęście tam, gdzie zabija się ludzkie marzenia, gdzie hamuje się wolność jednostki i przerzuca obietnicami nie do zrealizowania?

Trudna rzeczywistość daje w kość wszystkim, którzy pojawiają się na kartach tej historii. Pavol Rankov przeplata ze sobą życiorysy przeróżnych osobowości - tych stojących po przeciwnych stronach barykady, tych walczących i tych biernych. Tych, którzy stracili życie przez system i tych, którzy poświęcili się ojczyźnie. Tych, którzy kiedyś byli dziećmi i tych, którym nie dane było dorosnąć...

To piękna i mądra opowieść. Niełatwa w odbiorze, bo najeżona polityką i rozczarowaniami, ale jednocześnie podszyta dużą dawką lekkości i humoru. Humoru czarnego i mocno specyficznego, ale w końcu humoru... Bez niego nikomu nie udałoby się oswoić tej okrutnej rzeczywistości.

Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej) przypomina mi opowieści dla dużych chłopców. Nie twierdzę, że kobietom lektura ta nie przypadnie do gustu, ale specyficzny klimat, specyficzny humor i trudna tematyka nakazują mi dopisać ten tytuł do listy tych książek, które każdy mężczyzna przeczytać powinien. Gorąco do tego zachęcam!

Moja ocena: 9/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Słowackie Klimaty.


literatura słowacka | recenzja | Pavol Rankov | literatura | recenzje książek

7 komentarzy:

  1. Byłam pewna, że to będzie książka tylko o wybuchu II w.ś.
    Zapowiada się ciekawie, muszę po nią sięgnąć. Zachęciłaś mnie swoją opinią, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja zachęcająca :) Z chęcią sięgnę po tę książkę.
    A tymczasem zapraszam na konkurs na moim blogu http://forestreviews.blogspot.com/2013/06/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidzę Cię ;( Miałam oszczędzać, a na tę książkę mam ochotę od kiedy pojawiła się w Twoich zapowiedziach, teraz jeszcze ta recenzja :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak samo jak i Ty, jak dotąd nie czytałam literatury słowackiej. Pomimo tak interesującej opinii i wysokiej oceny, sama się nie skuszę po ten tytuł. W ogóle nie moje klimaty, nie lubię tematyki, która za bardzo nawiązuje do polityki - choć studiuję politologię!

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm, przyznam, że nie zetknęłam się nigdy ze słowacką literaturą. Z czeską - to i owszem, ale ze słowacką jakoś nie bardzo. Choć akurat ta książka nie do końca wpisuje się w moje gusta czytelnicze, myślę, że poszperam trochę na temat słowackich książek, w końcu warto poszerzać swoją wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, szkoda, że zakwalifikowałaś ją jako powieść głównie dla mężczyzn, bo zaciekawił mnie opis fabuły. Myślę, że jak tylko będę miała okazję, to skuszę się na przeczytanie. :) Trzeba poszerzać horyzonty. ;)

    OdpowiedzUsuń