12 czerwca 2013

Wakacje Fryderyka, Walter R. Brooks

Wakacje Fryderyka, czyli wielka wyprawa na południe, Walter R. Brooks
Oryginał: Freddy Goes to Florida
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2013
Stron: 208
Gatunek: bajka
Na przestrzeni lat 1927-1958, rodziła się i rozwijała w Stanach Zjednoczonych klasyka literatury dziecięcej, nazywana odpowiednikiem Kubusia Puchatka - dwudziestosześciotomowa seria przygód Prosiaczka Fryderyka, która wyszła spod pióra nowojorskiego pisarza, Waltera Rollina Brooksa. Seria ta, zapomniana już nieco, nareszcie pojawiła się w Polsce, a otwiera ją tom Wakacje Fryderyka, czyli wielka wyprawa na południe.

Zaczyna się zwyczajnie - przychodzi zima, a zwierzęta na farmie dochodzą do wniosku, że życie w takim klimacie im nie odpowiada. Ich gospodarz to człowiek poczciwy - dobrze je karmi i zapewnia dach nad głową, ale nie zdaje sobie sprawy, że kiedy on smacznie śpi w pierzynie, w głowach jego towarzyszy rodzi się bunt. I tak oto pies, kot, krowa, koń, myszy, kaczki, świnka i pająki postanawiają udać się na Florydę, by zaznać słońca i odrobiny odpoczynku.

Ich wyprawa pełna jest przygód. Jak to w życiu - spotykają dobrych i złych ludzi, muszą uczyć się odpowiedzialności i współpracy, walczą ze swymi lękami i słabościami, a przy okazji uczą się siebie nawzajem. Wędrówka pozwala im również odkryć kilka życiowych prawd, zrozumieć to, czego dotąd doświadczali i docenić, co było im dane, a co przyjmowali dotychczas za pewnik.

Bystre, miłe i towarzyskie zwierzęta to idealni bohaterowie bajki, która ma uczyć i wychowywać. Wakacje Fryderyka to opowieść mądra i barwna, która urzeka swą ponadczasową wymową i urokiem, który nie zanikł na przestrzeni dziesięcioleci. Pochłania się ją błyskawicznie, z niegasnącym uśmiechem na twarzy i mnóstwem myśli w głowie. Takie właśnie powinno być dzieło, które nazywa się klasyką literatury dziecięcej - uniwersalne, ponadczasowe, mądre i piękne. Na pewno będę jeszcze wracać do przygód wesołego Fryderyka i jego przyjaciół, a Wam polecam poznać go już teraz - na takie lektury nikt nie jest za stary.

Moja ocena: brak
Za książkę dziękuję agencji AIM Media.

literatura amerykańska | recenzja | Walter R. Brooks | literatura | recenzje książek

2 komentarze:

  1. Sama nabrałam ochoty na tę bajkę mimo, że wiek typowo dziecięcy już dawno za mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie w dobrych bajkach chodzi, że są dobre i dla małych dzieci, i dla tych większych, które może metrykę mają już nieodpowiednią, ale za to duszę otwartą.

      Usuń