2 czerwca 2013

Królowa Śniegu, Hans Christian Andersen | Vladyslav Yerko

Królowa Śniegu, H.Ch. Andersen
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Rok wydania: 2013
Stron: 33
Gatunek: baśń
Są takie baśnie, które znają wszyscy - i duzi, i mali. Baśnie, które na stałe wpisały się do kanonu najważniejszych, najpiękniejszych i najznamienitszych dzieł światowej literatury. Królową Śniegu stworzył w 1844 roku znakomity duński pisarz - Hans Christian Andersen, na twórczości którego wychowałam się ja, mój brat, moi przyjaciele, a i zapewne wielu z Was. Jest coś takiego w tych opowieściach, że one bronią się same. Posiadam wydania baśni Andersena, w których znajdziecie tylko słowa - ani jednego rysunku. Duńczyk tak cudownie snuł swoje opowieści, że wyobraźnia zawsze pracuje przy nich sama i żadne dodatkowe bodźce nie są jej potrzebne. Ale! Ale spójrzcie na to:


Nie ma większej doskonałości, niż kiedy spotykamy dzieło wspaniałe w treści, uzupełnione o godną, zapierającą dech oprawę. Wydawnictwo M udostępniło na naszym rynku dzieło bajecznie piękne - walczyłam z pokusą zaprezentowania Wam wszystkich trzydziestu paru stron tego niezwykłego wydania. O oprawę graficzną Królowej Śniegu zadbał w tym przypadku Vladyslav Yerko - laureat amerykańskiej nagrody Anderson House Foundation za najpiękniejszą książkę dziecięcą roku 2006, w 2002 uznany za najlepszego artystę według Moscow Review of Books, zdobywca m.in. Grand Prize Ukraińskiej Książki Roku 2000 za ilustracje właśnie do Królowej Śniegu. To wspaniałe, jak niepowtarzalnie pięknie dzieło może powstać, kiedy do baśniomistrza dołączy wspaniały artysta.

Dzień Dziecka już za nami, ale podarowanie komuś albo samemu sobie baśni, nawet bez okazji, zawsze jest strzałem w dziesiątkę. Bo baśnie są dobre dla wszystkich - i dla seniorów, i dla maluchów, i dla poważnych, i dla uśmiechniętych. Baśnie są dobre i na wieczór, i o poranku, i w sobotę, i w poniedziałek. A baśnie, które uzupełnia tak niesamowita oprawa, będą prawdziwym skarbem w każdej biblioteczce...

Moja ocena: brak
Za książkę dziękuję wydawnictwu M.


literatura duńska | recenzja | Hans Christian Andersen | literatura | recenzje książek

12 komentarzy:

  1. Wydanie cudne :) lublam te basn :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka już jakiś czas temu zagościła w mojej domowej biblioteczce i zgodzę się, że wydanie cieszy oczy. Baśnie bardzo lubię, tak mi już zostało z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki, nie wiedziałam, ze wydanie z tymi ilustracjami wyszło w Polsce. Obowiązkowo zakupię dla dziecka (i dla siebie też :) ).

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, aż jestem ciekawa jak wygląda reszta ilustracji, skoro stworzył je tak uzdolniony człowiek.;) A faktycznie cos jest w baśniach Andersena, że obrazki są zbyteczne...

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydanie prześliczne, miałam okazję zapoznać się z nim. Na te baśnie nigdy nie przemija moda, są zawsze na topie. Klasyka to klasyka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Alez genialne wydanie... Wyglada naprawde imponujaco :) Musze sobie kiedys takie sprawic. Przeczytam po raz kolejny i postawie na polce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydanie piękne, a baśń ma swoją magię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam baśnie. A Królową Śniegu szczególnie. Również mam to wydanie i z przyjemnością przyznaję ci rację- 'dzieło bajecznie piękne' :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiałam Królową Śniegu :) To była chyba moja ulubiona baśń. W ogóle baśnie Andersena, zebrane w jednej grubej, dużej, pisanej drobnym drukiem książce były jedną z pierwszych moich samodzielnych lektur, także mam sentyment do takiego bezobrazkowego wydania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ilustracje rzeczywiście piękne, fajnie byłoby mieć cały zbiór baśni Andersena w takim pięknym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń