12 czerwca 2013

Hrabstwo ponad prawem, Matt Bondurant

Hrabstwo ponad prawem, Matt Bondurant
Oryginał: The Wettest County in the World
Wydawnictwo: Anakonda
Rok wydania: 2013
Stron: 312
Gatunek: sensacja
Choć lubię w literaturze stykać się z silnymi męskimi charakterami i ekscytującymi wątkami, wyjątkowo długo wgryzałam się w historię przedstawioną na kartach Hrabstwa ponad prawem. Niełatwo przyswaja się bowiem tak surowe, męskie, brutalne opowieści, w których leje się krew, a każde z działań jest naginaniem albo jawnym przekraczaniem zasad prawa. Z czasem jednak powieść Bonduranta okazuje się czymś więcej niż tylko gangsterską opowiastką i zaczyna przyciągać niezwykłym klimatem lat trzydziestych i głęboko ukrytym urokiem...

Na podstawie rodzinnych opowieści i wspomnień, artykułów z gazet i publikacji wszelakich, Matt Bondurant  odtworzył dzieje swojej rodziny, o której kilka dziesięcioleci temu było w Stanach naprawdę głośno. Dziadek autora, Jack Bondurant, wraz ze swymi braćmi - Forrestem i Howardem, cieszyli się niezwykłą sławą, jako bimbrownicy, przemytnicy i skłonni do bitki awanturnicy. Jako ci, o których przez lata krążyły najprawdziwsze legendy, stali się wdzięcznymi bohaterami tej opartej na faktach historii. Wraz z nimi piękne kobiety, dostojni dżentelmeni i cała plejada mniejszych i większych przestępców. No i ich niezwykły świat...

Źródło: filmweb.pl

To właśnie specyficzny klimat Ameryki lat trzydziestych oraz wyjątkowy autentyzm są tym, co przyciąga do tej historii. Oprócz tego - naprawdę barwni, charakterystyczni bohaterowie, których - jakich by się czynów nie dopuścili - nie sposób nie polubić. Ogromna więź łącząca trójkę braci jest czymś niepodrabialnym i wyjątkowym i stanowi o - ukrytym pod warstwą brutalności - głębokim uroku tej historii. Bo nawet jeśli po lekturze ktoś dojdzie do wniosku, że to po prostu kolejna sensacyjna historia o twardzielach i ich lewych interesach, na pewno jednocześnie poczuje podziw dla autora i jego bohaterów, za stworzenie niezwykłych rodzinnych relacji i więzi, która nie każdemu jest dana.

Hrabstwo ponad prawem to osnuta aurą tajemnicy historia, która w przeważającej części wydarzyła się naprawdę. Swoim klimatem i wymową skierowana jest przede wszystkim do męskiego odbiorcy, ale jestem pewna, że wiele jest kobiet, które dadzą się porwać tej niezwykłej opowieści o trzech złych chłopcach, silnych kobietach, które nieodmienne przy nich trwały i o wszystkich tych, którym zadzieranie z Bondurantami nie wyszło na dobre. Autor wykonał kawał naprawdę dobrej roboty, przeobrażając rodzinne wspomnienia w pasjonującą opowieść o zbrodni, zemście, miłości i marzeniach. Nie trzeba być mężczyzną, aby doskonale się w tej historii odnaleźć. Ba! Wrażliwe kobiece oko dostrzeże w niej więcej niż tylko krwawą powłoczkę. Wiem to, bo sama dałam się zachwycić, kiedy już solidnie wgryzłam się w tę opowieść...

Moja ocena: 8/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Anakonda.


literatura amerykańska | recenzja | Matt Bondurant | literatura | recenzje książek

6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie lubię historie niegrzecznych chłopców, w których czai się ta nutka dobra, miłości i oddania, jeśli chodzi o stosunek do własnej rodziny. Miałam zamiar obejrzeć film (dobrze, że mi przypomniałaś :D), nie wiedziałam, że jest też ksiązka, ale jeśli gdzieś ją wyczaję, chętnie się zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie najpierw zajrzyj do książki! Mnie już przeszkadzało to, że znałam obsadę filmu i moja wyobraźnia nie miała wielkiego pola do popisu, kiedy przychodziło do kreowania bohaterów :)

      Usuń
  2. Ameryka lat trzydziestych i historia o miłości, której brakuje nam dzisiaj. Wygospodaruję na nią czas. Zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O miłości, tak. Ale przede wszystkim o miłości do rodziny i tej specyficznej więzi, jaka rodzi się w trudnych warunkach...

      Usuń
  3. Film zauroczył mnie (wiem, że nieodpowiednia kolejność, ale nie miałam możliwości sięgnięcia po wersję papierową, a przedstawiona historia kusiła...), zatem na pewno zapoznam się kiedyś, gdy będę miała możliwość, z tą powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  4. To już druga recenzja, która chwali ten tytuł, a ja nadal nie jestem przekonana. To nie do końca moja tematyka i pewnie nie doceniłabym książki, bo nie przepadam za literaturą "gangsterską" ;)

    OdpowiedzUsuń