Stoker
reż. Chan-wook Park • USA, UK 2013

Czy zdarza Wam się podziwiać absolutnie piękny i wysmakowany film, w którym każdy kadr jest małym dziełem sztuki, a o którego fabule bardzo trudno cokolwiek powiedzieć? Jeśli nie – obejrzyjcie Stokera. Chan-wook Park, współpracując ze scenarzystą Wentworthem Millerem (tak, to ten ze Skazanego na śmierć) i grupą wyśmienitych aktorów, stworzył obraz niepokojący, wywołujący dreszcze i piękny w każdym detalu. Jeżeli posypią się tu nominacje do nagród wszelakich za zdjęcia, montaż, scenografię, muzykę i dźwięk, ani przez moment nie będę zaskoczona. Bo od strony technicznej jest to jeden z najbardziej wyjątkowych filmów, jakie w życiu widziałam.

Rzecz dzieje się w pięknej wiktoriańskiej posiadłości, pełnej zakurzonych zakamarków, antyków, skrzypiących schodów i przerażających kątów. Po tych wysmakowanych, eleganckich wnętrzach niczym duchy snują się główne postaci dramatu – aspołeczna nastolatka, India (Mia Wasikowska), odrętwiała i senna wdowa, Evelyn (Nicole Kidman) oraz mroczny i uwodzicielski stryj Charlie (Matthew Goode). Atmosfera od pierwszej minuty jest ciężka i gęsta, a uczucie uporczywego niepokoju nie znika…

Od strony aktorskiej Stoker prezentuje się wybornie. Kidman w roli woskowej wdowy wypadła naprawdę dobrze. Wasikowskiej – jako niepokojącej autsajderce – również niczego zarzucić nie można. Największe pokłony należą się jednak Goode’owi, który wcielając się w postać enigmatycznego, przerażającego wujaszka, wykonał kawał niesamowicie dobrej roboty. Z całym szacunkiem dla Colina Firtha, który miał zagrać Charliego – on nie zrobiłby tego tak doskonale.

Oglądając Stokera zachwycicie się pięknem każdego najmniejszego detalu. Niezwykłe jest to, że nie ma tu elementów zbędnych – ani w kwestii wystroju, ani ubiorów, ani ujęć czy dźwięków. Wszystko jest dopracowane, idealnie wtopione w całość, a jednocześnie odpowiednio wyróżnione. Na tyle, że nawet pająk wędrujący raz to po kostce bohaterki, raz to po jej udzie, staje się szalenie istotną metaforą. A takich metafor, symboli, znaków i kluczy w obrazie Chan-wook Parka znajdziemy nieskończenie wiele…

Kiedy mamy do czynienia z opowieściami, w których kluczową rolę odgrywają schorzenia psychiczne, senne wizje i niedopowiedzenia, bardzo trudno o sensowną interpretację i jednoznaczną ocenę tego, co przedstawione na ekranie. Można się bowiem w Stokerze dopatrywać drugiego czy trzeciego dna, a wtedy ta pozbawiona solidnej fabuły historyjka staje się czymś więcej. Skąd bowiem czerpać pewność, że dany bohater istniał naprawdę? Skąd pewność, że nie mieliśmy do czynienia z sennymi urojeniami samotnej wdowy, zagubionej młodej dziewczyny albo przerażającego stryja o nieodgadnionej przeszłości?

Chan-wook Park nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania, przeplatając teraźniejszość z przeszłością i tym, co zrodziło się w umyśle bohaterów. Historia rodu Stokerów okazuje się mroczna, splątana i fascynująca, pełna niedopowiedzeń i nieodgadniona. Można ją odbierać dosłownie, przyjmując za pewnik to, co nam zaoferowano na wierzchu, a można szukać głębiej i z przerażeniem uświadomić sobie, że to wcale nie musiało tak być

Warto odwiedzić kino, bo Stoker stanowi ucztę nie tylko dla oka i ucha, ale i dla umysłu oraz wyobraźni.

Moja ocena: 9/10

Zdjęcia i plakaty pochodzą ze strony filmweb.pl.

, , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

5 Comments

  1. Dawno nie miałam tak wielkiej ochoty na film, jak po twojej recenzji na "Stokera"! Właśnie takiej filmowej przygody mi potrzeba!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    1. Cieszę się 🙂
      Stoker jest naprawdę klimatyczny i pięknie zrobiony, warto zobaczyć.

  2. Brzmi nieźle 🙂

  3. Dzieki za informacje o tym filmie. Bardzo lubię takie filmy. Mam nadzieję, ze oglądanie tego filmu będzie dla mnie nie lada smaczkiem.

  4. Rzadko ostatnio oglądam filmy, ale przyznam że mnie zaintrygowałaś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *