2 maja 2013

Plan: żyć długo i szczęśliwie, Alisa Bowman

Plan: żyć długo i szczęśliwie. Jak ratowałam swój związek, gdy skończyła się bajka, Alisa Bowman
Oryginał: Project: Happily Ever After: Saving Your Marriage When the Fairytale Falters
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2013
Stron: 302
Gatunek: poradnik
Siedem lat temu podarowałam serce komuś, z kim za 100 dni wymienię się obrączkami. Wiele razem przeżyliśmy, wiele razem przeszliśmy, ale trwamy dzielnie i wierzymy, że będziemy "żyć długo i szczęśliwie". Alisa Bowman też w to wierzyła, jednak czas brutalnie zweryfikował jej plany i pokazał, że prędzej zapragnie zabić swojego męża, niż uda jej się osiągnąć z nim pełnię szczęścia.

Autorka przewertowała chyba wszelkie możliwe poradniki małżeńskie napotkane w księgarniach, udała się na terapię małżeńską, poprosiła o rady bliskich i znajomych i bacznie obserwowała zmiany zachodzące w niej i w jej mężu - Marku. Na podstawie swoich badań, przeżyć i obserwacji stworzyła poradnik Plan: żyć długo i szczęśliwie.

Ale! Warte podkreślenia jest to, że publikacja ta wcale nie przypomina typowego poradnika z bagażem złotych rad, sprawdzonych recept i uniwersalnych podpowiedzi. Książkę Bowman czyta się jak najprawdziwszą powieść - tak specyficznie jest bowiem zbudowana. Zaczyna się od silnego akcentu - Alisa snuje wizję uśmiercenia i pogrzebania męża, nie potrafi zwalczyć piętrzących się problemów i - za czyjąś radą - postanawia wdrożyć kilkumiesięczny program ratowania małżeństwa. Tutaj właśnie zaczyna się "właściwa opowieść" - historia życia Alisy i jej relacji z mężczyznami, a później historia miłości Alisy i Marka od pierwszej rozmowy po... odnowienie przysięgi małżeńskiej. To właśnie na podstawie odniesień do własnego życia autorka wskazuje największe problemy i najczęstsze błędy popełniane w związkach. A także delikatnie podpowiada, jak można się z nimi rozprawić.

Alisa jest mówcą naprawdę znakomitym - jej książkę czyta się szybko i lekko, urzeka ona zarówno humorem, jak i mądrością. Najważniejsze porady wyróżnione są graficznie, a samą publikację zamyka wywiad z autorką, lista pytań dla małżeństw i... członków klubów książki, bibliografia, spis porad od czytelników oraz lista "dziesięciu kroków do szczęścia w małżeństwie", czyli solidny skrót wszystkiego tego, co Alisa Bowman zapragnęła przekazać w swoim poradniku.

Nie umiem zweryfikować czy wizja ratowania małżeństwa, jaką przedstawia amerykańska bestsellerowa pisarka jest rzeczywiście trafna, ale faktem jest, że wiele z proponowanych przez nią rozwiązań naprawdę przypadło mi do gustu. Wbrew pozorom - choć dzieli nas wiek, pochodzenie czy status społeczny, nas i nasze związki łączy zadziwiająco wiele. Cóż, chyba właśnie w tym kryje się niebywała popularność tego poradnika (i innych publikacji tego typu) - problemy miłosne są po prostu zabójczo uniwersalne...

Zachęcam Was do lektury, nawet jeśli wydaje Wam się, że ten temat Was "nie dotyczy" - wierzcie mi, są takie kwestie, które dotyczą... każdej z nas.

Moja ocena: brak
Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak.


literatura amerykańska | recenzja | Alisa Bowman | literatura | recenzje książek

4 komentarze:

  1. Swojej drugiej połówki nie mam i jakoś dobrze mi z tym, ale czytałam już kilka pozytywnych recenzji na temat tego poradnika i coraz bardziej mnie on kusi. To, że jest napisany w formie powieści jeszcze bardziej podsyca "mój głód" na nią. Lubię poradniki, a na dodatek piszesz, że ten temat dotyczy każdej z nas to mam nadzieję, że uda mi się sięgnąć po tę książkę.
    Pozdrawiam. c;

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałby mi się w tym momencie takowy poradnik, ale nie wiem czy zdołałby w nazwijmy to po imieniu beznadziejnej sytuacji mi pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, autorka też była w naprawdę koszmarnej sytuacji.

      Usuń
  3. Akurat jestem świeżo po lekturze "Wojny Państwa Rose" :) jakoś mi się ten wstęp skojarzył ;))

    OdpowiedzUsuń