25 lutego 2013

Ogon Kici, Ewa Nowak

Ogon Kici, Ewa Nowak
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2013
Stron: 341
Gatunek: dla młodzieży
Seria "miętowa" to kawał mojego literackiego życia. Lubiłam ją jako nastolatka, lubię i teraz, choć wydawać by się mogło, że problemy, z jakimi borykają się młodzi bohaterowie Ewy Nowak nie mogą już w żaden sposób odnosić się do mojego życia. Te przypuszczenia nigdy się nie sprawdziły - poprzednie tomy zarówno bawiły mnie, wzruszały, jak i dawały cenną lekcję na każdy kolejny dzień życia. Tym razem stało się inaczej - nie bawiłam się już tak dobrze, infantylne dialogi i zachowania mocno mnie irytowały, a sama akcja nie porwała. Prawdopodobnie wszystko za sprawą męczącej głównej bohaterki i jej niezrozumiałych dla mnie wywodów.

Kicia jest instruktorem harcerskim, zdała właśnie do maturalnej klasy i chce spędzić najbliższe lato na obozie ze sprawdzonymi przyjaciółmi. Wszystko przebiegłoby zgodnie z planem, gdyby zupełnie przypadkiem nie poznała Dawida Kaliskiego, przyjaciela swojego ojca. Od ich pierwszego spotkania nic już nie płynie gładko i spokojnie. Zamiast na obóz harcerski Kicia jedzie na obóz surwiwalowy, wikła się w trudne i nieziszczalne uczucie. Szczęście przeplata się z rozgoryczeniem. Kicia będzie musiała zmierzyć się z przeszłością swojej rodziny i zmienić stosunek do wszystkich osób w swoim otoczeniu. Autorka zadaje czytelnikowi bardzo ważne pytanie: czy miłość beznadziejna ma jakikolwiek sens? A jeśli nie, to dlaczego jest aż tak pociągająca? Ogon Kici to powieść, którą powinna przeczytać każda młoda osoba myśląca, że panuje nad swoim życiem, uczuciami i przyszłością

Źródło: egmont.pl

Oczywiście, sam temat jest bardzo ważny - nastolatka fascynująca się dużo starszym mężczyzną to taka kwestia, która zawsze będzie "paląca" i na czasie, a z samymi bohaterami wielu osobom łatwo przyjdzie się identyfikować. Do tego w historię wplecione są ciekawe wątki - obóz surwiwalowy, rodzinne sekrety, miłosno-przyjaźniane rozterki itd. Autorka miała bardzo ciekawy pomysł na opowieść, przedstawiła nam wielu interesujących bohaterów i wiele wartych uwagi miejsc, ale postawiła na to, by większość książki stanowiły irytujące wywody wyjątkowo niedojrzałej Kici. Nie pomagają wstawki z Kaczmarskiego - peany zachwytu nad pewnym panem i nad samą Kicią przygniatają wszystko inne. Wszystko, co mogłoby w tej książce być dobre.

Mimo iż Ewa Nowak jest pedagogiem, jej powieści nie wydają się nachalnie przesycone dydaktyzmem, choć faktem jest, że mają nieść jasne przesłanie dla młodego, dojrzewającego czytelnika. Dlatego jej bohaterowie są tak autentyczni, a miejsca i problemy tak nam bliskie, tak aktualne, tak prawdziwe. Tym, za co lubię tę autorkę jest jej lekki, przyjemny w odbiorze styl. To kolejna pisarka, spod pióra której potrafią wyjść atrakcyjne językowo, a jednocześnie wystarczająco młodzieżowe słowa. Piękna polska mowa, bez przekleństw, która z powodzeniem trafia zarówno do młodszego, jak i starszego odbiorcy. Zazwyczaj strona językowa jest tylko jednym z wielu dobrych elementów powieści Nowak. Tym razem była niemal jedynym...

W każdej serii musi znaleźć się część słabsza i część lepsza. Również Ewie Nowak mogła przytrafić się książka poziomem odbiegająca od innych. Nie zmienia to mojego podejścia do tej autorki i do "miętowej" - warto po nią sięgać. Nie bez przyczyny porównywana jest do słynnej "Jeżycjady".

Moja ocena: 5/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Egmont.

literatura polska | recenzja | Ewa Nowak | literatura | recenzje książek

Książka przeczytana w ramach wyzwania 'Pod hasłem'.

7 komentarzy:

  1. Kocham tę serię. Mój cały okres nastoletni... Ale ostatnia książka, która mi się podobała, to "Michał Jakiśtam". Mam wrażenie, że po latach Ewa Nowak trochę zatraciła poczucie tej serii. Akurat "Ogon Kici" nie jest jeszcze taki zły, kolejne tomy uważałam za gorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mnie nie strasz, ja liczyłam na to, że 'Ogon' będzie jedynym słabszym punktem serii :(

      Usuń
  2. Nie miałam okazji czytać serii miętowej jako nastolatka, a ze smutkiem stwierdzam, że chyba wyrosłam z literatury typowo młodzieżowej. Nawet uwielbiana przeze mnie dawniej "Jeżycjada" nie bawi dziś tak samo... Niemniej jednak, jeśli kiedyś natknę się na tą autorkę, dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji przeczytać ani jednej powieści E. Nowak, ale czytając opis bardzo skojarzyło mi się to z serią "Nie dla mamy, nie dla taty, lecz dla każdej małolaty". Ponadto wątek ze starszym mężczyzną z powieścią o pewnej dziewczynie, która zaszła w ciążę z chłopakiem, ale że nie czuł się wyjątkowo dojrzały, to jego ojciec pomagał jej w trakcie ciąży i wychowywaniu dziecka. Tytułu już niestety nie pamiętam. Takie książki zazwyczaj się fajnie czyta, o ile nie ma się dosyć przesłodzonych historyjek o miłości, ale czasami nawet jak się ich nie lubi, to się przeczyta z chęcią. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo iz czytam duzo ksiazek to z Ewą Nowak sie nie spotkalam, a po ta ksiezke bym nie siegnela, bo rzadko czytam ksiazki o nastolatakach, a Twoj opis tez mnie nie przekonał...

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć daleko zostawiłam za sobą swoje młodzieńcze lata to jednak lubię twórczość Ewy Nowak. Tak jak piszesz zachwyca mnie jej lekki styl, ciekawe kreacje bohaterów i mimo wszystko obecny dydaktyzm, ale podany w bardzo przystępnym opakowaniu - nie jest ani nachalny, ani nużący.

    Akurat tej powieści nie czytałam, ale rzeczywiście w każdemu autorowi mogą się zdarzyć słabsze książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam całą Miętową serię i przyznam, że "Ogon Kici" jest moją ulubioną lekturą. Czytałam wiele razy i zawsze w jakiś sposób utożsamiałam się z Kicią. Bywało tak, że irytowali mnie osoby takie jak Magda, Wojtek, Alicja a nawet Natasza. Zarazem nienawidzę i kocham zakończenie. Nie do końca wiemy czy Dawid pozostał obojętny na uczucia młodej dziewczyny. Łzy napływają do oczu kiedy odczytuje się sms od od niego(Uwaga spojler): "Jesteś prządką - to pewne, a ja jestem w Warszawie. Byłem u lekarza, ale mnie nie uzdrowił. Mam sześć godzin do wyjazdu. Do szesnastej będę czekać w Coffee Paradise". Dla mnie oczywiste jest co zrobiła Kicia..

    OdpowiedzUsuń