13 lutego 2013

Nieulotne (2013)

Nieulotne
reż. J. Borcuch • Polska, Hiszpania, 2013
Oto film z rodzaju tych, które docenia krytyka (o czym świadczy wyróżnienie na festiwalu Sundance czy fala pozytywnych recenzji), a które przeciętny widz wciska do szuflady z etykietą "nuda" i "aleosochozi?". Nie żebym stawiała się na równi z krytyką czy czuła lepsza od przeciętnego widza, ale faktem jest, że wizja Jacka Borcucha naprawdę mnie przekonała. Bo Nieulotne to film wyjątkowy, refleksyjny, operujący obrazem i symbolem, gdzieś ma margines spychający dialog. Słowa są tu zbędne - liczą się gesty i emocje, metafory, obrazy i dźwięki.

Film Borcucha to piękna, subtelna, głęboka wizja tego, jak dojrzewać mogą miłość, zrozumienie i przebaczenie. Jak dojrzewać mogą ludzie i relacje ich łączące. Jedna decyzja, jedno zdarzenie, jeden gest - to wszystko może pociągnąć za sobą całą lawinę dramatycznych zdarzeń. "On skoczył, ja go tylko trzymałam za rękę" - tak wszystko się zaczyna. Najpierw sielanka, później pierwsza rysa na idealnym szkle, a u kresu - dramat goniący dramat.

Nieulotne to obraz powalający naturalnością i świeżością. Mamy tu szalenie zdolnego Gierszała (Sala samobójców) i ultraautentyczną Berus (Bejbi Blues), a między nimi iskry, emocje i - gołym okiem zauważalne - napięcie. Jacek Borcuch wie, jak wyeksponować prawdę, młodość i naturalność, których próżno szukać w wielu współczesnych tworach. Dlatego jego bohaterom tak łatwo uwierzyć, tak łatwo ich zrozumieć, tak łatwo wejść w ich skórę...

Mnogość symboli i metafor, obecnych w wizji Borcucha, pozwala na swobodną interpretację czynów i zachowań bohaterów. Wiele tu niedopowiedzeń, wiele pauz i chwil na zadumę. Łatwo zatracić się w tym obrazie, łatwo zostać przygniecionym solidną dawką najróżniejszych, często skrajnych, emocji. Idealnym zwieńczeniem całości jest otwarte zakończenie, skłaniające do snucia przemyśleń i stawiania pytań. Prowokujące do tego, by jeszcze w kilka godzin po seansie żyć życiem bohaterów, oddychać ich powietrzem i rozprawiać nad sytuacją, w jaką wplątało ich życie...

Nieulotne to połączenie pięknych zdjęć ze znakomitą muzyką, doskonałą grą aktorską i całkiem niezłym scenariuszem. To naprawdę bardzo dobry film. Tylko dla myślących. Szukasz zawrotnej akcji i oczywistych podpowiedzi? Zapukaj do innych drzwi.

Moja ocena 8/10

21 komentarzy:

  1. Uwielbiam tego typu filmy. Koniecznie chcę obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc, polskie kino częściej mnie rozczarowuje niż zachwyca. Ale mam ochotę obejrzeć "Nieulotne". Zwiastun naprawdę mnie zaintrygował. Mam nadzieję, że jest zapowiedzią czegoś dobrego. Twoja opinia dodatkowo utwierdza mnie w przekonaniu, że tym razem warto zaryzykować wydanie kilkunastu złotych i wybrać się do kina!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jutro wybieram się do kina na ten film. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać Twoją recenzję, bo teraz wiem na co się nastawiać. A dzięki gestom, metaforom, symbolice i emocjom jestem pewna, że to będzie udany seans!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam duże nadzieje związane z tym filmem i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Zwiastun intryguje, a Twoja recenzja tylko zachęca do obejrzenia tej produkcji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, chyba pierwsza pozytywna recenzja, z jaką do tej pory się spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety się dość mocno rozczarowałam tym filmem. Piękne zdjęcia, muzyka i klimat i dla mnie nic poza tym. Przykro mi bo bardzo liczyłam na ten obraz. Pozostałam wobec bohaterów i ich historii absolutnie nieczuła (nie wiem może to ze mną jest coś nie tak)nie przekonała mnie ta historia zarówno jako opowieść filmowa/życiowa, ani gra młodych aktorów mnie nie przekonała. Nie wierzyłam im. Nie było identyfikacji i nie chodzi mi o dosłowną identyfikację z tematem czy z okresem w życiu, ale o wiarę w to, że gdzieś ci ludzie faktycznie istnieją, nie są tylko papierowymi postaciami. Nie wiem jak to określić. Pani Berus jeszcze się musi dużo nauczyć (ma prawo jeszcze nie umieć, ma jak najbardziej, ale dobrze to ona obiektywnie nie zagrała), Gierszał mam wrażenie nie został wykorzystany jak na jego talent przystało, pamiętam tylko jego blond czuprynę i to, że się ubierał i rozbierał ciągle (przesadzam, ale coś w tym jest)...jestem taka zgryźliwa, bo rozczarowana, bowiem od Borcucha oczekiwałam więcej, a tu tylko zdjęcia i muzyka na najwyższym poziomie. Szkoda, bo potencjał był i w sumie to zazdroszczę Ci tego, że potrafił Cię ten film oczarować, zmusić do zadumy. Żeby nie było, że jestem zupełnie na nie, to było kilka dobrych pojedynczych scen np: scena wyznania tajemnicy w knajpce. No klasa. Jako całość niestety film się nie broni. Po seansie czułam tylko rozgoryczenie, poczucie straty (pięknego doświadczenia filmowego), oraz żal wydanych pieniędzy na bilet:(
    Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej takich pięknych przygód w kinie.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi jak opis filmu, który będę uwielbiać. Albo co najmniej się zachwycać. Muszę się koniecznie wybrać. Dziękuję za podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przede mną dopiero seans, więc za bardzo wypowiedzieć się nie mogę. Mam jednak nadzieję, że zrozumiem przesłanie i nie zawiodę się na tej produkcji. Gierszała jako aktora bardzo lubię i uważam, że ma potencjał. No cóż, nie sądzę, żeby film z nim mógł być zły... albo on mógł źle zagrać. Ale zobaczę sama... ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  9. Film polsko- hiszpański? To brzmi ciekawie! Wydaje mi się, że to film, który może mi przypaść do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie nie powstrzymały negatywne głosy i dobrze, bo siedząc w pierwszym rzędzie kameralnego kina zakochałam się w tej historii. Gdyby nie nieco ucięte dla mnie zakończenie, uznałabym ten film za rewelacyjny. Aczkolwiek to jest chyba film dla ludzi, którzy umieją się wyciszyć i najważniejsze dzieje się dla nich w głębi duszy i nie jest głośno wypowiadane. Moja koleżanka, umysł ścisły i ekstrawetryczny, tego filmu nie umiała zdzierżyć. Cały odbiór zależy od wrażliwości, mnie Borcuch, Gierszał i Berus przekonali :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na ten film chcialabym sie wybrac :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie się bardzo podobał, ten film i polecam wszystkim znajomym, mądre klimatyczne kino... przepełnione prawdziwymi emocjami jak mało który obraz filmowy.. . Polecam

    OdpowiedzUsuń
  13. Co prawda to prawda - film jest świetny. Dobrze, że też potrafiłam w nim dostrzec jego piękno :)Emocje i uczucia nastolatków, najpiękniejszy okres w życiu człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  14. zgadzam się z recenzją. głównie dlatego że miałem bardzo podobne odczucia co do filmu. to jak ujęte są emocje wrażliwość i niedosłowność były bardzo przekonywujące.

    OdpowiedzUsuń
  15. Po tym filmie po prostu zakochałam się w Gierszale! Stworzył fantastyczną rolę zakochanego, zagubionego młodzieńca. Uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie przejęłam się negatywnymi recenzjami. Poyszliśmy na niego w Walentyki i było pieknie! Jak ktoś się zastanawia, to polecam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie obejrzałam zwiastun. Klimatyczny, pełen emocji... zapowiada się dobre kino. Dzięki za tę recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie obejrzę, aczkolwiek obecnie trochę boję się polskiego kina.
    "Bejbi Blues" trochę mnie nastroszyło do rodzimych produkcji, a w tym filmie gra Berus. Po Twojej recenzji postanowiłam dać mu jednak szansę.
    Pozdrawiam!
    My Logorrhea

    OdpowiedzUsuń
  19. Bella piszesz że Bejbi Cię nastroszyło. A właśnie dostało nagrodę na Berlinale! Moim zdaniem Nieulotne to fantastyczny film, zrealizowany na najwyższym światowym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie świetny film, jeden z tych, który chce się obejrzeć po raz drugi :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm it seems like your website ate my first comment (it was extremely long)
    so I guess I'll just sum it up what I wrote and say, I'm thoroughly enjoying your blog.
    I too am an aspiring blog blogger but I'm still new to everything. Do you have any recommendations for novice blog writers? I'd really
    appreciate it.

    Feel free to visit my webpage - Exercises To Increase Vertical Jump

    OdpowiedzUsuń