11 grudnia 2012

Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu, Neil Daniels

Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu, Neil Daniels
Oryginał: Metallica: The Early Years And The Rise Of Metal
Wydawnictwo: Anakonda
Rok wydania: 2012
Stron: 223
Gatunek: biografie, wspomnienia, muzyczne
Metallica. Czy jest na świecie ktoś, kto nie słyszał o tej kapeli? W moim domu ich płyty pojawiały się od zawsze, wśród znajomych fanatyzm był mocno wyczuwalny, a ja swoje pierwsze próby na basie odbywałam przy Nothing Else Matters. Znałam ich od dziecka, ale dopiero w ostatnich dniach poznałam naprawdę blisko. Wszystko za sprawą książki Neila Danielsa - Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu.
Jedyna taka książka, opisująca olbrzymi wpływ pierwszych czterech albumów zespołu Metallica na międzynarodową scenę thrash metalu.

Książka ta przedstawia narodziny i wzrost znaczenia dzisiejszego muzycznego monstrum o nazwie Metallica. Łączy ten zespół i amerykańską scenę metalową ze słynnym ruchem „New Wave of British Heavy Metal” i jego inicjatorami, jak Black Sabbath i Judas Priest.

Źródło: empik.com
Metal nie zajmuje w moim sercu miejsca najważniejszego, ale też nie jest mi obcy, a samą Metallikę cenię niezwykle mocno. Dlatego też z ogromną niecierpliwością wyczekiwałam jednej z pierwszych premier wydawnictwa Anakonda. Teraz, po lekturze, naładowana jestem mnóstwem emocji, bo choć publikacja Danielsa opowiada o zaledwie fragmencie biografii jednego z najważniejszych zespołów heavymetalowych w historii, to jednak pełna jest przeróżnych odniesień, inspirujących opowieści, ciekawych anegdot i informacji.

Przy biografiach niezwykle ważne jest to, aby autor nie rysował sztywnej historii, opartej na suchych faktach i opowieściach, które zorientowani w temacie już znają. Z tego powodu silnym punktem omawianej publikacji są liczne cytaty z muzyków, krytyków czy fotografów - również pochodzące z rozmów przeprowadzonych specjalnie na potrzeby tejże książki. To właśnie liczne cytaty pozwalają na różnoaspektowe ujęcie tematu i przedstawienie perspektywy nie tylko biografa, ale przede wszystkim członków Metalliki i innych przedstawicieli sceny muzycznej, krytyków czy współpracowników zespołu.

Co jeszcze ważniejsze w przypadku Metallica. Wczesne lata i rozkwit metalu, to znaczne poszerzenie horyzontu i skupienie się nie tylko na wspomnianych w zapowiedzi pierwszych albumach zespołu, ale także na ich wpływie na historię gatunku. W efekcie otrzymujemy szerokie, przekrojowe spojrzenie na całą scenę metalową kilku dekad. Stąd tak wiele tu inspiracji muzyków Metalliki i inspiracji samą Metalliką. Dzięki temu publikację Danielsa pokochają nie tylko miłośnicy zespołu, ale przede wszystkim wszyscy ci, którym muzyka metalowa (czy w ogóle muzyka) nie jest obca.

Na ile informacje przedstawione w książce będą nowe dla najzagorzalszych fanów zespołu - nie mam pojęcia. Ale rację mają członkowie Metalliki podkreślając, że ich fani są koneserami i kolekcjonerami, którzy zawsze będą zaopatrywać się w ich płyty i gadżety. Stąd publikacja Neila Danielsa na ich półkach powinna znaleźć się obowiązkowo. Na pewno przekona ich również piękne, profesjonalne wydanie - twarda oprawa, szycie zamiast klejenia, wysokiej jakości papier i naprawdę fantastyczna zawartość.

Zachęcam!

Moja ocena: brak
Jak zwykle przy biografiach, oceny brak.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Anakonda.


literatura angielska | recenzja | Neil Daniels | literatura | recenzje książek

9 komentarzy:

  1. Jestem chyba jedną z niewielu osób, których Metallica w ogóle nie porywa, więc książka w ogóle mnie nie interesuje, ale dla fanów to na pewno gratka, a więc i dobry prezent pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda nie jestem jakimś wielkim fanem Metalicy, czasami lubię ich posluchać;). Chociaż Heavy metal czy Trash nie jest mi obcy. Twoja recenzja zachęca i wiem , że warto by miec Tą książkę w swojej bibloteczce Biografii. Raczej nie mogę na Mikołaja liczyć, ale może sam sobie sprawie, albo poczekam , aż bibloteka kupi ją na sklad:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to Metallicę do snu słucham, bo mi się lepiej zaśnie. Każda ich nuta jest po prostu boska, a cały metal wspaniały:)
    Lubię czytać biografie więc na pewno sięgnę po tę. Jeśli chodzi o mój ulubiony zespół to nawet się nie będę zastanawiał.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wiele pozytywnych skojarzeń z tym zespołem. Jego muzyka towarzyszyła mi też w mniej przyjemnych chwilach. I chyba przez sentyment mam poczucie, że powinnam sięgnąć po tą książkę. Chociaż może też dlatego, że ostatnio coraz częściej ich słucham...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem podziękuję nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty pewnie dobrze wiesz, Kreatywo, ile dla mnie znaczy ta książka. Dlatego może nie powinnam tutaj już pisać komentarza, bo będzie tylko powtarzaniem się. Ale... ! Metallica. Ludzie, którzy nie słuchają muzyki metalowej, ani nie trafia do nich estetyka czegoś wykraczającego mocą poza rocka, lub też sam rock w ogóle ich nie interesuje, przechodzą obok książki dość obojętnie. Zastanawiam się tylko, czy dobrze robią...

    Oczywiście ja nie jestem i nie będę w tym przypadku obiektywna, ale pamiętam swoje początki, kiedy stykałam się z taką muzyką. Mój brat był wówczas w fazie fanatyzmu, zbierał wszystko, co dotyczyło Metalliki. Krzywiłam się trochę, dopóki nie pokazał mi dvd o Metallice, przedstawiającej zespół od środka, w bardziej prywatnym świetle. Tak pokochałam facetów, których muzyki zbyt dobrze jeszcze nie znałam. Dziś, kiedy ich słucham, widzę zawsze pasjonatów, dla których muzyka nie jest tylko sposobem na życie czy zarabianie, ale jest też naprawdę dobrą zabawą, a o to przecież chyba chodzi w rock and rollu? Granie dla fanów sprawia im autentyczną przyjemność, niczym nie wymuszoną, niesztuczną. A kiedy schodzą ze sceny, wracają do swoich domów, do rodzin i bliskich. I nadal są tymi samymi, energetycznymi ludźmi, którzy w dodatku się jeszcze bardzo lubią. Chyba to ujęło mnie w nich najmocniej.

    O tym zespole mogłabym pisać godzinami, piać z zachwytu i wzdychać do Hetfielda i reszty... Dlatego na koniec postaram się streścić;)

    Metallica to nie tylko heavy metal, to nie tylko "darcie ryja", jak niektórzy sądzą i nie tylko zamiatanie sceny długimi kłakami. Metallica jest ikoną. Klasyką muzyki w ogóle. I wśród swoich eksplodujących gitarami i perkusją kawałków, posiada takie, które na stałe wpisują się w kanon kultury i muzyki. A przy tym, chłopaki piszą naprawdę dobre teksty.

    Warto się czasem zagłębić w coś, co wydaje się obce i zanurzyć w oceanie nieznanego lub nawet nielubianego. Wśród mielizny czasem kryją się perły;)

    Chyba trochę przesadziłam... Wiedziałam, że tak będzie... ! ;)
    Proszę wybaczyć, ale nie mogę się doczekać, kiedy ta książka będzie w moich rękach! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Metalu nigdy nie słuchałam, dopiero teraz trochę dzięki chłopakowi, więc możliwe, że sięgnę;) No i przekonam się do Metallici;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ot i moi ulubieńcy :) Ja jestem wielbicielką metalu, a Metallica to klasyka. Na koncertach są świetni, bardzo kontaktowi ludzie. Mają piękne ballady, a James Hetfield potrafi zarówno śpiewać jak i grać.
    polecam starą piękną balladę "One"

    OdpowiedzUsuń
  9. Metallica to nie moje klimaty, ale warto pisać i czytać (żeby mieć wiedzę) o legendach, a ten zespół na pewno się do nich zalicza.

    OdpowiedzUsuń