20 listopada 2012

Plotkara, Cecily von Ziegesar

Plotkara, Cecily von Ziegesar
Oryginał: Gossip Girl
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2003
Stron: 223
Gatunek: dla młodzieży
Plotkara to jedna z serii książkowych, którą opatrzyłabym hasłem guilty pleasure. Mając -naście lat zachwycałam się światem wykreowanym przez Cecily von Ziegesar i właściwie do dziś wobec jej utworów żywię ogromny sentyment. Dlatego też w leniwe popołudnie postanowiłam przypomnieć sobie, czym zachwycałam się w czasach młodości, jednocześnie pragnąc zestawić wersję książkową z serialem, który od lat regularnie oglądam...

Witajcie w Nowym Jorku, na Manhattanie, w jego najelegantszej części – Upper East Side, gdzie moi przyjaciele i ja mieszkamy, uczymy się, bawimy i śpimy – czasami ze sobą nawzajem.

Witajcie w świecie luksusu, najlepszych prywatnych szkół, ogromnych apartamentów na Piątej Alei, limuzyn, nieograniczonego dostępu do kasy, alkoholu i wszystkiego, czego chcemy.

Żródło: lubimyczytac.pl

Akcja powieści von Ziegesar rozgrywa się w tętniącym życiem Nowym Jorku. To tutaj stykają się ze sobą światy śmietanki towarzyskiej Manhattanu i artystycznej bohemy Brooklynu. To tutaj piękne dziewczęta i wymuskani chłopcy bywają w najlepszych klubach, najmodniejszych knajpach i sklepach najznamienitszych projektantów. Ich świat jest nasączony przepychem, pachnie trawką i ocieka smakiem najdroższych alkoholi...

Plotkara w mocno podkoloryzowany sposób opowiada o problemach grupy bogatych, rozpuszczonych nastolatków, którzy pieniędzmi rodziców nie są w stanie zapłacić za przyjaźń, miłość, wierność czy zainteresowanie. Jadają kawior, popijają Cosmo, rozsiewają swój blask na lewo i prawo, jednak pod bogatymi skorupkami kryją się wrażliwi ludzie, którzy używkami i buntem próbują zagłuszyć to, co ich w środku boli.

Bohaterowie serialu, filmweb.pl

Cecily von Ziegesar bardzo trafnie sportretowała środowisko bogatych dzieciaków oraz tych, którzy - kierując się różnymi pobudkami - pragną przynależeć do elity, mimo gorszego pochodzenia i kompletnego nieprzystosowania do świata pięknych i bogatych. Mimo całego przerysowania, z jakim stykamy się na kartach jej powieści, trzeba przyznać, że nie brak jej bohaterom i zdarzeniom, w jakie zostali uwikłani, sporej dozy autentyczności. Dużo prawdy i mądrości kryje się w świecie Plotkary jednak trudno je dostrzec, jeśli przykryte są warstwą miałkości i jałowości aż nazbyt młodzieżowego języka...

Nie da się ukryć, że tak lekko i prosto opowiedziane historyjki czyta się błyskawicznie, właściwie bez zastanowienia. Ciekawe portrety psychologiczne i wizja barwnego, interesującego świata umykają gdzieś w zalewie banału, schematyczności, nowomowy i przesady. Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu literatura dostarcza sporej dawki rozrywki, pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości i jest przyjemnie odmóżdżająca.

Serial jednak zdecydowanie wygrywa.

Moja ocena: 6,5/10

literatura amerykańska | recenzja | Cecily von Ziegesar | literatura | recenzje książek

Amerykańska pisarka, autorka powieści dla nastolatek.

Sukces komercyjny przyniosła jej wydana również w Polsce seria powieści "Plotkara" (ang. "The Gossip Girl") rozpoczęta w 2000 roku i opisująca luksusowy styl życia bogatych nastolatek z Upper East Side, eleganckiej dzielnicy Nowego Jorku, zainteresowanych imprezami, narkotykami, alkoholem, najnowszą modą i doświadczeniami seksualnymi. W maju 2008 roku w USA wydano pierwszą część nowej serii pt. "Wejście Carlsów" (ang. "The Carlyles"), której akcja toczy się w Nowym Jorku po wyjeździe głównych bohaterów "Plotkary" do college'ów. Jej książki były natchnieniem do wyprodukowania serialu "GossipGirl".

Seria "Plotkara" trafiła w 2002 na listę bestsellerów "New York Timesa". Jej spin-off, "Dziewczyna Super" (ang. "The It Girl"), znalazł się tam w roku 2005.
Źródła: foto | opis

23 komentarze:

  1. Pamiętam, że swojego czasu seria bardzo mi się podobała i byłam pod wrażeniem tamtego luksusowego świata.Doczytałam jednak tylko do 4 części + dwie ostatnie opisujące zdarzenia przed pierwszą ;p
    I podobnie jak Ty, jestem zdania, że serial jest zdecydowanie lepszy i z chęcią nadal go oglądam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda serial w porównaniu z książką zdecydowanie wygrywa. Chociaż jeszcze kilka lat temu gotowa bym była się kłócić :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nie dałabym rady, jestem za stara na takie rzeczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam się, że serialu nie oglądam. Kiedyś obejrzałam jeden, czy dwa odcinki, ale uznałam, że nie mam się czym zachwycać. Nawet ten cały Chuck, czy jak mu tam to tak naprawdę nic ciekawego (wg mnie) ;) Fajnie wiedzieć, że seria istnieje, ale prawdopodobnie po nią nie sięgnę. Chyba jestem za stara :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chuck dopiero z czasem robi się fajny ;P

      Usuń
  5. Niestety nie oglądałam tego serialu, a i do książki mnie nie ciagnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna recenzja! Tak sobie sama pomyślałam, jak to dawno czytałam i czy by mi się spodobało. ;D Nie jest tak źle patrząc po tym, co napisałaś. ^^
    Z serialem to ja stanęłam na pierwszym sezonie, bo o ile książki miło wspominam to serial, to totalny odmóżdżacz...

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, serial zdecydowanie wygrywa. Książki przeczytałam już po nim i trochę dziwnie było mi się poruszać w tym świecie. Chciałabym się w końcu dowiedzieć, kto w książce jest Plotkarą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam swego czasu dwie książeczki tej serii i powiedziałabym, że to taka dobra rozrywka na jeden wieczór. Serial uwielbiałam, ale ostatnie 2 sezony są bardzo słabe i mocno naciągane. Mam nadzieję, że przynajmniej zakończenie będzie satysfakcjonujące. Ach, no i uwielbiam ciuchy Blair i Sereny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dla samych ciuchów warto oglądać GG!
      I zgadzam się co do ogólnych wrażeń - mnie bardzo cieszy, że serial wreszcie się skończy, bo naprawdę im dalej w las, tym gorzej. Zbyt wiele absurdów, zbyt wiele naciąganych wątków, zbyt wiele nudy...

      Usuń
  9. Właśnie słyszałam, że serial jest znacznie lepszy niż ta książka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Serial należy do moich ulubionych i oczywiście jestem za Chair <3 A za książki nie wiem czy się wezmę, bo słyszałam że są właśnie gorsze od serialu, tak jak i Ty to napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy zakochałam się w serialu (chyba gdzieś po drugim sezonie) pomyślałam, ze warto byłoby poznać tę historię w oryginalnej wersji... przeczytałam chyba dwie części i co? Książka zupełnie nie przypadła mi do gustu, a serial - wręcz przeciwnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, książka po serialu musi wypaść niekorzystnie. Podobnie dzieje się z 'Pamiętnikami wampirów'.

      Usuń
  12. Pamiętam, jak moja babci regularnie oglądała Plotkarę, a ja razem z nią. Książki jeszcze nie czytałam, ale będę musiała to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam, jak kiedyś wypożyczyłam Plotkarę z biblioteki i prawie zwymiotowałam na nią podczas czytania. Powiedziałam "NIGDY WIĘCEJ!" a potem, dokładnie jakieś... 2 lata temu zostałam namówiona na serial. I zakochałam się w nim. Chociaż przyznam, ten ostatni sezon oglądam z lekkim zażenowaniem i ogólnie nie cięgnie mnie do kolejnych odcinków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty, ta historia z wymiotami mnie ciekawi :D To z powodu książki czy jednak nie?

      Usuń
  14. Ksiakzi nie czzytałam, moze dlatego ze czasem wydaje mi się, że "wyrosłam" z ksiazek o dzieciakach...choc z drugiej strony od czsu do czasu takowe czytuje i kto wie moze i za plotkare z czasem sie wezme za bary, ze tak sie kolokwialnie wypowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki w miarę lubiłam, serial uwielbiałam.. Odmóżdżający strasznie :D Ale ostatni sezon (no, przedostatni chyba bo teraz jest nowy?xD) był taki naciągany według mnie, że przestałam oglądać

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja regularnie oglądam serial, z książką jednak styczności nie miałam. Pewnie jako nastolatka połknęłabym ją w jeden wieczór, teraz wolę połykać inne dzieła :). Sam serial również staje się coraz to mniej ciekawy, ale wciągnięta w wir intryg młodej elity, nie mogę się powstrzymać przed śledzeniem jej losów na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałem okazji przeczytać tej książki i nie wiem, czy będę nawet chciał, bo jakoś nie czuję większej ochoty na poświęcenie mojego "cennego" czasu:P
    Ale serial oglądałem, nie cały (bo moje oglądanie serialów jest zawsze jakoś w dziwnych momentach kończone), jednak zapamiętałem go tylko z tych pozytywnych stron. Choć oglądałem go dawno.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też namiętnie oglądam Plotkarę. Niedługo już niestety koniec. :(
    Książki nie czytałam. Ale to w sumie dobry pomysł, żeby porównać do serialu. Na pewno kiedyś przeczytam, choćby z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie ani do książki, ani do serialu. Także raczej odpuszczam i nie będę czytać/oglądać... ;)

    OdpowiedzUsuń