21 października 2012

Zbyt dumna, zbyt krucha, Alfonso Signorini

Zbyt dumna, zbyt krucha, Alfonso Signorini
Oryginał: Troppo fiera, troppo fragile
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2012
Stron: 288
Gatunek: biografia
Niebywałe, ile przeróżnych uczuć może dostarczyć jedna książka - od złości i poruszenia, przez współczucie i wzruszenie, po zdumienie i trwogę. Powieść biograficzna to jeden z najbardziej niezwykłych gatunków - pochłania się ją jak najlepszą prozę, mając jednocześnie poczucie, że za wszystkim kryje się prawda, a nie fikcja literacka.

Jak więc przejść obojętnie obok prawdziwej historii kobiety, która miała świat u swoich stóp, nie mogąc przy tym wyzbyć się cierpienia?

Portret niezwykłej kobiety, tak głodnej miłości, że postawiła wszystko na jedna kartę i przegrała. Opowiadając o Marii Callas (1923-1977), autor skupia się na burzliwym życiu prywatnym "primadonny stulecia". Charyzmatyczna śpiewaczka i piękna kobieta, poznała u szczytu kariery Arystotelesa Onassisa. Dla niego przestała śpiewać...

Źródło: merlin.pl

Powieść Alfonso Signoriniego powstała na bazie korespondencji Marii Callas, zwanej Boską. To właśnie najbardziej intymne wynurzenia artystki uczyniły Zbyt dumną, zbyt kruchą opowieścią tak wstrząsającą i pełną wzruszeń. Włoski dziennikarz stworzył głęboki portret pełnej skrajności artystki, która jak żadna inna podbijała serca milionów, będąc jednocześnie przeraźliwie samotną.

Była postacią złożoną. Zamykała się w swym cierpieniu, brano ją za wariatkę. Łaknąca miłości poddawała się mężczyznom. Nigdy nie rozstawała się z demonami przeszłości - w środku wciąż pozostawała brzydką, grubą dziewczyną, wzbudzającą litościwe uśmieszki. Choć podbiła świat, życie obchodziło się z nią okrutnie. Dlatego tak łatwo poddawała się nerwom, namiętnościom i nielicznym chwilom bezgranicznego szczęścia...

Zbyt dumna, zbyt krucha to historia wyjątkowa. Od pierwszej do ostatniej strony trzymająca w napięciu, wzruszająca, przejmująca. Opowiedziana sprawnie i ciekawie, niepozbawiona smaczków. Brak w niej jakichkolwiek momentów przestoju - gdy czytelnik zanurzy się w niej raz, nie będzie w stanie się oderwać. Bo legenda Marii Callas do dziś odurza, zdumiewa i przyciąga.

Trudno ubrać w słowa emocje i wrażenia, które towarzyszą tak niesamowitej lekturze. To po prostu trzeba przeżyć samemu. Polecam. Każdemu.

Moja ocena: 9,5/10
Za książkę dziękuję sklepowi internetowemu merlin.pl, kupicie ją tutaj.


literatura włoska | recenzja | Alfonso Signorini | literatura | recenzje książek

12 komentarzy:

  1. uwielbiam biografię, bo lubię wiedzieć dużo o postaciach już kultowych, które wniosły do naszego życia dużo wspomnień. Na pewno taką osobą jest Callas. Dla mnie na pewno książka ciekawa, trochę intrygująca... zobaczymy, zobaczymy

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, intrygująca to bardzo dobre określenie. W ogóle jest to jedna z najciekawszych biografii, z jakimi miałam styczność.

      Usuń
    2. w takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na wypłatę i ją zakupić:)

      Usuń
  2. widziałam film o Niej i Onassisie i zanotowałam sobie że przeczytałabym jakąś biografię. Dzięki za przypomnienie teraz może już będę pamiętała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, Kasiek, zobaczysz, że Cię zachwyci!

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej artystce. Jej imię i nazwisko oczywiście jest mi znajome, ale jakoś nigdy mnie nie interesowało jej życie zawodowe i prywatne. Także uważam, że biografie to jedne z najciekawszych lektur,które czasami potrafią być wielką inspiracją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nigdy się nią nie interesowałam. Znane nazwisko, to wszystko. Teraz jest to dla mnie jedna z najbardziej fascynujących kobiet w historii świata. Wielka Osobowość.

      Dla mnie biografie same w sobie nie zawsze są ciekawe - bywają teksty zbudowane na samych plotkach albo na samych suchych faktach. Natomiast powieść biograficzna opowiedziana prozą - coś wspaniałego!

      Usuń
  4. Niestety, ale w tej tematyce się nie odnajdę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Również nie słyszałam o tej kobiecie, ale po Twojej recenzji trochę mnie zaciekawiła jej postać. Myślę, że za jakiś czas sięgnę po tę książkę. I przy okazji zapoznam się z gatunkiem biografii, którego nie znam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Mama już ma za sobą tę książkę, bardzo jej się podobała. Postać Marii Callas jakoś nigdy szczególnie mnie nie fascynowała, ale z Twojej recenzji wnioskuję, że miała dość burzliwe życie... i to mnie zaintrygowało ;) Biografie w każdym razie bardzo lubię i zawsze chętnie sięgam po takowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cytat z merlina sprawił, że zainteresowałam się twoją recenzją jeszcze bardziej. Niesamowicie fascynuje mnie postać gł. bohaterki, więc prędzej czyt później trafię na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń