22 lipca 2012

Dziewczynki ze Świata Maskotek, Anja Snellman


Dziewczynki ze Świata Maskotek, Anja Snellman
Oryginał: Lemmikkikaupan tytöt
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2011
Stron: 269
Dziś będzie krótko. Bo oto książka, która wymęczyła mnie, zamiast wstrząsnąć. Wynudziła, zamiast zainteresować. W zapowiadaną "językową maestrię" autorki nie wątpię, natomiast tego, że jej prozę czyta się lekko i z wypiekami na twarzy potwierdzić nie mogę. Choć pomysł z ciągłą zmianą perspektywy i nadawcy, czasu i miejsca podobał mi się bardzo, choć dialogi czytało się świetnie, to cała reszta - tło, bohaterowie, opisy, fabuła - była nudna, naciągana, bezsensownie splątana i mało ciekawa.

Czego brakowało czternastoletniej Jasmin z całkiem zwykłego, dobrego domu, że zaczęła oddawać się starszym panom? Co się zdarzyło, że pewnego dnia zniknęła z miasta w towarzystwie jednego z nich? Jak działa podziemny seksbiznes z udziałem nieletnich? Na tę wstrząsającą powieść składają się: dziennik Jasmin, obecnie dwudziestosześcioletniej, wspomnienia jej matki lekarki, opowieść o pedofilu – znanym intelektualiście, który porwał Jasmin – oraz historia ludzi organizujących cały proceder. Wybitna, sugestywna proza robi ogromne wrażenie.

Źródło: swiatksiazki.pl

Opis brzmi, ciekawie? Niestety, to tylko opis...

Moja ocena: 4/10

literatura fińska | recenzja | Anja Snellman | literatura | recenzje książek
Anja Snellman urodzona 23. maja 1954 roku w Helsinkach. Fińska pisarka. Jedna z najwybitniejszych pisarek skandynawskich. Feministka, autorka 19 powieści, przełożonych na 12 języków, łączących świetną psychologię z opisem współczesnej obyczajowości i diagnozę ważkich problemów społecznych.

Źródła: foto | opis

14 komentarzy:

  1. Nie strasz, mam to jeszcze przed sobą.
    Mam nadzieję, że mną jednak wstrząśnie, bo dużo dobrego o niej czytałam/słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. a tak mnie ciągnęło do tej książki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj, nie jestem dobrze. Przynajmniej nie wydałam na nią jeszcze swoich oszczędności, więc nie mam czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej a mam ją na swojej półce i wygląda na to, że nie zapowiada się zbyt ciekawie. No cóż niedługo się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że to będzie jednak coś ciekawszego. Jakoś specjalnie nie ciągnęło mnie do tej książki, ale miałam ją na uwadze. Skoro aż tak z nią źle to raczej po nią nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, zaintrygowałaś mnie! Zakupiłam książkę zachęcona pozytywnymi recenzjami, a tu... taki klops? No cóż, będę musiała przekonać się sama:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście jeszcze w tę książkę nie zainwestowałam. Dzięki za szczerą opinię.

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię książki skandynawskich pisarzy. ta zapowiadała się interesująco.. teraz mam wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam sięgnąć po tej książkę, więc dziękuję za recenzję, która chyba mimo wszystko przekona mnie, że warto przeczytać coś innego :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Krótko acz treściwie.
    Nie martwcie się - nawet jeśli macie książkę na półce- to przecież nie wyrok. Zresztą i tu są wskazane plusy: językowa maestria, dialogi, zmiana perspektywy. Poza tym co jednemu wadzi, drugiemu odpowiada. Jestem zdania, że trzeba samemu wyrobić sobie zdanie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - to, że mnie książka nie zachwyciła, nie znaczy, że komuś innemu się nie spodoba. Nie jestem wyrocznią + naprawdę znalazłam w niej sporo zalet. Ot, może zły moment wybrałam i dlatego mnie wynudziła?

      Usuń
  11. Mam tą książkę. Bardzo chciałam ją mieć, naczytałam się ochów i achów o niej i byłam pewna, że będzie świetna. Niestety rozczarowałam się. Książka momentami była wręcz męcząca. Nie zauważyłam też by była wstrząsająca. Jak dla mnie ta książka jest taka sobie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, a przed chwilą zamówiłam tę ksiażkę. Ale mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń