18 czerwca 2012

Cosmopolis, Don DeLillo


Cosmopolis, Don DeLillo
Oryginał: Cosmopolis
Wydawnictwo: NSB
Rok wydania: 2005
Stron: 168
Z postmodernizmem nigdy nie było mi po drodze, co może wyjaśniać, dlaczego nie zetknęłam się dotąd z panem DeLillo, uważanym za jednego z najwybitniejszych pisarzy amerykańskich XX wieku. Jego twórczość wzbudza wiele kontrowersji - przez jednych ceniona, innych odpychająca. Jakie wrażenie zrobiła na mnie? Przekonajcie się sami...
Pewnego kwietniowego dnia 2000 roku Eric Packer, 28-letni nowojorski miliarder, wstaje po nieprzespanej nocy w swym 48-pokojowym apartamencie na szczycie 89-piętrowego drapacza chmur przy Pierwszej Alei i postanawia udać się do fryzjera na końcu Czterdziestej Siódmej Ulicy. W imponującej limuzynie Packer przedziera się przez Manhattan, zablokowany z powodu prezydenckiej wizyty. Otoczony monitorami, śledzi kurs jena, od którego zależy stan jego finansów, spogląda na nowojorskie ulice, a także spostrzega, że ekran kamery w samochodzie pokazuje jego ruchy i gesty o kilka sekund wcześniej, niż Packer wykonuje je w rzeczywistości. Podróż przez Manhattan przedłuża się w nieskończoność, wypełniając cały dzień Erica Packera.

Źródło: noir.pl
Cosmopolis to powieść, która wywołała we mnie całe pasmo nieznanych dotąd uczuć. Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się odczuwać takiej obojętności wobec bohatera, wobec świata, wobec wydarzeń. Ani przez moment nie odczułam przyspieszonego bicia serca czy dreszczu ekscytacji przebiegającego po plecach. Nic. Zimna obojętność. Jak u głównego bohatera, który nieustannie przywoływał na myśl skojarzenia z bezuczuciowymi robotami, maszynkami w czyichś rękach. On był całkowicie obojętny, więc obojętna pozostawałam i ja, ale przyznać muszę, że magnetyzm Cosmopolis i tak nie pozwala oderwać się od lektury.

Powieść DeLillo jest specyficzna - kontakt z nią nie daje przyjemności, raczej wzbudza pewną nerwowość, która - mimo ogólnej obojętności - wywołuje mrowienie pod skórą. To powieść, która odpycha i zmusza do odwracania głowy, ale jednocześnie nie pozwala ziewać i błądzić wzrokiem po ścianie. Jest mocna, prowokacyjna, próbuje wstrząsać światem czytelnika. Zmusza do refleksji nad ludzkim zezwierzęceniem, nad mocą pieniądza, pułapkami kapitalizmu, nad zgubnymi pragnieniami. Nie jest łatwa w odbiorze, ale prowokuje do zaglądania wgłąb siebie, do stawiania pytań i poszukiwania odpowiedzi. Do szukania sensu. I choć wymaga totalnego skupienia i pełnego oddania, ma w sobie coś zjawiskowego. Może nie hipnotyzuje, może nie wzbudza westchnień zachwytu, ale jest naprawdę dobrze skonstruowana i potrafi złapać czytelnika za gardło. Wiem, że na długo pozostanie w mojej głowie...

Moja ocena: 7,5/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Noir sur Blanc.

literatura amerykańska | recenzja | Don DeLillo | literatura | recenzje książek

Jestem pewna, że nie odmówię sobie obejrzenia filmu, którego zwiastun możecie podziwiać poniżej:

14 komentarzy:

  1. Świetna recenzja, która w dużej mierze oddaje to, co czułam podczas lektury a czego sama nie umiałam wyrazić. Choć u mnie w głowie raczej nie zostanie na dłużej, przynajmniej nie w pozytywnym sensie. No i u mnie ocena dużo niższa ;)

    Coś w niej jest, co nie pozwala się oderwać, ale z drugiej strony, nie sposób się zachwycać, bo chyba nie ma czym. Nie lubię książek, które sprawiają, że jestem obojętna wobec nich, zawsze lubiłam mocne emocje, a nie takie wyplucie. Może stąd taka a nie inna opinia. Ale film, chociażby z ciekawości, zobaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie obejrzę film, bo Cronenberga. Odpycha mnie trochę fakt, że Pattinson gra w nim główną rolę, no ale myślę, że i tak warto zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, nie wiem czemu, ale to chyba nie moje klimaty, aczkolwiek recenzja ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam opis i myślę sobie: książka o tym, jak miliarder jeździ limuzyną? Ale potem doczytałam do końca Twoją recenzję i raczej nie przejdę obok tej książki obojętnie...

    Ale filmu nie obejrzę - niestety to przez głównego aktora ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio czytałam recenzje tej książki i ocena była niższa przez niezrozumienie książki. Jednak ja nadal mam ochotę na tę książkę!!:) nie wiem czemu. Pewnie jak przeczytam to się zawiodę..

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ale może to zmienię. Chce sama zobaczyć co będę czuła podczas czytania

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zdecydowanie wymaga skupienia i ciszy. Mnie wciagnęła, trudno powiedzieć, ze zachwyciła, bo po prostu trudno o takie słowa, ale jest kilka cytatów, które biją się po głowie... Pokaż mi coś, czego nie widziałem. Ludzie nie umrą. zostaną wchłonięci przez...
    Noce nie są dobre jak ma się żonę i dziecko.

    najbardzije podobały mi sie jego dialogi z żoną, do której próbował dotrzeć, ale jakby mówili innymi językami. A z drugiej strony czul wyższość okłamując ją w żywe oczy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam ! Z tej strony biedronka z bloga http://biedronka-inmysecretlife.blogspot.com/ . Jesteś obserwatorką mojego bloga, który jakiś czas temu został zawieszony w związku z włamaniami. Najprawdopodobniej nie uda mi się odzyskać do niego dostępu. Zakładam, więc nowego bloga, który ruszy niebawem i przesyłam adres http://anjani-oldideas.blogspot.com/ .
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że uda mi się rozpocząć wszystko od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat zaczęłam czytać, ale jak skończę, to wrócę i porównam nasze wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak będę miała okazję to przeczytam, chociaż na tą chwilę jestem bardziej zainteresowana ekranizacją. Jej zapowiedź mnie ogromnie zaintrygowała, dlatego wiem, że jej sobie nie odpuszczę ;) Mimo, że gra Pattinson którego średnio lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam!

    Właśnie skończyłem lekturę i powiem szczerze, że to bardzo specyficzna książka. Wciąga mocno i intryguje, ale sposób narracji i dialogi czasami wydawały mi się mocno pretensjonalne.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń