27 maja 2012

Rodzinę mniej znaną pożyczę na chwilę..., Agnieszka Gołas-Ners


Rodzinę mniej znaną pożyczę na chwilę...
Rozmowy z dziećmi sławnych rodziców
,
Agnieszka Gołas-Ners
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2012
Stron: 190
Gatunek: biografia, wywiad
Mówi się, że rodziców się nie wybiera, że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu. Że dzieci sławnych rodziców mają łatwiej, bo znane nazwisko otwiera im wszystkie furtki i rozwija u ich stóp czerwone dywany. Mało kto zastanawia się, ile trudu trzeba włożyć, by pozbyć się etykietki syn swojego ojca czy córka swojej matki. Ile trzeba mieć w sobie samozaparcia, by osiągać wytyczone cele i wyjść z cienia rodzica. Ile trzeba wiary w siebie, by z domu, w którym trudno o skupienie uwagi na sobie, wkroczyć w dorosłość bez kompleksów. Ile cierpliwości, by wciąż i wciąż udowadniać, że świeci się własnym blaskiem, a nie blaskiem odbitym od rodzica...
Dziecko znanego człowieka ma w pierwszym rzędzie do przerobienia wielki bagaż psychiczny. Jeśli zechce wyjść z cienia, musi najpierw "pokonać" w sobie własnego rodzica, strząsnąć jego publiczny wizerunek. Musi "dojść do siebie", odzyskać swoją tożsamość, a potem dopiero pokazać, co potrafi. Jeśli potrafi i jeśli mu się uda.

Agnieszka Gołas-Ners - córka sławnego ojca - zaprosiła do rozmowy dzieci innych sławnych rodziców, wśród nich: Romana Dziewońskiego, Jerzego Kisielewskiego, Tomasza Lema, Katarzynę Lengren, Agatę Młynarską, Joannę Szczepkowską, Macieja Stuhra... To poruszające rozmowy o blaskach i cieniach dzieciństwa, dojrzewania i budowania własnej tożsamości w życiu osobistym i zawodowym.

Źródło: merlin.pl
Bohaterowie książki Agnieszki Gołas-Ners wyrośli w domach artystów - muzyków, aktorów, kabareciarzy, pisarzy, w domach sportowców i naukowców. Według autorki dzielą się na dzieci-kontynuatorów i dzieci-fanów swoich rodziców, na tych którzy mają żal o takie, a nie inne wychowanie i takich, którzy życie w sławnych rodzinach zawsze sobie cenili. Tylko nieliczni zgodzili się udzielić wywiadu na potrzeby tej publikacji - byli tacy, którzy odmawiali z powodów politycznych, tacy, którzy nie mają o rodzicach do powiedzenia nic dobrego i tacy, którzy odmowę tłumaczyli: nie, bo nie. Tych dwanaście osób, które zgodziło się wziąć udział w projekcie, przyczyniło się do powstania naprawdę znakomitej kroniki, którą śledziłam z wypiekami na twarzy.

Agnieszka Gołas-Ners nie wchodzi z butami w prywatne życie tych, których znamy z telewizji i gazet. Dotyka spraw intymnych, ale wszystko odbywa się w granicach dobrego smaku i rozsądku. Choć z wieloma swoimi bohaterami ma od lat bliski kontakt, wykorzystuje przede wszystkim te fakty z prywatnego życia gwiazd, o których dowiemy się również z wielu innych źródeł. O tym jak mocno rozmówcy zostaną obdarci z prywatności decydują oni sami, snujący wspomnienia rodzinnych domów, wakacji z rodzicami, ważnych momentów z ich wspólnego życia. Niektórzy otwierają się w pełni, bez skrępowania wspominając przykre momenty, inni starają się być powściągliwi i zdystansowani. Żaden z rozmówców nie wybiela jednak swych rodziców, nie przedstawia tylko blasków życia w sławnych domach. To ważne, by umieć wyważyć fakty brudne i bolesne, z czystymi, przynoszącymi radość i ukojenie. Dobrze czyta się wspomnienia, które nie są jednostajne, przesłodzone i nudne. Zabrakło mi tu jednak zdjęć i biogramów rozmówców. Niby to na nich miała koncentrować się uwaga, a jednak książka obfituje w fotografie i informacje biograficzne niemal wyłącznie o ich sławnych rodzicach.

Rodzinę mniej znaną pożyczę na chwilę... uważam niemniej za książkę niezwykle wartościową. Wielu z jej bohaterów nie znałam dotąd wcale, a teraz ich życiorysami zainteresowana jestem bardzo. Poznałam fascynujące opowieści z życia znanych i cenionych, przyjrzałam się bliżej twórczości tych, których darzę sympatią i tych, których kojarzę tylko - a jakże - z nazwiska rodzica. Moje ulubione wywiady, to te z Maćkiem Stuhrem, Jerzym Kisielewskim i Piotrem Michnikowskim, choć prawda jest taka, że każda z przedstawionych w książce historii ma w sobie coś fascynującego. Coś, co bardzo miło było odkryć dzięki publikacji PWN-u. Zachęcam Was zatem gorąco do sięgnięcia po tę książkę, z pewnością wielu z Was chciałoby poznać bliżej Dobrowolskich, Dziewońskich, Jaraczów, Kisielewskich, Lemów, Lengrenów, Michałowskich, Michnikowskich, Młynarskich, Stuhrów, Szczepkowskich (oraz Parandowskich), Zabłockich i Gołasów. Naprawdę warto poznać ich bliżej...

Moja ocena: 7,5/10
Za książkę dziękuję sklepowi internetowemu merlin.pl, kupicie ją tutaj.

literatura polska | recenzja | Agnieszka Gołas-Ners | literatura | recenzje książek

6 komentarzy:

  1. Ja kiedyś czytałam podobną pozycję (jeszcze z lat 90 chyba). Były w niej historie/ wywiady dzieci sławnych osób :) Pamiętam, że przypadła mi do gustu bo dowiedziałam się czegoś więcej o znanych mi z TV osobach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku powinno być tak samo ;-)

      Usuń
  2. Bardzo fajne podejście do tematu, trzeba rozważyć zakup...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Droga nie jest, a wydanie bardzo ładne i solidne :)

      Usuń
  3. Nie do końca mój klimat, ale skoro polecasz...

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam. Brzmi fajnie, a ja lubię tego typu książki:)

    OdpowiedzUsuń