Mówi się, że rodziców się nie wybiera, że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu. Że dzieci sławnych rodziców mają łatwiej, bo znane nazwisko otwiera im wszystkie furtki i rozwija u ich stóp czerwone dywany. Mało kto zastanawia się, ile trudu trzeba włożyć, by pozbyć się etykietki syn swojego ojca czy córka swojej matki. Ile trzeba mieć w sobie samozaparcia, by osiągać wytyczone cele i wyjść z cienia rodzica. Ile trzeba wiary w siebie, by z domu, w którym trudno o skupienie uwagi na sobie, wkroczyć w dorosłość bez kompleksów. Ile cierpliwości, by wciąż i wciąż udowadniać, że świeci się własnym blaskiem, a nie blaskiem odbitym od rodzica…

Dziecko znanego człowieka ma w pierwszym rzędzie do przerobienia wielki bagaż psychiczny. Jeśli zechce wyjść z cienia, musi najpierw „pokonać” w sobie własnego rodzica, strząsnąć jego publiczny wizerunek. Musi „dojść do siebie”, odzyskać swoją tożsamość, a potem dopiero pokazać, co potrafi. Jeśli potrafi i jeśli mu się uda.

Agnieszka Gołas-Ners – córka sławnego ojca – zaprosiła do rozmowy dzieci innych sławnych rodziców, wśród nich: Romana Dziewońskiego, Jerzego Kisielewskiego, Tomasza Lema, Katarzynę Lengren, Agatę Młynarską, Joannę Szczepkowską, Macieja Stuhra… To poruszające rozmowy o blaskach i cieniach dzieciństwa, dojrzewania i budowania własnej tożsamości w życiu osobistym i zawodowym.

Źródło: merlin.pl

Bohaterowie książki Agnieszki Gołas-Ners wyrośli w domach artystów – muzyków, aktorów, kabareciarzy, pisarzy, w domach sportowców i naukowców. Według autorki dzielą się na dzieci-kontynuatorów i dzieci-fanów swoich rodziców, na tych którzy mają żal o takie, a nie inne wychowanie i takich, którzy życie w sławnych rodzinach zawsze sobie cenili. Tylko nieliczni zgodzili się udzielić wywiadu na potrzeby tej publikacji – byli tacy, którzy odmawiali z powodów politycznych, tacy, którzy nie mają o rodzicach do powiedzenia nic dobrego i tacy, którzy odmowę tłumaczyli: nie, bo nie. Tych dwanaście osób, które zgodziło się wziąć udział w projekcie, przyczyniło się do powstania naprawdę znakomitej kroniki, którą śledziłam z wypiekami na twarzy.

Agnieszka Gołas-Ners nie wchodzi z butami w prywatne życie tych, których znamy z telewizji i gazet. Dotyka spraw intymnych, ale wszystko odbywa się w granicach dobrego smaku i rozsądku. Choć z wieloma swoimi bohaterami ma od lat bliski kontakt, wykorzystuje przede wszystkim te fakty z prywatnego życia gwiazd, o których dowiemy się również z wielu innych źródeł. O tym jak mocno rozmówcy zostaną obdarci z prywatności decydują oni sami, snujący wspomnienia rodzinnych domów, wakacji z rodzicami, ważnych momentów z ich wspólnego życia. Niektórzy otwierają się w pełni, bez skrępowania wspominając przykre momenty, inni starają się być powściągliwi i zdystansowani. Żaden z rozmówców nie wybiela jednak swych rodziców, nie przedstawia tylko blasków życia w sławnych domach. To ważne, by umieć wyważyć fakty brudne i bolesne, z czystymi, przynoszącymi radość i ukojenie. Dobrze czyta się wspomnienia, które nie są jednostajne, przesłodzone i nudne. Zabrakło mi tu jednak zdjęć i biogramów rozmówców. Niby to na nich miała koncentrować się uwaga, a jednak książka obfituje w fotografie i informacje biograficzne niemal wyłącznie o ich sławnych rodzicach.

Rodzinę mniej znaną pożyczę na chwilę… uważam niemniej za książkę niezwykle wartościową. Wielu z jej bohaterów nie znałam dotąd wcale, a teraz ich życiorysami zainteresowana jestem bardzo. Poznałam fascynujące opowieści z życia znanych i cenionych, przyjrzałam się bliżej twórczości tych, których darzę sympatią i tych, których kojarzę tylko – a jakże – z nazwiska rodzica. Moje ulubione wywiady, to te z Maćkiem Stuhrem, Jerzym Kisielewskim i Piotrem Michnikowskim, choć prawda jest taka, że każda z przedstawionych w książce historii ma w sobie coś fascynującego. Coś, co bardzo miło było odkryć dzięki publikacji PWN-u. Zachęcam Was zatem gorąco do sięgnięcia po tę książkę, z pewnością wielu z Was chciałoby poznać bliżej Dobrowolskich, Dziewońskich, Jaraczów, Kisielewskich, Lemów, Lengrenów, Michałowskich, Michnikowskich, Młynarskich, Stuhrów, Szczepkowskich (oraz Parandowskich), Zabłockich i Gołasów. Naprawdę warto poznać ich bliżej…

Moja ocena: 7,5/10

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

6 Comments

  1. Ja kiedyś czytałam podobną pozycję (jeszcze z lat 90 chyba). Były w niej historie/ wywiady dzieci sławnych osób 🙂 Pamiętam, że przypadła mi do gustu bo dowiedziałam się czegoś więcej o znanych mi z TV osobach 🙂

    1. W tym przypadku powinno być tak samo 😉

  2. Bardzo fajne podejście do tematu, trzeba rozważyć zakup…

    1. Polecam. Droga nie jest, a wydanie bardzo ładne i solidne 🙂

  3. Nie do końca mój klimat, ale skoro polecasz…

  4. Chętnie przeczytam. Brzmi fajnie, a ja lubię tego typu książki:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *