6 lutego 2012

Uczymy się języków: słówka i zwroty

Kącik Językowy Kreatywa

Pierwszy wpis ściśle związany z językami, chciałabym poświęcić na prezentację materiałów, za pomocą których uczę się słówek oraz zwrotów. O tym, czy zakuwanie słówek ma sens dyskutować raczej nie chcę, bo jest to sprawa mocno zindywidualizowana - zwolenników tej metody jest tylu, co jej przeciwników, a ja po żadnej ze stron opowiadać się nie chcę. Mnie nauka słówek pomaga, ale specjalnie przekonywać do niej nie zamierzam - od Was zależy czy ta metoda okaże się dla Was odpowiednia. Jeżeli chcielibyście spróbować - polecam te materiały, z których sama korzystam.

Programy multimedialne do nauki języków

W tej kategorii zdecydowanie królują u mnie przedstawiciele serii Profesor wydawnictwa Edgard:


Testowałam wiele programów do nauki angielskiego i nigdy nie natrafiłam na taki, który by mnie w sobie rozkochał. Parę lat temu sięgnęłam za to po Profesora Pedro do nauki hiszpańskiego i to był strzał w dziesiątkę! Nie znam bardziej przyjaznych i skutecznych programów do nauki języków. Na fali zachwytu nad Profesorem Pedro skusiłam się również na zdobycie Profesora Henry'ego i bardzo sobie oba programy chwalę.

Angielskich i hiszpańskich zwrotów również uczę się z programów Edgarda:


Profesor - najbardziej znana w Polsce seria bestsellerowych programów multimedialnych. Obejmuje kursy do nauki 6 języków obcych: angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego, niemieckiego, rosyjskiego i włoskiego. Siłą serii Profesor jest unikalny, rozwijany od 1996 roku, System Inteligentnych Powtórek, który sprawia, że nauka języków obcych jest niezwykle skuteczna. W 2010 roku w wybranych tytułach pojawił się zaawansowany system rozpoznawania mowy, umożliwiający samodzielną, skuteczną naukę i trening wymowy.


W nauce angielskiego pomaga mi również bardzo sympatyczny program eTeacher, którego screeny możecie zobaczyć poniżej (zdjęcie powiększy się po kliknięciu):


eTeacher umożliwia naukę słownictwa i gramatyki, oferuje przykładowe testy (np. do FCE czy CAE), jest bardzo przyjazny i przejrzysty. Traktuję go jako miły dodatek do nauki z Profesorem Henrym.
eTeacher nie stanowi systematycznego kursu językowego, lecz zawiera bogaty zbiór ćwiczeń i testów, które bardzo skutecznie wspomagają i uatrakcyjniają naukę języka angielskiego w szkole, na kursie językowym, czy na studiach. Może stanowić pożyteczną pomoc dla samouka. Jest również nieocenioną pomocą w przygotowaniu do różnych egzaminów (Matura, FCE, Proficiency itp.).


Audiokursy i książki do nauki języków

Oprócz programów multimedialnych korzystam również z kursów audio z książkami - tak, aby móc osłuchiwać się z nimi poza domem. Aktualnie całkiem przyjemnie pracuje mi się z Blondynką na językach:


Kursy te traktuję jednak z przymrużeniem oka - nie ufam bowiem nikomu, kto próbuje mi wmówić, że można opanować język, nie znając jego gramatyki. Owszem, można opierać się na znanych sobie zwrotach i słówkach, ale może to być wystarczające jedynie w prostych dialogach (na kształt: "Którędy dojdę do...?", "Gdzie kupię...?" itd.). Seria z blondynką wzbudza we mnie wiele sympatii - zwłaszcza, że jest bardzo ciekawie skonstruowana. Ważne słowa i zwroty są systematycznie przypominane w różnych kombinacjach, wplecione w teksty z różnych działów. Zaawansowani użytkownicy obcych języków mogą traktować tę serię jako sympatyczny przypominacz podstaw - jeżeli tylko mają taką potrzebę. Pozostali mogą potraktować ją jako dodatek do regularnej nauki - sam ten kurs na dobrym poziomie języka nie nauczy.
Jest to kurs rozmawiania w języku obcym. Uczy mówienia i rozumienia. Zero gramatyki, zero wykuwania słówek, zero odmian czasowników, które trzeba na pamięć wbić sobie do głowy.

W moim kursie najważniejszym założeniem jest to, że języka obcego można się nauczyć instynktownie – najpierw zapamiętać dane wyrażenia i zdania poprzez systematyczne powtarzanie ich na głos, a potem zgodnie z zasadą logiki budować z nich własne przykłady. Nauczenie się na pamięć przykładowych konstrukcji oraz ich składowych elementów, pozwala na budowanie nowych zdań i wyrażeń, a więc poprawne posługiwanie się obcym językiem.



Parę tygodni temu zakupiłam również książkę i kurs audio, zawierające 200 najważniejszych idiomów z przykładowymi zdaniami, ćwiczeniami i testami sprawdzającymi. Oczywiście niezawodnego wydawnictwa Edgard. Audiokursy spisują się w moim przypadku znakomicie i okazują się być świetnym uzupełnieniem nauki słówek i zwrotów.


Angielski Idiomy przeznaczony jest dla średnio zaawansowanych i zaawansowanych oraz wszystkich, którzy chcą poszerzyć swój zasób słownictwa, doskonalić rozumienie ze słuchu, a zwłaszcza poznać związki frazeologiczne charakterystyczne dla współczesnego języka angielskiego. Polecamy go także jako materiał uzupełniający oraz do powtórki przed maturą, FCE, CAE i CPE, ponieważ znajomość idiomów jest wymagana podczas części ustnej egzaminów.

Kurs (książka + płyta CD Audio) obejmuje 17 lekcji uczących najważniejszych angielskich idiomów. Wszystkie wyrażenia zostały przetłumaczone na język polski i opatrzone wzorcowymi zdaniami pokazującymi ich użycie w kontekście.

Fiszki

Fiszki to moje ulubienice! Te papierowe zawsze noszę w kieszeni, te online stale uruchamiam w ramach przypomnienia słówek.

Najlepszym rozwiązaniem w kwestii fiszek jest samodzielne ich tworzenie. Można w tym celu zakupić gotowe, czyste kartoniki - do znalezienia na Allegro czy w sklepach papierniczych. Ja postawiłam na samodzielne wycinanie z ryzy grubszego papieru, gdyż jest to bardziej opłacalne cenowo (w tym miejscu pozdrawiam mamę i jej gilotynę do cięcia papieru - sama bym nie dała rady wyciąć tylu kartoników). Moje fiszki prezentują się tak:


Póki co - używam ich tylko do angielskiego, gdyż do hiszpańskiego zaopatrzyłam się kilka lat temu w gotowe fiszki wydawnictwa Cztery Głowy:


Słownictwo z programów, o których wspominałam wcześniej, zamieszczam nie tylko na papierowych fiszkach, ale i na fiszkach online. W tym celu używam strony quizlet.com, która umożliwia tworzenie fiszek obrazkowych, generuje testy ze słownictwa, a także oferuje gry, opierające się na stworzonych przez nas (lub innych użytkowników) zestawach fiszek. Strona jest rozbudowana i przejrzysta, ma ogromne możliwości - spośród wielu jej podobnych, ta wydaje mi się najlepsza i to jej poświęcam najwięcej uwagi...

W ramach podsumowania

Powyżej przedstawiłam materiały i środki, za pomocą których można zakuwać słówka i zwroty. Najlepiej chłonie się jednak język w "warunkach naturalnych" - warto więc słuchać zagranicznego radia, oglądać filmy bez napisów i lektora, czytać obcojęzyczne portale, czasopisma i książki. W ten sposób przyswaja się je najszybciej i - w mej opinii - najprzyjemniej!

Kolej na Was - z jakich materiałów do nauki języków obcych korzystacie?
Czy któreś z powyższych wzbudziły Wasze zainteresowanie?

31 komentarzy:

  1. Podzielam Twój zachwyt nad profesorkiem, mam Henry'ego i Klausa, świetnie się na nich pracuje. A te fiszki mają z jednej strony słówko polskie, z drugiej obce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - na tym polega właśnie nauka z fiszek - patrzy się na słówko z jednej strony i "zgaduje" to z drugiej. Wielką zaletą fiszek jest to, że nieduży plik kartoników można zabrać ze sobą praktycznie wszędzie. To jest ich przewaga nad książkami, których czytanie nie zawsze jest superwygodne.

      Usuń
  2. Mam tę samą książkę do idiomów ;) Rzeczywiście to świetne uzupełnienie nauki angielskiego.
    Zainteresowała mnie zaś seria Beaty Pawlikowskiej, wydaje się ciekawa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako, że jestem jeszcze na etapie szkolnego wkuwania świetnie sprawdzają się własnoręcznie robione fiszki.
    Co do Pawlikowskiej, mam angielski i włoski, jednak zgodzę się, nie można na dobrym poziomie nauczyc się języka korzystając tylko z tych podręczników.Angielski, jako, że znam na przyzwoitym poziomie puszczam sobie losowo, tak dla przypomnienia. Włoski... nad nim trzeba popracowac. Dlatego zainteresował mnie ten program wydawnictwa Edgard. Widzę, że włoski też jest, więc może warto kupic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto! Programy z serii Profesor stoją na naprawdę wysokim poziomie. Miałam do czynienia z wieloma znanymi kursami (Sita, Euro Plus+, ESKK) i wszystkie przy Profesorach bledną :)

      Usuń
    2. Euro Plus+, uh, albo bylem za mlody, zeby cos z niego wyniesc (nascie lat), albo program byl naprawde kiepski :P Zle go wspominam :)

      Co do nauki, ja korzystam z fiszek do niemieckiego za pomoca Anki i niedlugo zaglebie sie w Supermemo :)

      Zdravim!

      Usuń
    3. Próbuję się przekonać do Anki, ale jakoś nie potrafię. Korzystam czasem z talii, która uczy angielskiego na podstawie fragmentów piosenek - ale nic więcej. Może spróbuję jeszcze dać szansę temu programowi, zobaczymy :)

      Usuń
    4. ja polecam Anki, ze wszystkich tego typu programów ten najbardziej przypadł mi do gustu. Myślę, że wart jest szansy ;-)

      Usuń
  4. Witaj,
    widziałem Twój komentarz z pytaniem o książki Assimila na blogu "swiatpelenjezykow.blogspot.com". Tak się składa, że wersję do hiszpańskiego mam w domu.
    Co prawda nie zabrałem się jeszcze za niego ale po dość dogłębnym przeanalizowaniu książki muszę przyznać, że materiału jest tam dość sporo i na pewno jest to bardzo przydatne źródło w nauce języka. Zresztą jak i inne podręczniki z tego wydawnictwa.
    Natomiast mam za sobą Assimil "Niemiecki łatwo i przyjemnie" i powiem Ci, że wiele dała mi nauka z tego podręcznika. Pozwala zdobyć solidne podstawy, a i dowiedziałem się też wielu ciekawych rzeczy, których raczej nie usłyszałbym w szkole czy na jakimś kursie. Opierając się tylko na tej książce zdałem podstawową maturę z niemieckiego na 90%, przy czym moja wcześniejsza znajomość tego języka była praktycznie zerowa (typowy przykład nauczania drugiego języka w szkole średniej ;)).
    Tak że polecam Ci tę książkę, z tym że lepiej korzystać z kilku źródeł (m. in. zaopatrzyć się w coś do gramatyki, bo wyjaśniana jest mało szczegółowo jak dla mnie). Z Assimilem dojdziesz gdzieś w okolice bardzo mocnego A2/przyzwoitego B1 (choć w wersjach do innych języków może być inaczej).

    Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za wyczerpującą wypowiedź! Mam wielką ochotę spróbować angielskiego i hiszpańskiego z Assimila i - jak widzę - warto. Gramatyki uczę się z podręcznika Pons (hiszp.) i Edgarda (ang.) - chwalę je sobie bardzo, więc mogłyby być dobrym uzupełnieniem Assimila :)

      Co do nauki "drugiego języka w szkole średniej" - znam to doskonale. Sama byłam na rozszerzonym niemieckim (haha!), przy którym godzina angielskiego wypadała tak miernie, że aż szkoda słów. Dostawałam pięć bez żadnego przygotowania tylko dlatego, że podstawy podstaw pamiętałam jeszcze z podstawówki ;)

      Usuń
  5. Profesorki rulez! <3
    Bardzo lubię też metodę fiszek. Blondynka na językach do mnie nie przemawia, nie lubię uczyć się takich suchych wyrażeń, praktycznie wyrwanych z kontekstu ;)
    Jeżeli chodzi o Audiokursy to też jestem jak najbardziej za! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiszki robisz sama czy korzystasz z jakichś programów lub gotowców?

      Usuń
    2. Ostatnio trochę się wstrzymałam z robieniem, ale Phrasale i Idiomy mam z Edgarda - zresztą na yosomorena możesz znaleźć ich recenzje a do hiszpańskiego dotychczas robiłam sama. Do fiszek nie przepadam za programami. Jedyny program do nauki słówek jaki mi "podszedł" to Profesor ;)

      Usuń
    3. O, chętnie przeczytam, bo coś do 'Phrasali' też by mi się przydało :)

      A zachwyt Profesorem oczywiście rozumiem i popieram!

      Usuń
  6. Z fiszkami papierowymi jest pewien problem - trudno je uporządkować, a wycinanie ładnych, równiutkich kartoników też nie jest moją mocną stroną, dlatego też wrzucam wszystkie słówka do Anki. Całkiem fajny, prosty w obsłudze, darmowy program, który u mnie sprawdza się idealnie do powtórki słówek, czy też całych zwrotów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie do Anki nie umiem się przekonać. Ale Quizlet w tym względzie sprawdza się znakomicie - w dodatku mogę z niego korzystać również poza domem - na uczelni czy u narzeczonego.

      Usuń
  7. Z fiszkami dopiero zaczynam zabawę:) Mam do francuskiego Edgarda oczywiście. Zobaczymy czy mi się sprawdzą.
    Kusry komputerowe zamierzam sprawdzić za jakiś czas, może po sesji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę powodzenia :) Ja - na szczęście - mam już sesję za sobą.

      Usuń
  8. Przeczytalem jeszcze raz wpis i komentarze i widze, ze _nikt_ nie wspomnial o ksiazkach Cambridge.
    Dla mnie English Grammar In Use Murphy'ego to biblia na nizszych poziomach wtajemniczenia :P Z calego serca polecam!
    Ostatnio kupilem tez English Collocations in Use (Advanced) i rowniez nie moge zlego slowa powiedziec :)

    Futbolowa - skoro papierowe fiszki dzialaja dla Ciebie najlepiej, to bardzo dobrze - nie ma sensu zmuszac sie do innych sposobow. Whatever works, works :P

    Zdravim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dyskusję o gramatyce będzie jeszcze czas ;) Zastanawiałam się nad tą pozycją 'English Grammar In Use', ale - skuszona ceną i zaufaniem do wydawnictwa - zakupiłam 'Wielką gramatykę' Edgarda. Póki co - jestem bardzo zadowolona.

      Co do fiszek - papierowe u mnie rządzą, jak najbardziej, ale przy komputerze też lubię fiszkować :)

      Usuń
  9. No, ksiazki od Cambridge nie sa tanie, ale w 101% warte swojej ceny :)

    Skorzystam tez z okazji, i zareklamuje sie u Ciebie: http://mefailenglish.wordpress.com/ :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nareszcie podałeś swój adres - nie mogłam Cię nigdzie namierzyć :))

      Usuń
  10. Kolejny blog do czytania :)

    Potrzebuje jakiegoś superfajowego kursu dla początkujących z angielskiego :) Tata potrzebuje bardzo :) A jakbyś znała coś na telefon, to w ogóle byłoby cool :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce,
      zawsze i wszędzie promować będę produkty Edgarda - są rewelacyjne, zapoznaj się z ich ofertą :)

      Usuń
  11. Bardzo dobrym kursem jest również Super Memo. Z wersji językowych posiadam rosyjski, hiszpański i angielski. Fajnie przygotowany materiał, systemy powtórek, badanie zgodności własnej wymowy (ten patent akurat jest trochę naciągany, ale na pewno bardzo ciekawy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie w 101%! Mam tylko pakiet do niemieckiego, ale jestem zachwycony :D

      Usuń
  12. O widzę opakowanie fiszek w starym wydaniu ! Podczas ostatniej wizyty w domu znalazłam pudełko po butach pełne małych opakowań fiszek do angielskiego w starej szacie graficznej i zebrało mi się na wspomnienia. Teraz chyba już nawet nie ma tych fiszek w ofercie.

    Zazdroszczę pracy z profesorami. Ja próbowałam Borysa, ale nie przypadł mi do gustu, trudno mi się pisało na klawiaturze cyrylicą.

    Blondynki na językach mam trzy: angielski usa, niemiecki i włoski- brakuje tylko motywacji do korzystania z nich ;)

    Materiały Edgarda także sobie chwalę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, stare wydanie - dlatego zdjęcie robiłam sama, bo nigdzie nie mogłam znaleźć żadnego :)

      A Blondynki i u mnie się kurzą ostatnio. Kiedy skończą się ferie wgram parę lekcji do odtwarzacza i będę je wchłaniać jadąc na uczelnię :)

      Usuń
  13. ja uwielbiam kursy językowe z PONS. nabyłam je w matrasie za jakies 15 zł za szt, aktualnie powtarzam sobie Rosyjski i jestem zachwycona:) w planach mam przypomnienie sobie niemieckiego a także naukę francuskiego i włoskiego od podstaw:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Pons! Mam sporo ich materiałów do hiszpańskiego i bardzo sobie chwalę :)

      Usuń
  14. Thank уou, I haѵe just been ѕearching for informatіon about thіs topic
    for ages and yours is the greatest I've came upon till now. But, what concerning the bottom line? Are you positive about the supply?

    Look at my web site :: bad credit loans

    OdpowiedzUsuń