W dzisiejszych czasach prowadzenie zdrowego trybu życia wydaje się niezwykle trudne – ekożywność nie należy do najtańszych, na sklepowych półkach próżno szukać produktów bez konserwantów i sztucznych ulepszaczy, a na sport jakoś nigdy nie potrafimy wyłuskać choćby odrobiny czasu. W przypadku jogi, o której z pasją pisze Christina Brown dochodzą jeszcze wymówki w stylu: „jestem na to za stara/y”, „zbyt mało rozciągnięta/y” itd. Autorka Szybkiej i prostej jogi postanowiła zadać kłam takim mitom i udowadnia, że na jogę nie jest się ani za mało sprawnym, ani za starym. Pokazuje też, że ćwiczeniom można poświęcić pięć-dziesięć minut właściwie w każdym miejscu, o dowolnej porze.

Nie wierzycie? Zajrzyjcie do tej książki, a sami przekonacie się, że pani Brown oferuje ćwiczenia do wykonania w parku i w domu, w łóżku, na sofie i w kuchni, w pokoju hotelowym, pociągu i samolocie, a także przy biurku i komputerze. Znajdziecie tu treningi oddechu, ćwiczenia rozciągające, poznacie techniki relaksacyjne – prosta i szybka joga w pigułce dla każdego, kto metodą małych kroczków chciałby osiągnąć wiele.

Autorka podzieliła ćwiczenia na służące:
– pokonywaniu stresu,
– poprawie nastroju,
– zwiększeniu energii.

Wyodrębniła również ćwiczenia dla dwojga, jak również stworzyła dwa działy ogólne: „o każdej porze” i „w każdym miejscu”. Przejrzystość i konkretność książki pozwala na szybkie znalezienie odpowiedniego ćwiczenia czy skomponowanie własnego zestawu, dostosowanego do aktualnych potrzeb.

Warto zwrócić uwagę na wstęp – Christina Brown umieściła w nim porady, jak prawidłowo oddychać i wykonywać ćwiczenia, poświęciła także parę słów filozofii jogi i motywacjom, jakie kierują ćwiczącymi. Autorka z wielką pasją opowiada o jodze, co niezwykle mnie w niej urzekło – z chęcią zapoznałabym się z jakąś dłuższą publikacją jej autorstwa. Lubię ludzi, którzy kochają to, co robią i swoją miłością potrafią zarażać innych…

Szybka i prosta joga to książka bardzo profesjonalnie i solidnie wydana – mniejszy format sprawia, że można ją włożyć nawet do niedużej torebki (co jest zgodne z ideą „o każdej porze” i „wszędzie”). Spis działów jest konkretny i przejrzysty, a ćwiczenia – oczywiście opatrzone zdjęciami – czytelnie opisane. Jedynym mankamentem jest nieduża, jasnozielona czcionka, która osobom o słabszym wzroku (takim jak ja) może przysporzyć sporo problemów.

Jeżeli chcecie wkroczyć na ścieżkę tzw. „zdrowego trybu życia”, Szybka i prosta joga może okazać się dobrym wstępem i motorem napędowym do działania. Polecam!

Moja ocena: brak

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

6 Comments

  1. Ja jednak nadal wymówię się brakiem czasu…

  2. Wydaje mi się, że zapisanie się na zajęcia jogi jest zdecydowanie lepszą opcją niż uprawianie jej na własną rękę w domu, lecz jeśli nie ma się innej możliwości, to być może jest to w miarę dobre rozwiązanie. Ja na jogę nie mogę sobie niestety póki co pozwolić (brak odpowiednich zajęć w okolicy), ale nie jestem pewna, czy zdecyduję się na tę książkę. Musiałabym ją najpierw przekartkować i zobaczyć, jakie ćwiczenia są w niej proponowane. Pozdrawiam 🙂

  3. Zgadzam się z @Garcarnią, że nic nie zastąpi oka trenera, ale jeżeli to mają być ćwiczenia, które można wykonać w każdym miejscu, to nie mogą być za trudne, pod tym kątem patrząc, to rzeczywiście może to być ciekawe, do takich "szybkich poradników" trzeba podchodzić ostrożnie 😉 i pamiętać, że w jodze najważniejsze jest oddychanie, ale z tego co piszesz i o tym tu jest 🙂 Przerobiłam trochę książek o jodze, były wspaniałe i były, i zbędne. Ostatnio nawet rozmyślałam na ten temat i doszłam do wniosku, że do domowych ćwiczeń najlepsze są lekcje na DVD 🙂

  4. Przepraszam, przez szybkie pisanie zgubiłam literę oczywiście chodzi mi o @Garncarnię. 🙂

  5. Nie wiem czy joga może być tak szybka i łatwa dla początkujących ? Wtedy to raczej nie jest juz prawdziwa joga , która wymaga zaangażowania i czujnego oka trenera na początek. Ja bym tak nie ufała poradnikom, choć miło jest przeczytać jak ktoś z pasją opisuje to co lubi.

    1. Autorka przedstawiła proste i podstawowe ćwiczenia – jasne, zawsze lepiej by było, aby ktoś obserwował i korygował naszą podstawę, ale większość propozycji z tej książki można wykonać bez obaw, że człowiek zrobi sobie krzywdę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *