9 lutego 2012

Szmaragdowy Atlas, John Stephens


Szmaragdowy Atlas, John Stephens
Oryginał: The Emerald Atlas
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 2011
Stron: 400
Gatunek: dla dzieci i młodzieży, fantasy
Magia, przygoda, odwaga, przyjaźń, miłość. Odwieczna walka dobra ze złem. Klimat rodem z powieści J.K. Rowling, C.S. Lewisa i Lewisa Carrolla - tak w skrócie można przedstawić Szmaragdowy Atlas.

John Stephens to postać niezwykle ciekawa - kto by się bowiem spodziewał, że scenarzysta Plotkary, Kochanych kłopotów i Życia na fali wyda powieść dla dzieci? Ja - co muszę przyznać szczerze - byłam tym faktem ogromnie zdumiona. Z tym większą więc ciekawością podeszłam do lektury tej niezwykłej powieści...

Niesamowita przygoda z Atlasem zaczyna się już w momencie, w którym sięgamy po książkę. Od pierwszych sekund oczy przyciąga skrząca się okładka - jest piękna, tajemnicza i urzekająca. Zwiastuje znakomitą przygodę. Z bijącym sercem przewraca się kolejne strony Atlasu, by po chwili przepaść na dobre...

John Stephens opowiada o losach pewnego specyficznego rodzeństwa, tułającego się po dziesiątkach sierocińców. Najmłodsza z trójki - Emma - to aniołek o rogatej duszy - dziewczątko pyskate i skłonne do bitki, prowokujące i nieco agresywne, a przy tym urocze i waleczne. Nieco starszy chłopiec - Michael - to typowy mól książkowy w okularach, znający na pamięć encyklopedie i ulubione książki, biernie znoszący upokorzenia serwowane przez młodszą siostrę i inne dzieciaki. Najstarsza z rodzeństwa - Kate, wiele lat wcześniej obiecała, że zaopiekuje się rodzeństwem, ale zadanie to okazuje się niemal niewykonalne, kiedy dzieciaki wciąż pakują się w kłopoty i stale dryfują od jednego sierocińca do drugiego. Wszystko się zmienia, kiedy Kate, Emma i Michael zostają wysłani do tajemniczej posiadłości. W mieście, o którym nikt nigdy nie słyszał...

...wtedy zaczyna się prawdziwa przygoda!

Wiele ciekawych wydarzeń ma miejsce z udziałem małych bohaterów - są krwawe walki, jest magia, są łzy i poświęcenie, przyjaźń i wielkie obietnice. Z biegiem zdarzeń okazuje się, że świat dzieci jest inny, niż sobie wyobrażały. Że ich życie ma z góry wyznaczony cel. Że ich los jest przesądzony. Jaki związek ma z tym tajemniczy Atlas, zła wiedźma, wielki czarodziej, banda krasnoludów i dziwnych potworów? Dlaczego bohaterowie przemieszczają się w czasie? Jak wielką mocą władają? Tego dowiecie się z książki, ja takich fascynujących ciekawostek na pewno nie zdradzę.

John Stephens napisał powieść pełną ciepła i magii. Powieść, która urzeka niezwykłym urokiem i porywa z wielką siłą. Bo akcja płynie tu błyskawicznie - nie ma czasu na łapanie oddechu, na sięganie po szklankę z herbatą i na ziewanie. Kiedy czytelnik raz zagłębi się w stronicach Szmaragdowego Atlasu, już do końca się od nich nie oderwie...

Niewątpliwie największą zaletą powieści - obok emocjonującej akcji - są żywe, pełne humoru dialogi. Bohaterowie nie szczędzą sobie uszczypliwości, nie brak tu małych kpin, żartów i ironii. Pomimo wielu kłopotów, na jakie natykają się dzieciaki - podczas lektury stale wybucha się śmiechem. Jest tu jednak również miejsce na łzy wzruszenia - pięknie obserwuje się zmieniające się relacje między małymi bohaterami, ich dzielną walkę o przetrwanie i ich oddanie wobec innych. To książka, która wiele mówi o wartości rodzinnych więzów, przyjaźni i poświęceniu. Dlatego warto, aby dzieci i nastolatkowie sięgali po tę powieść. Chociaż ze spokojnym sumieniem mogę ją polecić również dorosłym - na wyprawę do świata magii nigdy nie jest się za starym...

Moja ocena: brak

Za książkę dziękuję wydawnictwu Bukowy Las.



literatura amerykańska | recenzja | John Stephens | literatura | recenzje książek

John Stephens przez dziesięć lat pracował w telewizji. Był producentem wykonawczym serialu Plotkara i scenarzystą seriali Kochane kłopoty oraz Życie na fali. Ukończył studia pisarskie na wydziale artystycznym Uniwersytetu Wirginii. Mieszka w Los Angeles z żoną i psem o imieniu Bug. Pracuje nad kolejnymi tomami Ksiąg Początku.

Źródła: foto | opis

9 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że zachęciłaś mnie i ta okładka... ahh! Cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie i tak nie oddaje pełni jej urody :)

      Usuń
    2. W każdym razie, bardzo zachęca żeby przeczytać ;D

      Usuń
  2. Czytałam i podobała mi się nawet nawet. :) Warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już jedną opinię tej książki, tamta również była pozytywna, dlatego postaram się sięgnąć po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również bardzo chciałam i chcę ją przeczytać. Sama jej zapowiedź już była niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą książkę w planach. Czytałam wiele dobrych opinii o niej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczęciłaś mnie, a opis brzmi jak coś dla mnie. Chętnie przecztam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń