7 stycznia 2012

Kreatywowy Przegląd Filmowy #8

Chwilowy zastój na blogu dotknął również mój cotygodniowy Przegląd Filmowy. Blog wrócił do życia, nastała sobota, toteż nadszedł czas na zajrzenie do świata kina...

I. Zapowiedzi
W nadchodzącym tygodniu w kinach pojawią się:

Dziewczyna z tatuażem, reż. D. Fincher
Tytuł oryginalny: The Girl with the Dragon Tattoo
Gatunek: kryminał, thriller
Obsada: Daniel Craig, Rooney Mara
Premiera: 13/01/2012

Film zrealizowany na podstawie bestsellerowej książki. Mikael Blomkvist, znany dziennikarz oskarżony o zniesławienie, otrzymuje nietypowe zlecenie od właściciela koncernu przemysłowego, Henrika Vangera. Ma zbadać sprawę tajemniczego zaginięcia 16-letniej Harriet Vanger, które miało miejsce w latach 60-tych. Blomkvist nie wie, że każdy jego krok jest śledzony przez niezwykle inteligentną hakerkę, Lisbeth Salander, która wykonuje to na prośbę Vangera. Śledztwo z czasem zaczyna odkrywać krwawą i niebezpieczną historię rodziny Vanger.


Oslo, 31 sierpnia, reż. J. Trier
Tytuł oryginalny: Oslo, 31. August
Gatunek: dramat
Obsada: Anders Danielsen Lie, Hans Olav Brenner, Ingrid Olava
Premiera: 13/01/2012

Anders nie żyje. Jest wprawdzie jeszcze dość młody i przystojny, ale jeśli nie osiągnęło się sukcesu przed trzydziestką, to tak, jakby nie osiągnęło się w życiu nic. Dręczą go wspomnienia wszystkich zmarnowanych szans i ludzi, których zawiódł. Kiedyś był ambitny, miał rodzinę, przyjaciół i wielkie plany. Dzisiaj zmaga się z demonami przeszłości, uzależnieniem od narkotyków i myślą dlaczego znalazł się w „martwym punkcie”. Kiedy pojawia się szansa nowego startu, Anders powraca do dawnych miejsc i wkracza w „idealne” życie przyjaciół. Wita go miasto wypełnione melancholią i sztucznymi gestami. Wieczorem, 31 sierpnia, wracają wspomnienia. Możliwości. Wolność. I wybór.


Musimy porozmawiać o Kevinie, reż. L. Ramsay
Tytuł oryginalny: We Need to Talk About Kevin
Gatunek: dramat, thriller
Obsada: Tilda Swinton, Ezra Miller
Premiera: 13/01/2012

Tytułowy Kevin to demoniczny nastolatek, który świadomie manipuluje swoim otoczeniem, nie uznaje żadnych zasad i z prowokującym uśmiechem mówi: "Wstajesz rano i oglądasz telewizję, jedziesz samochodem i słuchasz radia. Chodzisz do swojej nudnej pracy albo nudnej szkoły, ale o tym nie mówią w głównym wydaniu wiadomości. Doszło do tego, że nawet ludzie z telewizji często oglądają telewizję. Na co oni wszyscy tak patrzą? Właśnie na takich jak ja...". Magnetyczna Tilda Swinton i demoniczny Ezra Miller w thrillerze obnażającym najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy, który prowokuje, pociąga i nie daje o sobie zapomnieć.


Czas wojny, reż. S. Spielberg
Tytuł oryginalny: War Horse
Gatunek: dramat, wojenny
Obsada: Jeremy Irvine, Petter Mullan
Premiera: 13/01/2012

W 1914 roku Joey, piękny, gniady źrebak z charakterystyczną białą kreską na nosie, zostaje sprzedany armii i rzucony w wir wojny na Froncie Zachodnim. Wraz ze swoim oficerem bierze udział w walce przeciw wrogom, będąc świadkiem koszmaru bitew we Francji. Nawet w zrujnowanych okopach odwaga Joey'ego wzrusza otaczających go żołnierzy. Koń znajduje wśród nich ciepło i nadzieję. Jednak wciąż tęskni za Albertem, synem farmera, którego opuścił. Czy będzie mu dane jeszcze kiedyś zobaczyć prawdziwego pana?

Opisy filmów zaczerpnęłam ze strony filmweb.pl - klikając na plakat, zostaniesz przeniesiony na stronę filmu.

II. Ostatnio obejrzane
W ostatnich tygodniach sporo czasu poświęciłam na filmy. Oto część z nich:


Jeden dzień (One Day)
reż. L. Scherfig • USA, 2011
Powieść Davida Nichollsa zaliczam do grona najlepszych, z jakimi miałam styczność w minionym roku. Oczekiwania co do filmu miałam więc ogromne. Niestety, chyba postawiłam temu obrazowi poprzeczkę zbyt wysoko, bowiem nie urzekł mnie on tak, jak tego oczekiwałam.

Film jest do bólu wierną kopią książki - nie mógł więc niczym zaskoczyć. Głównych ról nie obsadzono najlepiej - cenię zarówno Annę Hathaway, jak i Jima Sturgessa, ale jako duet kompletnie się nie spisali. Zero chemii, zero namiętności - nie można było uwierzyć ani w ich miłość, ani w ich przyjaźń. Ot, dobrali się - drętwa panna i wyluzowany gość, a między nimi wielkie NIC...

Niemniej, film obejrzeć warto. Choć lepiej nie nastawiać się na cuda i rewolucje.

_______________________________________________________________________________________________



Zakręcony piątek (Freaky Friday)
reż. M. Waters • USA, 2003
Niewiele jest komedii, które lubię i do których wracam. Ta stanowi wyjątek - choćbym oglądała ją dwadzieścia razy w ciągu roku - i tak wciąż bawi mnie tak samo. Nic wyszukanego, nic odkrywczego - a jednak film jest niezwykle przyjemny i odprężający. Do tego wyborna kreacja Jamie Lee Curtis i sympatyczna rola LiLo, z czasów, gdy jeszcze nie zniszczył jej "wielki świat".

Idealna rozrywka na wieczór.

_______________________________________________________________________________________________


Zróbmy sobie wnuka
reż. P. Wereśniak • Polska, 2003
Jedna z najbardziej znanych (i jednocześnie - najczęściej "odgrzewanych" w telewizji) polskich komedii. Zdarza mi się do niej wracać i wciąż śmiać przy żartach, które znam już na pamięć.

Kreacje celowo przerysowane, świetne dialogi, dobra obsada i ciekawy pomysł na fabułę. Niegłupia historia z morałem, warto się nią zainteresować.

_______________________________________________________________________________________________


To właśnie miłość (Love Actually)
reż. R. Curtis • USA 2003
To chyba jeden z najbardziej znanych filmów świata - szeroko komentowany, niezwykle ceniony. A ja poznałam go dopiero w sylwestrową noc. Spodziewałam się cudu, bomby, wielkiej rewelacji. Narażę się teraz wszystkim wokół - nie porwał mnie ten film.

Tym, co zasługuje na wyróżnienie jest z pewnością sam pomysł na splecenie w ten sposób kilku historii o różnych formach i rodzajach miłości. Całość wypada miło - nie mdli i nie nudzi. Jednak żadna z poszczególnych historii, gdyby ją odłączyć od reszty, niczym specjalnym się nie wyróżnia. Usprawiedliwić można to jednak tytułem - "to właśnie miłość" - nieskomplikowana, banalna, typowa. Niespecjalnie porywająca...

Mocną stroną obrazu są również genialne kreacje aktorskie. Obsada jest dosyć liczna, ale każda z ról zwraca uwagę, każda zapada w pamięć. To wielka sztuka nie zostać zapomnianym w zalewie tylu nazwisk, tylu charakterystycznych kreacji.

Nie rozkochałam się w tym filmie, tak jak się spodziewałam po setkach pozytywnych opinii, ale jest to niewątpliwie obraz wyróżniający się i wyjątkowy.

_______________________________________________________________________________________________

III. Co ciekawego w TV?
Co oferują w najbliższym czasie najpopularniejsze kanały?

07/01/2012, godz. 20:00, TVN - List w butelce (opis)
Klasyka w dziedzinie melodramatów. Nie tylko dla miłośników powieści Sparksa.

07/01/2012, godz. 20:05, Polsat - Pan i władca: Na krańcu świata (opis)
Jeżeli zamiast pięknych historii miłosnych wolicie świetne filmy przygodowe, dziś wieczorem polecam włączyć Polsat.

08/01/2012, godz. 14:15, TVP1 - Król lew (opis)
Kto nie zdążył obejrzeć wczoraj, niech koniecznie ogląda w niedzielę.

08/01/2012, godz. 23:55, TVP2 - Domek z kart (opis)
Kolejny dobry, poruszający film ustala się na taką godzinę, że pewnie tylko najwytrwalsi się skuszą...

09/01/2012, godz. 22:05, Polsat - Revolver (opis)
Dla miłośników twardego, męskiego kina.

10/01/2012, godz. 20:05, Polsat - Lekcja przetrwania (opis)
Bardzo dobry dramat przygodowy.

12/01/2012, godz. 21:00, Polsat - Dobry rok (opis)
Ciepły, przyjemny i wzruszający. W ramach deseru: wspaniały Russel Crowe i piękne widoki.

13/01/2012, godz. 20:00, TVN - Zielona mila (opis) !
Absolutny hit tego tygodnia! Film, który koniecznie musicie obejrzeć.


Które filmy znacie, a które chcecie poznać?
Jakie są Wasze opinie o przedstawionych obrazach?

27 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę obejrzeć "Dziewczynę z tatuażem" Czekam aż brat zwróci mi moje książki z serii Millenium (o ile się nie mylę) i może jeszcze chociaż pierwszy tom przed obejrzeniem przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię oglądać filmy-dlatego ucieszył mnie Twój wpis.
    ''Dziewczyna z tatuażem'' to mój numer 1 do obejrzenia w najbliższym czasie.Absolutnie!! Ciekawa jestem ,czy film się udał. Ale biorąc pod uwagę klimat książki-to nie jestem w stanie uwierzyć żeby ktoś zepsuł takiego hiciora:)

    ''Jedne dzień''- na dniach będę czytała książkę.Film mam w planach-ale po Twojej opinii już nie czekam na niego tak niecierpliwie jak wcześniej.

    Fajnie ,że napisałaś o ''Liście w butelce''.Przegapiłabym:P Czyli mam już zaplanowany dzisiejszy wieczór. Musze tylko męża odciągnąć od Tv :P

    ''Zielona mila''-koniecznie zobacz ten film.Mnie oczarował...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Zieloną milę" oczywiście znam - stale gości w gronie moich najukochańszych filmów :) Powinnam wreszcie zabrać się za książkę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dziś oglądam ,,List w butelce", a 13. na pewno ,,Zieloną Milę". Dobrze, że o tym napisałaś, bo pewnie bym nie wiedziała:p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na 100% obejrzę "Musimy porozmawiać o Kevinie"!
    Natomiast całkiem inaczej odebrałam "Jeden dzień". Bardzo mi się podobał, aktorom uwierzyłam, wciągnęłam się w historię i nawet wzruszyłam. Może tak się różnią nasze opinie, bo ja nie czytałam książki i nie miałam pojęcia czego się spodziewać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Maya,
    tak mogło właśnie być. Relacje bohaterów w książce zupełnie inaczej przedstawiono - tj. od początku można było wyczuć między nimi chemię. W filmie wyglądało to sztucznie i wymuszenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Dziewczynę z tatuażem" (oj, nie postarali się tłumacze) obejrzę na bank, czytałem też gdzieś, że mają zekranizować cąłą trylogię Larssona, choć niewiadomo, czy zaangażuje się w to Fincher (na co osobiście BARDZO liczę). Biorąc pod uwagę świetną ekranizację Fight clubu, spodziewam się i tutaj na pokazu reżyserskiego kunsztu. Co do ekranizacji książek, parę dni temu byłem na "Dzienniku zakrapianym rumem", filmowej interpretacji "Dziennika rumowego" Huntera Thompsona - polecam, film jest dużo ciekawszy niż powieść, w fajny sposób oddaje klimat życia i twórczości autora słynnego "Fear and Loathing in Las Vegas".

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz akurat nie wyczekuje żadnego filmu, aż tak mocno, ale dzięki filmwebowi mam co oglądać. Zamieścili ostatatnio ranking 20 filmów, a że widziałam tylko 2 z nich to będzie co oglądać. :-)
    Na "Jednym dniu" zawiodłam się. Historia tak bardzo mnie zauroczyła, a sam film niestety nie spełnił moich oczekiwać. "Zakręcony piątek" widziałam ileś tam razy, ciepły i fajny film.

    OdpowiedzUsuń
  9. "dziewczynę z tatuażem" chętnie obejrzę, oglądałam "mężczyzn którzy nienawidzą kobiet" i sobie chętnie porównam co oni tam stworzyli:)

    aa Króla Lwa przegapiłam bo wczoraj jeszcze leciał bo mam tak "boską" telewizję że nie odbiera tvp 1;/

    no i Zielona Mila czekam czekam:D

    i jeszcze bym się do kina wybrała na 2 część Sherloka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na "Dziewczynę z tatuażem" się wybieram po sesji - to będzie nagroda (o ile dobrze mi pójdzie, oczywiście ;)

    "Zakręcony piątek" oglądałam z całą rodziną bez wyjątku - super film na wyluzowanie się ;)

    Kocham "Love Actually" ale to pewnie głównie ze względu na moją wielką czułostkowość. Mama na nim zasnęła i już go nie pamięta na przykład ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Futbolowa to teraz koniecznie przeczytaj książkę:)Naprawde warto-bo wciaga.

    OdpowiedzUsuń
  12. z głową w książce,
    mam ją na półce i wciąż nie może doczekać się lektury. Ale umieściłam ją na liście dziesięciu książek, które muszę w tym roku przeczytać obowiązkowo, więc nadrobię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ,,Zakręcony piątek"! :) Ten film jest dobry na poprawę humoru. Podobnie ze ,,Zróbmy sobie wnuka" - chociaż znam to na pamięć, z przyjemnością co jakiś czas oglądam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie czekam na "Dziewczynę z tatuażem", na pewno tuż po premierze wybiorę się do kina. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie najbardziej kusi "Dziewczyna z tatuażem". Larssonowską trylogię pochłonęłam z wielką przyjemnością i mam nadzieję, że ekranizacja będzie równie ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja nie wiem co zrobić z tą "Dziewczyną..." widziałam ekranizację skandynawską i dosyć mi się podobała... sama jednak nie wiem czy mam ochote oglądać drugi film na podstawie jednej książki tylko ze względu na niezłą obsadę i fakt, że zrobili go Amerykanie... No i Lis z USA na pewno nie pobije tej granej przez Noomi Rapace ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. obraz to może sobie na ścianie wisieć

    OdpowiedzUsuń
  18. Na "Dziewczynę z tatuażem" czekam;
    "Jeden dzień" pozytywnie mnie zaskoczył; znając inne nowe komedie romantyczne spodziewałam się gniota do potęgi, ale film całkiem ok; aktorów jednak zmieniłabym na innych;
    "To właśnie miłość" mogę oglądać w kółko;
    Na "Pana w władcę na krańcu świata" tupię nóżkami i klaszczę w łapki - bo to jeden z koku moich naj naj najulubieńszych filmów ever:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimie, zajrzyj do słownika synonimów ;D
    Silvia

    OdpowiedzUsuń
  20. O ile pierwsza ekranizacja "Millenium" bardzo mi się podobała, tak do tej jakoś nie mam przekonania, ale chyba obejrzę, chociażby po to, żeby zobaczyć, czym się różni od poprzedniej.

    I chciałam jeszcze obejrzeć "Musimy porozmawiać o Kevinie", ale przydałoby się najpierw przeczytać książkę...

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę się przyznać, że "To właśnie miłość" obejrzałam też bardzo późno. Jednak mnie się bardzo spodobał. Nie mogę nic poradzić. W końcu gra tam Hugh Grant i mój bóg - Colin Firth :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja czekam na dziewczynę z tatuażem i Musimy porozmawiać o Kevinie (muszę koniecznie dorwać książkę), większość z wymienionych znam. Zakręcony piątek był na prawdę zakręcony;d

    OdpowiedzUsuń
  23. Oglądałam "To właśnie miłość","Zakręcony piątek" i "Jeden dzień". Wszystkie filmy bardzo mi się podobały;)

    O,fajnie,że napisałaś jakie filmy lecą. Z pewnością będę oglądać "Zieloną milę".

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem bardzo ciekawa książki "Jeden dzień" (chociaż jest okropnie wydana). Nie będę więc na razie oglądać filmu, szczególnie, że go nie polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest na Twojej liście kilka tytułów i z mojej. Zastanawiam się tylko czy sięgać po film Jeden dzień, kiedy nie czytałam jeszcze książki. Jak sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak jak większość, z niecierpliwością czekam na Dziewczynę z tatuażem. Ostatnio brakuje mi czasu na filmy, ale nie mogłam przegapić: Króla lwa. Zielona mila to jedna z najlepszych ekranizacji książki, nie wyobrażam sobie innego przedstawienia prozy Kinga.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. She,
    ja lepiej bawiłabym się przy filmie, nie znając książki. Ale z kolei po obejrzeniu filmu, nie ma już sensu czytać książki, bo scenariusz jest z niej żywcem wyciągnięty, a po poznaniu filmowych bohaterów nie będzie już miejsca na własne wyobrażenia. Polecam więc jednak zacząć od lektury :)

    OdpowiedzUsuń