8 grudnia 2011

Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami, Wojciech Mann i Krzysztof Materna


Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami, Wojciech Mann i Krzysztof Materna
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2011
Stron: 271
Gatunek: wspomnienia, eseje
Zajrzyj do książki
Trzymam właśnie na kolanach prawdziwy rarytas - książkę, która jest wyjątkową perełką. Z okładki słodko uśmiecha się do mnie Krzysztof Materna, pod którym - z nieco kpiącym wzrokiem - wpatruje się we mnie Wojciech Mann. Duet - legenda. Ich program MdM kojarzy mi się z dzieciństwem. Z najlepszymi momentami lat dziewięćdziesiątych, do których tęsknię nieustannie...

Podróże małe i duże traktuję niemal z namaszczeniem - głaszczę okładkę, wstrzymując oddech przeglądam kolejne zdjęcia. Książka wydana jest absolutnie pierwszorzędnie - solidny papier, ogrom fotografii, ciesząca oko oprawa graficzna. To jeden z powodów, dla których określam ją mianem perełki.

O wyjątkowości tej pozycji świadczy jednak przede wszystkim treść - dzięki opowieściom autorów możemy przekonać się, jak wielką siłę ma przyjaźń i jak wiele wspaniałych wspólnych wspomnień mogą mieć bliscy sobie ludzie.

Mann i Materna nieco odmiennie spoglądają na świat i na samych siebie. Wiele razem przeszli, notując wzloty i upadki. Darzą się wzajemnym szacunkiem i prawdziwą, szczerą, przyjacielską miłością. Ich historie opowiadane naprzemiennie, często pełne wzajemnych wtrąceń i dygresji czyta się znakomicie - dystansem, poczuciem humoru i niezwykłym ciepłem panowie po prostu przyciągają.

Mając w głowie pewien obraz Krzysztofa Materny i Wojciecha Manna spodziewałam się, że ich wspólne "dziecko" pełne będzie ironii i powalającego humoru, tymczasem jest to opowieść słodko-gorzka, pełna wzruszających i poruszających momentów. Wcale nie zaśmiewałam się przy niej. Ba! Kiedy Materna wspominał swojego przyjaciela - Edwarda Kłosińskiego - zdarzyło mi się nawet zalać łzami, bowiem zakończenie tej historii ściska za gardło...

Humor oczywiście w Podróżach... również się pojawia - jakże mogłoby go zabraknąć, kiedy dwóch zabawnych ludzi wspomina absurdalne czasy PRL-u? Niemniej, to nie humor jest dla mnie najważniejszym elementem wspomnień duetu M&M. Autorzy w niezwykle ciekawy sposób przedstawiają to, jak widziano Polaków na Zachodzie, jak odnoszono się do nich w Stanach czy we Włoszech, jak traktowano w Tunezji albo na Węgrzech. O tym, jak Polacy radzili sobie, kiedy nie było u nas "nic" i jak kombinowali, żeby zarobić. Starsi czytelnicy dzięki Mannowi i Maternie znów przeniosą się do lat młodości, a młodsi poznają kolejne spojrzenie na czasy, które znają jedynie z anegdot.

Wspólna podróż z duetem M&M była dla mnie znakomitą przygodą. Wiem, że jeszcze nieraz przepłynę się z nimi "Batorym", polecę do Acapulco albo wypiję wino w Wenecji. I zawsze, kiedy dopadnie mnie gorszy nastrój spoglądać będę na okładkę Podróży małych i dużych - ten ciepły uśmiech pana Materny wart jest milion dolarów i z miejsca rozjaśnia mi dzień.

Ach, jakże bym chciała dopaść RockManna - książkę pana Wojciecha... Na pewno będzie kolejną perełką!

Moja ocena: brak
/bo niektórych książek nie da się umieścić w prostej skali/


Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak.


literatura polska | recenzja | Wojciech Mann | Krzysztof Materna | literatura | recenzje książek


Przypominam, że książkę Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami, możecie wygrać w Wielkim Konkursie Świątecznym, a jeśli się Wam nie uda, do piętnastego grudnia możecie wykorzystać w Znaku kod rabatowy, upoważniający Was do zakupów z 30%-wą zniżką. Wystarczy w odpowiednim polu wpisać hasło kreatywna. Zachęcam!

11 komentarzy:

  1. Mam kilka takich tytułów, które po prostu musze miec, bo czuje w kościach, że będą fantastyczne. To jeden z nich. I widze, że przeczucie mnie nie myliło. To fantastyczne. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też program MdM z udziałem Krzysztofa i Wojciecha kojarzy się z czasów dzieciństwa, choć muszę przyznać, że bardziej w pamięć zapadł mi Mann, może to za sprawą swojej... postury ;-)
    Najbardziej jednak lubię oglądać program ,,Szansę na sukces, gdzie pan Wojciech pokazuje swój niebywały humor i dystans do siebie.
    Książkę ,,Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami'', chętnie poznam choćby ze względu na sentyment obu panów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, dużo słyszałam o tej książce i z pewnością jest to bardzo ciekawa lektura... może faktycznie skorzystam z Twojego świątecznego rabatu... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A jeszcze odnośnie Twojego komentarza u mnie. Co do książek z serii przygód o Sookie Stackhouse, to niestety ja nie mam tak wyrobionego zdania jak Ty, bo przeczytałam dopiero 1 część (niestety tym samym i ostatnią :D). Ale słyszałam właśnie takie opinie, że robi się nudno, pisarka powiela schematy i główna bohaterka jest bardzo irytująca...

    OdpowiedzUsuń
  5. "Podróże..." zaciekawiły mnie odrazu po pojawieniu się w zapowiedziach i akurat tak się złożyło, że Tacie przyniósł tę książkę Mikołaj, więc już wiem co będę czytała podczas Świąt :D RockManna czytałam rok temu (również na Święta :) ) i gorąco polecam! Jak dla mnie rewelacja, choć stanowczo zbyt krótka, bo opowieści Pana Manna można czytać bez końca...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miło wspominam MdM, choć chyba nie rozumiałam wszystkich żartów:D Niedawno chyba Comedy Central puszczało, czasem oglądałam i dobrze się bawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. O, a ja tej książki nawet nie zamierzałam przeczytać, aż do momentu zapoznania się z Twoją recenzją. W chwili obecnej aż się sobie dziwię, że ją wyeliminowałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Panów MM, więc książce nie przepuszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się dostać tę książkę pod choinkę. :) Mi również MdM kojarzy się ze słodkim dzieciństwem, ale jeszcze bardziej lubiłam oglądać „Za chwilę dalszy ciąg programu”, razem z Raperami znad Wisły byli genialni. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak wpadnie mi w ręce to chętnie przeczytam, ale nie jest to książka, która wzbudza we mnie jakieś szczególne emocje :)

    http://www.bialajakmleko.pl/konkurs/zobacz/59 Dzięki za głos, głosować można raz na 24 h :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kreatywa! Kusisz znowu świetną książką, jak pożyczysz trochę czasu to chętnie przeczytam :) Mam ogromny szacunek do Pana Wojciecha Manna, nie łatwo być sobą w komercyjnej rzeczywistości.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń