27 listopada 2011

Wydarzenia, wydarzenia...

Sporo się ostatnio dzieje w blogosferze, w świecie książek i u mnie. Zacznę od siebie i od bloga, ponieważ na tym polu zmiany rzucają się w oczy od razu... Nowa grafika. Chciałam, aby zrobiło się tu nieco cieplej, przytulniej. Wciąż nie wróciłam do zdrowia, więc przynajmniej w ten sposób mogłam na chwilę oderwać się od gorączkowania i fatalnego samopoczucia. Do stworzenia logo posłużyły mi przede wszystkim grafiki pochodzące z genialnej strony sxc.hu oraz zdjęcie mojej półki. Mam nadzieję, że efekt końcowy jest miły dla oka :) A to jeszcze nie wszystko! Zdradzać się jeszcze nie będę, ale w najbliższych dniach pojawi się tu kilka nowości. Wypatrujcie ich koniecznie!

_______________________________________________________________________________________________


Zachęcam Was do udzielenia pomocy! Więcej informacji na fejsbuku i blogu.

_______________________________________________________________________________________________

Szykują się kolejne edycje prześwietnej akcji Book-Change! 4 grudnia - Warszawa (klik), 7 grudnia - Poznań (klik). Nie może Was tam zabraknąć!

Book-Change to inicjatywa polegająca na darmowej wymianie książek, magazynów, komiksów i innych nadających się do czytania rzeczy (wyjątkiem są podręczniki szkolne i studenckie).

Panuje zasada 1:1 , czyli tyle ile się książek przyniesie, tyle też można wynieść.


Wybieracie się? :-)

_______________________________________________________________________________________________

W ostatnim czasie w sieci zawrzało. Zapowiada się mała rewolucja, poparta apelami i petycjami. Aby wdrożyć się w temat, polecam artykuły na Granicach: Nie tucz książkowego potwora oraz Dramatyczna sytuacja - mądrze wybierajmy, gdzie kupujemy książki! oraz Nesweekowy: Jak doić wydawców?. Popierających apel zachęcam do podpisania petycji oraz do odwiedzania fejsbuka. Niepopierających, zapraszam do dyskusji na temat całej akcji - czy uważacie, że ma ona sens i czy istnieją realne szanse, by coś zmienić?

Jakie jest Wasze zdanie?

11 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie i klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Grafika bardzo udana, zrobiło się bardzo przytulnie :)
    Życzę powrotu do zdrówka-pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystrój rzeczywiście "cieplejszy", a grafiki w bannerze świetnie się przenikają. Jednak jak dla mnie za dużo tego wszystkiego i nie można się skupić na jednym elemencie - albo ja taka roztrzepana ostatnio ;p

    Co do akcji przeciwko sieciówkom - ciężko zająć mi konkretne stanowisko, bo książek nie kupuję, a gdybym już miała kupować to raczej w księgarniach internetowych lub na allegro (zwłaszcza że na tym drugim można dorwać pozycje, których na półkach w księgarni już nie zobaczysz).

    OdpowiedzUsuń
  4. Graficznie bardzo przyjemnie, no i jest sowa <3

    A z akcją na fb już lecę się zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Klikam sobie na Twojego bloga i aż się przestraszyłam, że gdzieś indziej weszłam...Co za zmiana! Bardzo, bardzo mi się podoba nowe logo. Takie wszechstronne - pokazujące różne pasje- książki, muzyka, szachy... pełne miłych dla ka elementów (Kłapouszek, ciastka...)Kolorowo!
    Życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda to wszystko dużo lepiej :) Gratuluje pięknej szaty graficznej.
    Co do akcji, to mnie to za bardzo nie dotyczy. Powiem więcej, gdy bardziej zaznajomię się z tematem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nowe logo jest świetne :-) Oby wyszła ci na zdrowie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Banerek śliczniasty. A powrotu do zdrowia życzę. Sama nie mogę doleczyć gardła, ale u mnie to już 6 tygodni trwa :(
    Akcje popieram, też umieściłam o niej info, petycję widziałam,ale jeszcze nie miałam okazji się w nią wczytać. W sumie każda taka akcja ma sens, bo może jednak coś to da. A realnie? Szczerze powiem,że nie mam intuicji co do tej sprawy, ale mocno jej kibicuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Nowy szablon jest boooski *__*

    A co do akcji - trudno nam będzie zmienić cokolwiek. Wiem, może jestem pesymistką, ale za wielu ludzi lubi empik, żeby z niego zrezygnować ;) A niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, że książki u wydawców mogą być przecenione, albo że to właśnie u nich płacimy po prostu za książkę, a nie za masę innych rzeczy, których koszt nie zostanie zwrócony wydawnictwu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nowa wstawka jest świetna. Właśnie się zastanawiałam gdzie Ci to napisać, no ale na szczęście odpowiedni wpis znalazłam. Co do akcji- większość pewnie nadal będzie kupować w empiku, ja zaglądam tylko na ich internetową stronę po okładki książek. W celu kupowania- nigdy więcej (już od jakiegoś czasu). Wolę zapłacić 1zł więcej i kupić w małej księgarni.

    OdpowiedzUsuń