30 listopada 2011

Dallas '63, Stephen King

Kochani, oto przed Wami gościnna recenzja mojej drogiej S.! Udanej lektury!


Dallas '63, Stephen King
Oryginał: 11/22/63
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2011
Stron: 860
Gatunek: science fiction
Pierwsze zetknięcie z tą książką mającą około dziewięciuset stron wywołało u mnie szok. Bynajmniej nie dlatego, że była ciężka czy miała kującą w oczy czerwoną okładkę, a dlatego, że narracja prowadzona przez Stephena Kinga płynie w niej jak muzyka w symfonii. Informacja na okładce głosi:

Jake Epping to nauczyciel angielskiego w Lisbon Falls. Al, właściciel lokalnego baru, zdradza mu tajemnicę: jego spiżarnia jest portalem do roku 1958. Powierza Jake'owi szaloną - i, co jeszcze bardziej szalone, wykonalną - misję ocalenia prezydenta Kennedye'go. Tak oto Jake zaczyna swoje nowe życie jako George Amberson, życie w świecie Elvisa i JFK, amerykańskich krążowników szos i rock and rolla, gniewnego samotnika nazwiskiem Lee Harvey Odwald i Sadie Dunhill, pięknej szkolnej bibliotekarki, która zostaje miłością życia Jake'a - życia wbrew wszelkim normalnym regułom czasu.

Patrząc na te kilka zdań, na pierwszy plan wysuwa się myśl, że to powieść polityczno-historyczna z elementami science fiction. Powieść jakich wiele, bo alternatywne losy świata, chociaż tematycznie wyeksploatowane, to wciąż fascynują jak wszystkie białe plamy na mapie. Wyraża bowiem pewną ponadczasową ideę czy pragnienie, które jest udziałem każdego z nas. Co by było gdyby…? Stephen King zestawia ze sobą dobro jednostki i ogółu, pokazuje czym tak naprawdę może być „mniejsze zło” czy „większe dobro”.

Równocześnie ta książka to wartko prowadzona historia o losie zwykłego człowieka, którego udziałem stało się wykonanie niemożliwego. Widoczne jest doskonałe przygotowanie merytoryczne autora do stworzenia tej pozycji, wszystko, co napisał jest bardzo realne. Tak więc dowiadujemy się jaki program około 1960 r. mogły oglądać dzieci, co tańczyli dorośli i że młodzież od tego czasu nic a nic się nie zmieniła.

Można pomyśleć, że pisząc Dallas ’63 autor odszedł od „poetyki” horroru. Chyba nic bardziej mylnego. Chociaż nie można nazwać tej książki horrorem, to posiada pewne cechy symptomatyczne, które King wykorzystuje w swoich pozostałych pozycjach. Widzimy morderstwo, cierpienie, alkoholizm, ale także bliżej niesprecyzowaną grozę charakterystyczną dla pewnych miast (Derry, Dallas).

Dallas ’63 to pozycja, którą z czystym sercem mogę polecić miłośnikom historii, powieści obyczajowej, thrillerów, literatury akcji a nawet romansu. Jego wielowątkowość pozwala mu na obracanie się we wszystkich powyższych sferach. Kingowi należą się wielkie brawa za powieść tak rozległą, miejscami wzruszającą, barwną i ciekawą

Sitriel

Moja ocena: 9/10 Czemu nie oczekiwać jeszcze więcej?)


Na dokładkę:



Sitriel za książkę dziękuje mnie, a ja dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka :)



literatura amerykańska | recenzja | Steohen King | literatura | recenzje książek
Amerykański pisarz, autor głównie literatury grozy. W przeszłości wydawał książki pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Jego książki rozeszły się w nakładzie przekraczającym 350 milionów egzemplarzy, co czyni go jednym z najbardziej poczytnych pisarzy na świecie.

Jest autorem horrorów, które przeszły do klasyki gatunku, jak np. Lśnienie, Miasteczko Salem, Podpalaczka. Nie ogranicza się jednak do jednego gatunku, czego przykładem są: Cztery pory roku, Zielona mila, Oczy Smoka, Bastion oraz 7-tomowy cykl powieści fantasy Mroczna Wieża.

W 2003 został odznaczony prestiżową nagrodą DCAL (Medal za wybitny wkład w literaturę amerykańską) przez National Book Foundation.

Stephen King ma córkę i dwóch synów, również pisarzy: Owena Kinga oraz Joe Hilla.

Źródła: foto | opis

16 komentarzy:

  1. No to mam zagryzke. Bo natknęłam się na tyle samo opinii za, co przeciw tej pozycji. I co teraz zrobić? Chyba tylko pozostaje się przekonać na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wysoka ocena, a recenzje tylko pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. King odchodzi od horroru, ojej :(
    No to teraz mam niezły dylemat czy tą książkę kupić, bo uwielbiam Kinga jedynie w grozie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedronka,
    myślę, że czasem warto dać szansę i innym gatunkom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przyznam, że oczekiwałam czegoś innego po tej książce, ale w ostateczności nie zawiodłam się i weszłam w tę historię bez dwóch zdań.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Kinga, ale w stosunku do tej książki nie potrafię się określić, chyba poczekam na lepszy czas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam nic tego autora. Mam w domu "Lśnienie" i mam nadzieję wkrótce się za nie zabrać ;) Bardzo podoba mi się nowy szablon!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sobie chyba Dallas odpuszczę. Im dłuższe dzieło Kinga, tym bardziej nużące. No i nie chcę do końca się do Stephena zniechęcić (co mu się prawie udało w Stukostrachach...).

    OdpowiedzUsuń
  9. Za Kingiem nie przepadam, ale może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Kinga lubię, tak go nie lubię. To autor, który tyle razy mnie zachwycał, co skutecznie zniechęcał. Nie wiedziałem do której kategorii zaliczyć Dallas. Kingowi niestety nie wszystko wychodzi, ale chyba jednak tym razem zaryzykuję. Książki z chociażby delokatną nutką historii to mój konik:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tak samo, jak Podsłuch vel Pablo :) Ale na tę książkę mam chętkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka obowiązkowa na mojej liście świątecznej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna książka. Może nie wybitna, ale ogólne wrażenie jest jak najbardziej pozytywne:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Chociaż do przeczytania książki Kinga nie potrzebuje zachęty (nawet te słabsze pozycje mnie do niego nie zniechęciły), to czytając tak pozytywną recenzję, mam ochotę na lekturę już teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Coraz więcej argumentów za kupnem:-) Chyba przy okazji zakupu prezentu dla taty kupię i tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Dallas '63" IMO ma wiele elementów charakterystycznych dla wcześniejszych książek autora - typowo 'kingowski' główny bohater-pisarzyna ("Lśnienie", "Miasteczko Salem"), motyw podróży w czasie (saga "Mroczna wieża") i specyficzny sposób budowania napięcia i atmosfery niepokoju. Zgadzam się z oceną, naprawdę warto!

    OdpowiedzUsuń