6 października 2011

Tomas Tranströmer laureatem Literackiej Nagrody Nobla

Nieprzespane noce, godziny oczekiwań, odliczanie sekund. A wszystko po to, by punktualnie o 13 przeżyć małe rozczarowanie. Bo czy ktoś z nas spodziewał się takiego rozwiązania? Że najbardziej prestiżowa nagroda literacka świata powędruje do człowieka, który od wielu lat nie publikuje? Od dawna spekulowano, że Noblistą zostanie poeta - świetnie, dawno poetów nie doceniano, więc niech wyróżnienie powędruje w tę stronę. Ale dlaczego akurat Tranströmer? Uzasadnienie Akademii brzmi: za "zwięzłe, przejrzyste obrazy, które dają nam świeży pogląd na rzeczywistość". Ponieważ twórczość tego pana nie jest mi bliżej znana, nie mnie oceniać zasadność tego wyboru, choć zadziwiające jest to, że człowieka docenia się tak późno. Wybór niepublikującego 80-latka ze Szwecji wywoła teraz zapewne lawinę dyskusji na całym świecie. Być może w jakiś sposób Tomas Tranströmer wciąż udziela się literacko, a jego twórczość ma wymiar ponadczasowy - wybór jego osoby byłby wtedy bardziej zrozumiały. Ale ponieważ nie jest to postać w Polsce bardzo znana - szersze uzasadnienie poznamy zapewne na dniach - w końcu nagrodzie Nobla w mediach poświęca się trochę uwagi.

Tomas Gösta Tranströmer (ur. 15 kwietnia 1931 w Sztokholmie) – szwedzki poeta, pisarz i tłumacz. Był głównym kontrkandydatem Wisławy Szymborskiej do Nagrody Nobla.

Poezję Tranströmera cechuje duża zwięzłość. Pisze o doznaniach religijnych, jego wiersze ujawniają inspiracje muzyczne (poeta grał na fortepianie i organach), poruszają problemy zagubienia człowieka we współczesnym świecie. Język poezji Tranströmera jest wyciszony, jednocześnie w utworach spotyka się obrazy pełne paradoksów.
Biogram i zdjęcie: Wikipedia.

Znacie poezję Szweda?
Co sądzicie o takim wyborze Akademii?

Twórczość Noblisty znajdziemy m.in. na poema.art.pl.

17 komentarzy:

  1. Szczerze? Pierwszy raz w życiu słyszę o tym człowieku.

    Bardzo mocno trzymałam kciuki za Nobla dla Murakamiego! :(
    Należy mu się! i życzę Mu tego z całego serducha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak jak poprzedniczka nie mam zielonego pojęcia kim jest ten człowiek i też wydaje mi się dziwnym fakt,że jeśli już to dopiero teraz dostaje Nobla ,skoro już od lat nie tworzy.
    Miejmy nadzieję ,że następny wybór komisji będzie bardziej trafny

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdeczne gratulacje dla laureata.
    Przynajmniej 'nie trzeba' bedzie czytac rezenzji jego 'ksiazek', mam nadzieje, na niektorych blogach. :-)
    Ja znam jego poezje i co z tego?
    Pozdr. Echo

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez pierwszy raz słyszę o takim człowieku. Akademia już parokrotnie miała parę 'wpadek', wydaje mi się, że byli tam lepsi kandydaci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bibliofilka,
    niezwykle trudno jest zestawiać ze sobą tworzących poezję z tymi, którzy tworzą prozę, więc rozgraniczanie ich na lepszych-gorszych nie do końca jest zasadne. Zwłaszcza, że tak naprawdę twórczości tego pana w Polsce szeroko się nie omawia, więc ciężko ocenić, jak jego dorobek wypada na tle innych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Futbolowa,
    właśnie dokładnie to miałam zamiar napisać. Trudno jest porównywać poetów do prozaików. Chyba najlepiej jest, gdy obok poezji dany twórca tworzy też formy prozatorskie - tak było przecież w przypadku Miłosza - wtedy jakoś łatwiej go ocenić na tle innych kandydatów tworzących np. tylko powieści.

    Osobiście uważam, że wśród samych poetów pewnie były lepsze nazwiska, ale prawdą jest też, że nie znamy tak naprawdę poezji Tranströmera, bo w Polsce jest mało popularny.
    Ja niestety poezję traktuję bardzo osobiście i np. wciąż ubolewam, że Nobla nie dostał Herbert tylko Szymborska, a pewnie są i tacy co ze mną się w tej kwestii nie zgodzą.

    W tym roku żałuję tylko Murakamiego, na którego Nobla czekam już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Poeci zazwyczaj sa mniej znani. taki los.

    OdpowiedzUsuń
  8. W 1997 roku, pamietam, mowilo sie o Tomas'ie Tranströmer, ze otrzymal juz tak wiele nagrod, ze wlasciwie brakuje mu tylko Literackiej Nagrody Nobla. Okreslalo sie go wtedy jako najbardziej cenionego poete w Szwecji i najbardziej znanego na arenie miedzynarodowej przedstawiciela liryki wspolczesnej. Jego poezje tlumaczono juz wtedy na 40 jezykow.
    Wydaje mi sie, ze to nie jest 'wpadka' :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ufff jakie to szczęście, że nie tylko ja nie wiem kto to jest:) Także przeżyłam małe rozczarowanie. PO cichu liczyłam na Murakamiego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Echo,
    'wpadką' również bym tego nie nazwała. Tak, jak pisałam - porównywanie wartości prozy i poezji nie ma dla mnie sensu. Dziwi, że doceniono Tomasa tak późno. Z drugiej strony - gdyby wtedy wygrał z Szymborską, być może nasza poetka nie doczekałaby się nigdy Nobla :)

    OdpowiedzUsuń
  11. :-) Dobrze, ze wtedy nie wygral z Szymborska :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Promotorka pytała mojego profesora od teorii literatury kto wygrał, prof. odpowiedział: "Jakiś Szwed" :P Więc ewidentnie mało znany :)

    Bati

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię poezji, nie wiem kim jest ten pan i nie mam zamiaru się tego dowiedzieć :D
    moja ignorancja jest okropna :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również dzisiejszego dnia pierwszy raz usłyszałam o tym człowieku. Nie mam pojęcia, kim jest, nie miałam styczności z żadnym z jego dzieł. Nie jestem zadowolona z takiego wyniku, liczyłam na Murakamiego lub chociaż McCarthy'ego..

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to, nie wiecie kto to? Ja codziennie czytam czytam jego wiersze do poduszki! ;-)
    Żartowałam. Też nie znam jegomościa, ale jego nazwisko gdzieś mi się obiło o uszy. Być może w kontekście Nobla dla Szymborskiej.
    Też trzymałam kciuki za Murakamiego, choć nie obraziłabym się za polskiego laureata. Ufam, że Akademia wie, co robi. To loża ekspertów. Pojęcia "lepszy", "gorszy" są bardzo względne. Poezja to raczej nie moja działka, w dodatku utworów Transtromera nie znam, nie mnie oceniać. Gratuluję i spróbuję zerknąć chociaż na jego twórczość. Z ciekawości. Być może do mnie trafi, a może wcale. Kto wie, sprawdzę to. Nie sposób znać wszystkich twórców świata, dzięki Nagrodzie Nobla słyszymy o tym lub owym, wcześniej nam nie znanym. Tak odkryłam Doris Lessing, którą pokochałam i J. Le Clezio, który okazał się dla mnie niestrawny. Jak wiadomo, de gustibus non est disputandum.

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę bardzo, można się zapoznać - dla mnie, niestety, bełkot.
    http://silvarerum.eu/transtromer#a1

    OdpowiedzUsuń