Życiorys księdza T. to niezwykle skomplikowana układanka. Układanka, której elementy rozsiane są wszędzie wokół – często ukryte, nierzadko podniszczone. Zebranie ich wszystkich nie było możliwe, ale Magdalenie Grzebałkowskiej udało się stworzyć z niepełnego zbioru kompletną, zapierają dech całość. Biografia Księdza Paradoksa jest niezwykła – wciąga, jak najlepsza powieść akcji i – mówiąc krótko – przygniata nieprzeciętnością. Nie jest to zwyczajna biografia, pełna suchych faktów i anegdotek, bo grzechem byłoby spłycenie opowieści o tak barwnej postaci. Magdalena Grzebałkowska przedstawia historię księdza Jana oryginalnie, rzetelnie, sumiennie i obiektywnie, ocenę pozostawiając czytelnikowi. W tym ujęciu Twardowski nie jest aniołem, a jego dusza pełna jest skaz. Tak, jak pełni skaz byli ludzie z jego otoczenia, którym autorka poświęca wiele uwagi.

Ciekawym przerywnikiem dla faktów z życia księdza T. są fragmenty listów i rozmów, z których wynika, że Magdalena Grzebałkowska miała ogromny problem z zebraniem materiału do swojej książki. Są tacy, którzy z tajemnicami Twardowskiego pójdą do grobu. Wiele pytań pozostaje przez to bez odpowiedzi – autorka snuje więc domysły i przedstawia różne hipotezy, prowokując czytelnika do samodzielnego wyboru, która z proponowanych opcji jest najbardziej prawdopodobna.

Nie mniej ciekawe jest ulokowanie faktów w rzeczywistości. Co działo się w kraju, kiedy ksiądz przyjmował święcenia? W chwili gdy umierał? Dzięki Grzebałkowskiej poznajemy nie tylko Twardowskiego, ale i spacerujemy bliskimi mu ulicami i żyjemy tym, czym żył niegdyś świat. Nie brak tu więc i polityki, i życia kulturalnego, i historii naszego kraju.

Kawał solidnej, dobrej roboty. Chylę czoła!

Warto zwrócić uwagę na zdjęcia, skany listów i odręcznych zapisków księdza Jana Twardowskiego. Na rozmowy i wspomnienia różnych ludzi. Na znakomite wydanie książki. Ta niezwykła postać zasłużyła sobie na przedstawienie w tak pięknej formie…

Moja ocena: brak

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

9 Comments

  1. ja jestem w trakcie czytania. ta książka…ech, podchodzę do niej bardzo osobiście, płaczę na niej, zachwycam się i nie chcę jej kończyć. Ciężko mi będzie napisać z niej tekst. tak to jest, gdy natykasz się na książki o osobach, które w Twoim życiu wiele zmieniły. mi się bardzo podoba szczegółowość biografii oraz to,ze jest zbudowana z ciekawostek.a jeszcze te zdjęcia pokoju ks. Jana….boże,jak ja nie chcę kończyć czytać tej biografii!!!

  2. Mag,
    miałam dokładnie to samo. Ostatnie rozdziały rozwlekłam sobie na ponad tydzień lektury…

  3. we Wrocławiu w piątek jest spotkanie z Panią Magdą, ale nie w sprawie książki, tylko w ramach Festiwalu Opowiadania autorka będzie mówić o fikcji i faktach w literaturze. Ale ja po spotkaniu będę ją chciała zaprosić na kawę. Może się uda 🙂

  4. ja już też mam, swoją, kupioną 🙂

  5. Też już jestem po lekturze…
    Ech, żeby wszystkie biografie były tak napisane…

  6. Nie czytałam i na razie nie zamierzam mimo tylu (!) pozytywnych recenzji. Może kiedyś.. 🙂

  7. Nie byłam przekonana co do tej książki, ale to się zmieniło po przeczytaniu tej recenzji… No tak, Ty zawsze wszystko popsujesz i wydłużasz mi moją listę książek! 😀

  8. Mój egzemplarz też już zakupiony, ale pewnie jeszcze trochę czasu minie, zanim ją przeczytam…

  9. Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Szkoda, że się już skończyła i szkoda, że niewiele jest takich biografii, które czyta się z przyjemnością…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *