3 sierpnia 2011

Pamiętnik Stefano, tom 1 - Początek, Lisa Jane Smith

Pamiętnik Stefano, tom 1 - Początek, Lisa Jane Smith
Oryginał: Stefan's Diaries #1: Origins
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2011
Stron: 256
Gatunek: literatura młodzieżowa
Kiedy do internetu trafiły przecieki z Midnight Sun (wydarzenia znane ze Zmierzchu, opowiedziane z perspektywy Edwarda), wywołały one prawdziwą burzę - fani pisali petycje do Stephenie Meyer, aby opowieść ta została ukończona i oficjalnie wydana. Tego typu publikacje zawsze nakręcają całą tę machinę, która pozwala zarabiać wydawcom na naiwności miłości swoich czytelników. Jacyś mądrzy ludzie wpadli więc na to, aby i z Pamiętników Wampirów wycisnąć coś jeszcze, póki serial na ich podstawie robi furorę na całym świecie. Stąd właśnie nowy twór w naszych księgarniach - Pamiętnik Stefano. Póki co - tom pierwszy, ale w najbliższych tygodniach pojawiają się jeszcze dwa.

Czy warto je kupić?
Nie.


Miłośnicy twórczości L.J. Smith z pewnością znają telewizyjną wersję Pamiętników Wampirów i doskonale pamiętają te fragmenty, w których akcja przenosi się kilka stuleci wstecz, aby opowiedzieć o początkach historii braci Salvatore. Książka Pamiętnik Stefano w całości opiera się na serialowych retrospekcjach - dlatego też - poza drobnymi szczegółami - nie znajdziemy w niej nic nowego. Czy warto więc wydawać pieniądze i tracić czas na historię, która i tak jest doskonale znana?

Moim zdaniem - nie.


Pamiętnik Stefano jest najlepszym przykładem na to, jak łatwo jest sprzedać coś miernego tylko dlatego, że podepnie się to pod znaną i lubianą markę czy nazwisko. Akcja osadzona została w połowie XIX wieku, a język Stefano niemal niczym nie różni się od współczesnej mowy ulicznej. Jedynie składnia nosi czasami ślady staroświeckości, a i raz na kiedy Stefano dorzuca nazwę jakiegoś przedmiotu, który wieki temu odszedł do lamusa. I tyle. Trzeba być kompletnym idiotą, aby uwierzyć autorce, że akcja jej powieści rozgrywa się w 1864 roku. Nie ma ona w sobie nic autentycznego. Ani nic dobrego, nawet. Jedynie fragmenty, w których pojawia się Damon oddziałują na moją wyobraźnię. Ale to tylko dlatego, że wciąż w pamięci mam obrazy z serialu, w którym ten mroczniejszy z braci podbił moje serce. Nie ma więc w tym żadnej zasługi L.J. Smith.

Przykro mi to przyznać, ale nie potrafię znaleźć w Pamiętniku Stefano żadnego pozytywu. Miło spotkać znanych sobie bohaterów, ale szkoda marnować czas i pieniądze na coś, co i tak zostało żywcem wycięte ze scenariusza Julie Plec i Kevina Williamsona. Stefano nie jest interesującym narratorem i niczym nie potrafi zaskoczyć. W Midnight Sun punkt widzenia Edwarda jest naprawdę ciekawy i można z tej lektury wynieść coś więcej. Z Pamiętnika Stefano ani trochę - omijajcie szerokim łukiem.

Moja ocena: 1/10
Pierwszy raz nie znalazłam w książce ani jednego pozytywu. Ocena nie może być więc inna.

literatura amerykańska | recenzja | L.J. Smith | literatura | recenzje książek


Na osłodę moje ulubione sceny z panem D. (z piękną muzyką w tle):



Zdjęcia pochodzą ze strony damonelenalove.wordpress.com.

Lisa Jane Smith - amerykańska autorka tworząca powieści i opowiadania skierowane głównie do nastoletnich odbiorców.

Do tej pory napisała dwie serie książkowe: liczący sobie już 9 tomów Świat nocy (Night World) i osiem Pamiętniki wampirów (The Vampire Diaries) oraz trzy trylogie (czwarta jeszcze się nie ukazała). Poza tym spod jej pióra wyszło kilka krótkich opowiadań.

Źródła: foto | opis




Zobacz również:
Pamiętniki Wampirów
Świat Nocy

39 komentarzy:

  1. wampirza tematyka coś mi nie leży. "Zmierzch" przeczytałam tylko 1 tom. Chociaż ostatnio w 2 tygodnie pochłonęłam 3 sezony True Blood:) Słyszałam różne komentarze dot. Pamiętników. Mam 3 tomiki na regale, więc muszę przekonać się sama:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oryginalnej serii nie czytałam, serialu nie widziałam, czuję się jak człowiek z epoki kamienia łupanego o.O

    "Pamiętnika Stefano" na pewno nie przeczytam, ale "Pamiętniki wampirów" jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim razie nie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Serial uwielbiam, a od kilku miesięcy na swojej półce mam trzy tomy książek, których aż wstyd się przyznać... jeszcze nie przeczytałam. Dlaczego? Naprawdę chciałabym to wiedzieć, bo jestem ich bardzo ciekawa ;D
    Zastosuję się do Twojej rady i Pamiętniki Stefano ominę szeeeerokim łukiem. Poza tym i tak wątpię bym chciała po nie sięgnąć... gdyby to były 'Pamiętniki Damona' wtedy sprawa miałaby się zupełnie inaczej ;D
    Nawiasem mówiąc również uwielbiam te dwie sceny, a muzyka z pierwszej z nich jest cudowna ;) Gdy jej teraz słucham nie mogę się nadziwić, że gdy pierwszy raz ją usłyszałam uznałam ją za przeciętną.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie zgadzam się z twoja opinią. Przeczytałam całą serię ,,Pamiętników Wampirów'' i jestem poirytowana, gdyż nie ma składu ani ładu. Zaś kocham serial. Jest rewelacyjny, nie to co książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. A myślałam, że będzie lepsza. Wydaje mi się, że została napisana tak aby była...
    Co do filmików na końcu... Ten drugi mnie rozbroił... Biedny Damon :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Może i to będzie coś dziwnego, ale jeszcze nie miałam do czynienia z tą serią. Serio :) Ale oczywiście planuję, zakupiłam już pierwszą księgę

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że autorka nie zechciała napisać pamiętnika DAMONA, za którym szaleje zdecydowana część damskiej widowni... :D To by był bestseller! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam na tę recenzję - ale przeczucia mnie nie myliły. W sumie to bym się zdziwiła, gdyby Pamiętnik Stefano był literacko na lepszym poziomie niż Poprzednia seria Pamiętników. Ale serial.. rewelacja - nic dodać,nic ująć:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serial jest świetny, a do książek wolę się nie zbliżać. Byłam ciekawa co właściwie przedstawia "Pamiętnik Stefano" (dopiero z Twojego stosiku dowiedziałam się o jego istnieniu)- jak widać, dobrze czynię i wychodzi mi to na zdrowie.^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam ani nie oglądałam Pamiętników. Z twórczością Smith spotkałam się tylko w Wizje w mroku. Cóż, książka, którą zrecenzowałaś jest ładnie wydana i kto wie, może bym po nią sięgnęła, ale teraz już mi się odechciało :) Czasami potrzebne są solidne słowa krytyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej stronię od ,,Pamiętników wampirów,, , więc po tę pozycję również nie sięgnę:)
    Po raz kolejny nie jestem zaskoczona tym,jakie śmieci potrafią kupować ludzie, tylko dlatego, że wmówiło im się ich wartość i jakość ;]
    Zresztą książki powstałe na podstawie scenariusza filmowego zazwyczaj są miałkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami dla czlowieka jest potrzebne oderwac sie od rzeczywistosci i przecztac cokolwiek byle nie myslec o swoich problemach,a krytykowanie ludzi jakie ksiazki czytaja jest zalosne

      Usuń
    2. zagadam sie z toba;) calkowicie czasami trzeba sie oderwac od rzeczywistosci ;) a co do ksiazek ikazdy ma inny gust i swoja wybrana tematyke jaki rodzaj ksiazki chce przeczytac . a ksizke ceni sie po tresci i w jaki sposob jest powiesc pisana a nie po okladce ..

      Usuń
  13. też nie lubię takich odgrzewanych kotletów. lepiej byłoby gdyby autorka pożytkowała siły na napisanie czegoś nowego, zamiast w kółko drążyć jeden i ten sam temat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Masakra, że tyle takie byle co sprzedało się w kilku milionach, a znam sporo wartościowych książek, na które mało osób nie zwróciło uwagi...

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że takie cienkie. Dzięki za ostrzeżenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Domyślałam się, że to klapa, a twoja recenzja upewniła mnie przy tym, że miałam rację. Książki na podstawie filmów są do..., że tak powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A czy w ogóle same "Pamiętniki..." są znośne w czytaniu? Jeszcze nie miałam przyjemności się z nimi zaznajomić (choć oczywiście widziałam serial), dlatego wolę zapytać, nić brać w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  18. limonka,
    tutaj masz moją opinię o 2. i 3. tomie cyklu:
    http://kreatywa.blogspot.com/2010/11/pamietniki-wampirow-walka-lisa-jane.html
    http://kreatywa.blogspot.com/2010/11/pamietniki-wampirow-sza-lisa-jane-smith.html

    Generalnie nie zrobiła na mnie ta seria oszałamiającego wrażenia, ale że lubię serial, próbuję zaznajomić się ze wszystkimi częściami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciesze się ze napisalas szczera opinie, bo zauwazylam tendencje do słodzenia w recenzjach. Też lubię te sceny z Damon'em :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm... 1 to i tak dużo :D Zawsze mogło być -1 :)
    Próbowałam czytać Midnight Sun - beznadzieja totalna. Dobrze, że Meyer tego nie wydała.

    A Damon... ach!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie ta książka była w zasadzie skreślona od początku :D W pierwszej części PW było wyraźnie powiedziane, że zostali przemienieni w Rzymie w czasach renesansu, a tymczasem "Pamiętniki Stefano" opierają się na wersji serialowej ;P Nie lubię czegoś takiego xD
    Twoja recenzja jedynie potwierdziła moje przypuszczenia, że nie jest to dobra książka :P
    Ale boję się, że pewnie kiedyś, jak będzie już na promocji złamię się i ją kupię, bo lubię mieć wszystkie części danej serii na półce ;P Straszne to ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak to już jest... jak coś przynosi zyski to trzeba wycisnąć z tego jak najwięcej. Nieważne w jaki sposób.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczerze mówiąc, masz trochę racji, książka nie wprowadza niczego nowego, ale jest wstępem do głębszej historii.
    Niecierpliwie czekam na następne tomy, które z tego co czytałam mają zawierać zupełnie nowe przygody. Jeśli ta część nie zachwycała, dajmy szanse następnym.
    P.

    OdpowiedzUsuń
  24. P.,
    dokładnie na to samo liczę! Mam wiele sympatii dla tej serii i ciekawi mnie, czy w następnych tomach 'Pamiętnika Stefano' zostanę czymś zaskoczona. Z opisów - tak jak wspominasz - wynika, że przedstawione zostaną tam historie nam nieznane, na co również niecierpliwie czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. damon jest przeuroczy :) serial vampire diaries tez całkiem ok, ale bałabym się sięgnąć po tego typu książkę. na odległość pachnie mi literackim zawodem, więc póki co - nie siegam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książki pt. Pamiętniki Wampirów są świetne! Zresztą tak jak serial. Bardzo mi się podobają.
    A najbardziej z postaci kocham Damona. Jest on czarujący z nutką zła.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tak samo tylko lubie wszystkich bohaterów ale faky Damon ma niez łe teksty

    Zapraszam do mnie znajdzie cie tam cytaty
    http://pamitnikiwampirow12145.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. jest żywcem wycięte ze scenariusza dlatego,że ksiazka zostala napisana na jego podstawie przeczytaj sobie na pierwszej stonie,z potem sie wypowiedaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież właśnie o tym napisałam. Radzę przeczytać ze zrozumieniem wszystko, co napisałam, a dopiero potem się wypowiadać ;)

      Usuń
    2. nie napisalas,ze jest zywcem wyciety,a nie na podstawie radze pisac ze zruzumieniem ;)

      Usuń
    3. A mówi Ci coś fragment: "w całości opiera się na serialowych retrospekcjach"?

      Usuń
    4. ok:)racja przeoczylam tamten fragment,bardziej sie skupilam na drugim,juz wiecej nie bede denerwowac:P i faktycznie przyznaje pierwsz czesc jest kiepska wszystko wiedzielismy w serialu,ale kolejne juz wciagaja:)pozdrawiam

      Usuń
    5. W takim razie może kiedyś skuszę się na kolejne. Pierwsza trochę mnie zraziła i nie miałam ochoty wydawać pieniędzy na drugą.

      I tak chętniej przeczytałabym jakieś opowieści ze strony Damona :)

      Usuń
    6. ja tez wogole nie mialam ochoty zaczynac tego cyklu,ale z nudow siegnelam i po przeczytaniu 3 czesci bieglam po 4:) nie jest jakas powalajaca,ale jak sie nie ma nic innego do czytania:P tez jestem fanka Damona:P chociaz w drugiej czesci zachowywal sie jak Stefano w serialu:( za to w 3 sie rozkreca:) i jest Lexi tez ja polubila,a w serialu za szybka ja zabili:(

      Usuń
    7. Też bardzo polubiłam Lexi - tę serialową, bo książkowej jeszcze nie było okazji. Fajnie, że chociaż w ostatnim sezonie pojawiła się jako duch :)

      Usuń
    8. tez sie ucieszylam jak ja zobaczelam,a ksiazkowa jest taka jak serialowa:)

      Usuń
  29. TO NIEPRAWDA ŻE TAM JEST WSZYSTKO TO CO W SERIALU ! CZYTAŁAM WSZYSTKIE CZĘŚCI I DLA MNIE W WIELU SPRAWACH DODAWAŁO COŚ TO DO SERIALU CO NIE JEST W NIM WSPOMINANE I NAPRAWDĘ NIE MUSICIE KUPOWAĆ TYCH KSIĄŻEK WYSTARCZY ŻE JE WYPOŻYCZYCIE !! JAK DLA MNIE NAPRAWDĘ - WARTO !

    OdpowiedzUsuń