31 lipca 2011

Tabu, Casey Hill

Tabu, Casey Hill
Oryginał: Taboo
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2011
Stron: 320
Gatunek: thriller, kryminał, sensacja
Wprowadzenie słowa tabu do języka zawdzięczamy kapitanowi Jamesowi Cookowi, który jako pierwszy zetknął się z tym pojęciem podczas jednej z wypraw na wyspy Tonga. Przyjmuje się, że naruszając tabu mieszkańców tamtego rejonu został zamordowany, a jego kości umieszczono w świętym miejscu, by oddawać im cześć. Najdawniejsze ślady słowa tabu w polszczyźnie znaleźć można w Encyklopedyi Powszechnej Samuela Orgelbranda z roku 1867. Zgodnie z przedstawioną tam teorią kwestię tabu kojarzono głównie z prymitywnymi, odległymi ludami i ich wierzeniami religijnymi. Ślady tamtych teorii znaleźć można i we współczesnych ujęciach, choć dzisiejsze koncepcje mają charakter bardziej ogólny i uznają tabu za pewien zakaz kulturowy, którego złamanie wywołuje społeczny sprzeciw.

Zagadnieniu tabu wiele uwagi poświęcił twórca psychoanalizy - Zygmunt Freud. Jego teorie, przedstawione w publikacji Totem i tabu stanowią klucz do rozwiązania zagadek, przed jakimi staje Reilly Steel - znakomita agentka FBI, która ze słonecznej Kalifornii przenosi się do deszczowego Dublina. Kobieta pragnie zapomnieć o bolesnej przeszłości i zacząć nowe życie w spokojnych, irlandzkich zakątkach. Pisany jest jej jednak inny scenariusz - oto bowiem na horyzoncie pojawia się wyjątkowo bezwzględny, psychopatyczny morderca, który zdaje się mieć dla Reilly specjalną wiadomość...

Tabu Casey Hill (pseudonim literacki Kevina i Melissy Hill) to wyjątkowo mocny, wstrząsający thriller, pełen obrzydliwych i wgniatających w fotel scen. Początkowo zrobił na mnie ogromne wrażenie, jednak z czasem uświadomiłam sobie pewne nielogiczności w fabule i przewidywalność akcji - od razu rozpoznawałam fałszywe tropy i już w połowie historii doskonale wiedziałam, kto może być odpowiedzialny za serię okrutnych zabójstw. I nie myliłam się, pomimo tego, że autorzy bardzo rozsądnie dawkowali informacje na temat ewentualnego sprawcy i jego znaczenia w życiorysie Reilly Steel.

Nie znaczy to oczywiście, że źle się bawiłam podczas lektury. Przeciwnie - należycie mną wstrząsnęła i miejscami potrafiła naprawdę zaskoczyć. Poza pewnymi uchybieniami akcja poprowadzona została niezwykle sprawnie i w miarę konsekwentnie. Dialogi co prawda bywały mocno nienaturalne, ale już najważniejszemu elementowi powieści - portretowi psychologicznemu mordercy - niczego zarzucić nie można. W tej kwestii autorzy odwalili kawał naprawdę solidnej roboty. Co jak co, ale wyjątkowo autentyczne i intrygujące postaci, wykreowane zostały naprawdę ciekawie. Uwierzyłam w ich istnienie - a to chyba świadczy dobrze o Tabu, prawda?

Obok powieści państwa Hill z pewnością nie można przejść obojętnie - to naprawdę fascynująca, nieźle skonstruowana historia, która potrafi na człowieku zrobić naprawdę wielkie wrażenie. Filmu na jej podstawie z pewnością bym nie obejrzała, ale po kolejne części serii o Reilly Steel chętnie sięgnę. I Wam polecam to samo.

Moja ocena: 7,5/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.


literatura angielska | recenzja | Casey Hill | literatura | recenzje książek

Casey Hill to pseudonim literacki pisarskiego duetu – Kevina i Melissy Hill. Melissa jest autorką powieści cieszących się dużym powodzeniem wśród czytelników. Jej książki zdobywają pierwsze miejsca na listach bestsellerów w Irlandii i Anglii. Potrzeba, by zgłębić ciemną stronę ludzkiej duszy zaowocowała wspólnym dziełem Kevina i Melissy – Tabu. To pierwszy z serii thrillerów, których główną bohaterką jest Reilly Steel.

Źródła: foto | opis

10 komentarzy:

  1. Coraz bardziej cieszę się, że czeka w ogonku do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Właściwie nie jestem pewna, czy to coś dla mnie. Poczekam, zobaczę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że się przeraziłam trochę... Zamierzam ją w tym tygodniu zacząć, a z tego co tu widzę będzie ciężko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem dobrze przeczytać jakiś thriller:)
    Ale przynajmniej ja tak mam , że za dużo thrillerów w jednym czasie nie mogę mieć:P muszę mieć urozmaicienie:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Do przeczytania zachęcała mnie już sama okładka, a teraz po przeczytaniu recenzji mam na nią jeszcze większą ochotę :) Ciekawa jestem czy też się domyślę, kto zabijał :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka świetna, ja osobiście jestem pod wielkim jej urokiem i czekam na dalsza część.

    OdpowiedzUsuń
  7. Och jejku :D Teraz na blogach coraz częściej widzę recenzję tej książki, a sama niestety jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać...
    Chyba będę musiała się skusić i ją kupić.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją na półce i zabieram się do czytania zaraz jak skończę "Córkę łupieżcy". Uwielbiam ten gatunek powieści, więc mam nadzieję, że spodoba mi się jeszcze bardziej, niż Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie w moim guście, ale wiem komu może się spodobać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przewidywalność i obrzydliwe sceny to coś nie dla mnie. Trochę szkoda bo myślałam że będzie to dobry kryminał. Mimo, że w efekcie pochwaliłaś książkę to chyba rozważę lepiej jej przeczytanie ;) Czasem przydaje się opinia innej osoby :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń