19 czerwca 2011

Miłość buja nad Szkocją, Alexander McCall Smith

Miłość buja nad Szkocją, Love over ScotlandMiłość buja nad Szkocją, Alexander McCall Smith
Oryginał: Love over Scotland
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2011
Stron: 336
Gatunek: powieść środowiskowa

To niesamowite, jak pozytywnie nastrajają mnie powieści Alexandra McCall Smitha! Pochłaniam je, jak cukierki - błyskawicznie i z wielką radością. Cyklem 44 Scotland Street szkocki pisarz udowadnia, że można stworzyć powieść pełną sielskości, która nie mdli i nie odrzuca. Odpowiednio wyważone proporcje - między tym co miłe i słodkie, a tym co okrutne i gorzkie - sprawiają, że te historie wydaję się tak prawdziwe i bliskie czytelnikowi. Z wielką ochotą napiłbym się gorącej czekolady z Angusem i jego psem, wybrała w podróż z Domenicą, poplotkowała z Pat albo zaprzyjaźniła z Matthew. No i nieba bym uchyliła temu rozkosznemu Bertiemu! Dzieciak jest tak bystry i uroczy, że nie sposób się w nim nie zakochać :)

Co znajdziemy w Miłości...? Będzie zaginięcie psa i odkrywanie prawdy o piratach, będą matactwa, kłamstwa i wyłudzenia, będzie pewna doza nienawiści i ogrooomna porcja miłości. Jak to w życiu!

Bohaterowie McCall Smitha dojrzewają - Pat już nie jest tak obrażalska i irytująca, Matthew trochę mniej ciapowaty, Bertie bardziej zadziorny, Stuart wciąż asertywny. Pojawią się też nowe interesujące charaktery - przeczytajcie, a sami się przekonacie, że warto poświęcić im nieco uwagi.

Ciężko wysnuć jakieś nowe twierdzenia na temat serii 44 Scotland Street. Trzeba pamiętać, że w zamierzeniu nie była to regularna powieść, podzielona na sześć części, w jakich jest ona teraz wydawana. McCall Smith zamieszczał poszczególne jej rozdziały w jednym z czasopism. I da się to odczuć, czytając tę serię. Często akcja urywa się i przenosi gdzie indziej, jak w filmowych scenach. Nie jest to bynajmniej nic złego, a wręcz przeciwnie, bo te krótkie fragmenty większej historii czyta się znakomicie - błyskawicznie i z wielką przyjemnością. To wszystko jednak sprawia, że wciąż towarzyszą mi te same odczucia, co przy Opowieściach przy kawie i 44 Scotland Street. Poziom epizodów przedstawionych w Miłość buja nad Szkocją jest równie wysoki, jak w częściach poprzednich. Ta historia wciąż daje radość i wzbudza zainteresowanie, a wyobraźnia autora nieustannie zaskakuje. Bo przed bohaterami nowe miejsca, nowe wyzwania i nowe emocje. Myślę, że źródło pomysłów McCall Smitha jest niewyczerpane i że czeka nas jeszcze wiele ciekawych historii ze szkockich ulic. Będę ich wyczekiwać niecierpliwie! A Wy?

Moja ocena: 7,5/10

Dziękuję wydawnictwu Muza za tę ciekawą powieść.



literatura szkocka | recenzja | Alexander McCall Smith | literatura | recenzje książek

Urodzony w Zimbabwe szkocki pisarz i profesor prawa medycznego. Autor ponad 50 książek. Podstawy wykształcenia zdobywał w Bulawayo a następnie przeprowadził się do Szkocji, gdzie studiował prawo. Po powrocie do Afryki podjął pracę na uniwersytecie w Botswanie, gdzie wykładał prawo. Później osiadł na stałe w Szkocji, w Edynburgu z żoną Elizabeth (lekarka), dwoma córkami Lucy i Emily oraz kotem Gordonem. Jego hobby to gra na instrumentach dętych, jest współzałożycielem amatorskiej orkiestry "Naprawdę Straszna Orkiestra", gdzie Smith gra na fagocie a jego żona na flecie. Jest także wiceprzewodniczącym the Human Genetics Commission of the UK, przewodniczącym British Medical Journal Ethics Committee, oraz członkiem Międzynarodowej Komisji Bioetycznej przy UNESCO.
Źródła: foto | opis

14 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze styczności z Autorem, choć o Jego książkach słyszałam naprawdę pochlebne opinie. I chociaż teraz nie mam nastroju na takie opowiastki, to jednak kiedyś z radością zapoznam się z tymi historiami ze szkockich ulic! Właśnie, Szkocja niesamowicie zachęca- bo ja wszystko co związane z Wielką Brytanią po prostu kocham!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się stopniowo przekonuje do autora. Pierwsza część raczej nie przypadła mi do gustu, druga już wręcz przeciwnie, więc pewnie trzecia, to będzie to :) Muszę też zabrać się za "Kobiecą Agencję detektywistyczną". Czytałaś już może? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio po równie zachęcającej recenzji postanowiłem przeczytać tę książkę i nie zawiodłem się. Bardzo przyjemna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że sporo sie w tej książce dzieje. Fajnie. Musze do niej zajrzeć w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z autorem się jeszcze nie spotkałam, ale to chyba najlepszy czas, by to naprawić :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mojej półce tkwi pierwsza książka tego autora i już nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam. Odkąd zakupiłam "44 Scotland Street" zauważyłam jakiś taki boom na powieści Alexandra McCall Smitha i przestałam już nawet nadążać z ich ilością oraz kolejnością. Mam jednak nadzieję w niedługim czasie to niedopatrzenie nadrobić i spotkać się wreszcie z mieszkańcami kamienicy 44 na kawie, bądź popołudniowej herbacie :)


    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Isabelle,
    nie miałam jeszcze okazji, ale na półce już czekają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam właśnie aż siostra przywiezie mi pierwszą część - dobrze, że cała seria trzyma poziom. Ciekawa jestem, jak odbiorę fakt, że proza była najpierw drukowana w odcinkach. Może to być wręcz na korzyść, o ile poszczególne rozdziały są dobrze skonstruowane, jak np u Dickensa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, takie opowiadania, które zamieszcza się w gazecie. Zawsze miały taką fajną atmosferę... W ogóle w jakimś czasopiśmie jeszcze gdziekolwiek publikują opowiadania? Pamiętam, że kiedyś takie mini były w "Wysokich obcasach", ale teraz żadnej gazety nie kupuję, to nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiedziałam, że jest więcej niż 3 części.

    OdpowiedzUsuń
  11. Heh, ja czytając książki tego pisarza mam uśmiech od ucha do ucha i z każdym tomem mój apetyt na kolejne rośnie. Ach, i chciałabym takiego synka jak Bertie, chociaż mam nadzieję, ze kiedyś będę lepsza mamą niż Irene :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę dodać do listy. Tyle dobrego czytam o tym autorze :-) Piękna recenzja jak zwykle :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam ostatnio i też nastawiły mnie te opowiadania optymistycznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz bardziej intryguje mnie Pan Alexandr McCall Smith ;)

    OdpowiedzUsuń