25 marca 2011

Jillian Westfield wyszła za mąż, Allison Winn Scotch

Jilian Westfield wyszła za mąż; Time of My LifeJillian Westfield wyszła za mąż (Time of My Life), Allison Winn Scotch
Wyd. Otwarte, Kraków 2011

Zarówno opis tej książki, jak i jej okładka przyciągają jakąś tajemniczą, magnetyczną mocą. Człowiek wpatruje się w ten fascynujący Manhattan i długowłosą piękność, potem zaczytuje w streszczenie fabuły na odwrocie i w jednej chwili przepada. Bo ta niezwykła opowieść pochłania bez reszty - od strony pierwszej, do strony ostatniej...

Allison Winn Scotch przenosi czytelnika w świat Jillian Westfield - sfrustrowanej żony, matki i pani domu. Trzydziestoparoletnia bohaterka wiedzie spokojne życie na przedmieściach z wiecznie zapracowanym mężem i małą córeczką. Dla nich poświęciła całe swe życie, rezygnując z bliskości przyjaciół, wielkiej kariery w reklamie i mieszkania w zgiełku wielkiego miasta. Jillian poznajemy w momencie, w którym gąszcz wątpliwości zaczyna oplatać jej umysł, a gdybaniom i pytaniom o słuszność wyborów z przeszłości nie ma końca. W pewnym momencie opętana obsesyjną myślą o dawnym życiu bohaterka orientuje się, że... przeniosła się w czasie - znów jest niezamężna, znów ma czas na zabawę i szaleństwa z dawną miłością. Los uśmiechnął się do Jillian - dziewczyna może wreszcie naprawić błędy przeszłości, wykorzystać dawne okazje i sprawdzić, jak wyglądałoby jej życie, gdyby kiedyś - siedem lat temu - nie zdecydowała się na porzucenie wszystkiego, co było dla niej ważne...

Igranie z przeznaczeniem może jednak przynieść zgubne skutki.

Po pierwsze: zmianie może ulec nie tylko życie Jillian, ale i wszystkich ludzi z jej otoczenia. I nie ma pewności, czy zmiany te okażą się korzystne.
Po drugie: to, co z perspektywy siedmiu lat mogło wydawać się rajem, teraz może okazać się małym piekłem, którego zło zatarło się gdzieś we wspomnieniach...
Po trzecie: świadomość, że gdzieś-tam zostawiło się męża i ukochaną córeczkę może okazać się niebezpieczna - albo się o nich zapomni, albo uświadomi sobie, że się ich bezpowrotnie straciło.

No i najważniejsze - można sobie uświadomić, że wszystkie problemy mają źródło nie w źle dobranych partnerach i krzywdach zaznanych w dzieciństwie, ale w nas samych...

I co wtedy?

Hmmm, można wpaść w obłęd, można zacząć naprawiać swe błędy, można popełniać nowe. Można cieszyć się życiem na nowo lub ubolewać nad własną głupotą. Cokolwiek zrobi Jillian - zapewniam, że będzie to niezwykle interesujące. I zaskakujące!

Jillian Westfield wyszła za mąż to książka dość niepozorna - można odnieść wrażenie, że będzie to jedna z tych lektur, które mają za zadanie wyłącznie umilać czas. Nic bardziej mylnego! Powieść ta okazuje się być niezwykle pouczająca i zmuszająca do głębokich refleksji. Refleksji nad codziennością, nad wspomnieniami, nad dawnymi decyzjami i ich wpływem na dalsze życie. Refleksji nad 'carpe diem' i nad wszystkim, co nas otacza. Nad tym, jak żyjemy i jak chcielibyśmy żyć. Nad tym, o czym marzymy i za czym tęsknimy...

Allison Winn Scotch może nie dokonuje nowatorskich odkryć, a jej książka nie objawia prawd nieznanych, ale niewątpliwie warto się z nią zapoznać. Styl autorki jest bardzo przyjemny w odbiorze - przychodzi mi na myśl określenie 'zadziorny'. To chyba przez trafne operowanie ironią, świetne dialogi i czarny humor... Mieszanka ta sprawia, że książkę pochłania się jednym tchem!

Warto zapoznać się z tą powieścią również dlatego, że prowokuje ona do zadumy, do stawiania sobie pytań i szukania odpowiedzi na nie. Sama zastanawiałam się przez chwilę, czy chciałabym cofnąć czas i zmienić bieg wydarzeń, ale szybko doszłam do wniosku, że przenoszenie się w czasie owszem, może być ciekawe, ale tylko po to, by przeżyć to wszystko raz jeszcze... Nie chcę zmieniać tego, co mnie ukształtowało. Bo mogłabym teraz znajdować się w znacznie gorszym położeniu, wśród innych ludzi i w innym miejscu.

Lepiej losu nie kusić...

Moja ocena: 8,5/10

Clevera, dziękuję za to, że wylosowałaś mój nick i mogłam przeczytać tę niezwykłą książkę :)

12 komentarzy:

  1. Intryguje mnie ta książka już od dłuższego czasu, zbiera raczej pozytywne recenzje więc muszę ją przeczytać :) A tak trochę odbiegając od tematu to widzę, że kusisz nowym szablonem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, czytałam i też mi się podobała:D
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie, sama prawda. Miałam okazję przeczytać tę książkę i wciąż jestem pod jej silnym wrażeniem. To wprost nieprawdopodobne co może się stać, gdy z całej siły pragniemy zmienić nasze życie, zmienić naszą przeszłość...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy odmienne zdanie, bo mi się książka nie podobała, ale również pragnę zwrócić uwagę na nowy szablon, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że do tej pory nie bardzo byłam za tą książką, ale Twoja recenzja mnie bardzo zachęciła

    OdpowiedzUsuń
  6. Ona mnie prześladuje :)
    I oczywiście teraz chcę ją przeczytać a pewnie w bibliotece jej nie kupią ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Na mnie książka czeka wygrana na półeczce i dzięki Tobie już nie mogę się odczekać, kiedy znajdę na nią czas ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jest niesamowita, choć nota od wydawcy na temat książki nie przyciągała mnie do niej, a wręcz swego czasu myślałam, że nie będę miała ochoty sięgnąć po tą pozycję. A teraz po tych wszystkich ciekawych opiniach chcę ją przeczytać i to jeszcze jak! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawie piszesz o tej książce, być może po nią sięgnę. Choć obecnie czytanie idzie mi bardzo wolno niestety. Wszystko przez te zmiany pogody i zabójcze bóle głowy związane z nimi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cała przyjemność po mojej stronie.:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Żadna przeczytana przeze mnie do tej pory recenzja tej książki nie zachęciła mnie do niej tak, jak Twoja :) Jest naprawdę genialna :D

    Miałam ją kupić dopiero z okazji Światowego Dnia Książki, ale... może w takim razie jednak zrobię to wcześniej xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też przekonałaś i na pewno będę polować na tą książkę :)
    Proszę też o kontakt w związku z twoją wygraną w konkursie , inaczej nagroda przepadnie.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń