31 stycznia 2011

Witam się urodzinowo!

Kiedy byłam dzieckiem (patrz: powyższe zdjęcia), sądziłam, że życie kobiety podlega pewnemu schematowi:

- kiedy kończy 18 lat - rodzi pierwsze dziecko,
- kiedy kończy 20 lat - rodzi drugie dziecko,
- kiedy kończy 22 lata - rodzi trzecie dziecko.

W dniu dzisiejszym wypadają moje 23. urodziny i - niestety - nie wypełniłam "programu obowiązkowego" nawet w 1/3. Co więcej - już mi bliżej niż dalej do czterdziestki - wieku, który według mego dziecięcego mniemania powinien być kresem wszystkiego. Tak, tak moi drodzy - będąc dzieckiem uważałam, że w dniu 40. urodzin "stary człowiek" powinien mieć na tyle godności, żeby ze sobą skończyć. Nie chcę się nawet zastanawiać skąd w mej głowie rodziły się takie mądrości - brat zawsze sugerował, że pewnej nocy uprowadzili mnie kosmici i wszczepili do głowy metalową płytkę. Być może to jest przyczyna, hm?

Coby to nie było, myślę jednak, że bezpieczniej będzie odejść od luźnych refleksji, związanych z dojrzewaniem, dorastaniem i starzeniem i gładko przejść do meritum. Oto stos, nazwany urodzinowym:
Na jego szczycie znajdują się dwie pozycje sprezentowane przez Narzeczonego - 500 000 opowieści o miłości, którą przedstawiałam przed paroma dniami oraz W cieniu klątwy - trzecia część cyklu Nieśmiertelni, o którym przeczytacie tutaj i tutaj. Na samym dole znajduje się dziesiąty już tom serii rosyjskiej - Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca, autorstwa I. Erenburga, a dalej: Plan Sary - nowa powieść Pawła Jaszczuka - egzemplarz recenzencki od Prószyńskiego. Dwie następne pozycje to anglojęzyczne prezenty urodzinowe ode mnie dla mnie - Breaking Dawn pani Meyer i Birthday Stories, Murakamiego. Sagę Zmierzch mam w komplecie w języku polskim, ale wersja ta nie umywa się do oryginału, więc i tę angielską kompletuję. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć wszystkie tomy pięknej, limitowanej serii, która w całości prezentuje się tak smakowicie:
Na stosikowej fotografii uwieczniona została również... laleczka voodoo, którą sprezentowały mi moje drogie dziewczęta - Sylwina i Bella. Bardzo im dziękuję za ubarwianie mego świata!

Na zakończenie zdjęcie urodzinowego tortu, z - akurat - dwudziestoma trzema świeczkami. Pochodzi ono z urodzin Narzeczonego, ale na własny torcik nie mam co liczyć, więc chociaż tamten podkradnę, a co! :)
Życzcie mi zdrowia i nieustającej pogody ducha.
Chyba niczego więcej teraz nie potrzebuję :)

Zdjęcie sagi pochodzi ze strony twilightersanonymous.com.

42 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego Kochana:) Dalej takich zwariowanych pomysłów, dużo radości i optymizmuSto lat:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego, co najpiękniejsze i szczere. Przede wszystkim - wielu tak smakowitych stosików! Może uda Ci się spłodzić notkę, która wyjaśnia przepaść między polskim tłumaczeniem, a oryginalnym "Zmierzchem"? Bo potrzebuję motywacji, żeby sięgnąć po tę serię w oryginale.
    A co do Twojego schematu... ja właśnie się trochę obawiam, że niedługo spełnię punkt pierwszy Twojego dziecięcego myślenia, ech.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia, szczęścia i słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkiego najlepszego! :D :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego naj, naj, naj :) Dużo radości, pogody ducha i oczywiście rosnących stosów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i planów!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkiego najlepszego Klaudyna!!! Przyjemności w trakcie lektury!!!! A swoimi "głupiutkimi" przemyśleniami sprzed prawie ćwierć wieku nie przejmuj się, któż takich nie miał hahaha
    100 lat!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha ale się uśmiałam ;D Powiem szczerze, miałam podobne wyobrażenia, tyle tylko, że u mnie najpierw był ślub, a potem tylko dwójka ;). No cóż, spełnić się nie udało żadnego z tych planów i pewnie przez kolejnych kilka lat nie uda ;D. Choć czasem wśród znajomych mężatych, żonatych, dzieciatych czuję się taka jakaś stara ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepszego!
    Zdjęcia są zajebiaszcze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pogody ducha i wszystkiego naj.

    OdpowiedzUsuń
  11. no to dużo zdrowia i nieustającej pogody ducha ;)
    Twoje prezenty urodzinowe prezentują się znakomicie. A i przyznam że anglojęzyczna saga Zmierzchu powaliła mnie na ziemię, pięknie wydana :)

    jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego najlepszego!!!!!
    Dużo szczęścia i spełnienia marzeń !!!!!!!


    Ps. Pojechałaś z tymi postanowieniami o dzieciach ..... :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. się jeszcze załapałam: SPEŁNIENIA MARZEŃ- TYCH NAJSKRYTSZYCH I Z POZORU NIE DO SPEŁNIENIA... oraz sił i zdrowia, bo przy spełnianiu marzeń są niezastąpione! :) buziaki! (ale fajnie było mieć kiedyś 23 lata) :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego naj naj!!!! Piekny torcik i stosik:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego, czego tylko pragniesz :) Obyś zawsze była uśmiechnięta :) Taką Cię pamiętam i zawsze będę :)

    Cóż mogę napisać o stosie - piękny jak każdy :) A ten Zmierzch naprawdę ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego najlepszego! Też miałam podobne wyobrażenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja Ci jeszcze życzę wielu ciekawych książek i filmów oraz spełnienia nowego, niekoniecznie tego dziecięcego, planu, bo najważniejsze to iść własną ścieżką a nie tak, jak inni.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przede Wszystkim nieustającego optymizmu :) to jest chyba najważniejsze :) poza tym zdrowia, zadowolenia, spełnienie marzeń także tych najskrytszych :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkiego najlepszego:))))
    Piękny stosik urodzinowy - gratuluję i pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Sto lat!
    Białe okładki serii Zmierzch itd podobają mi się bardziej niż czarne

    OdpowiedzUsuń
  21. Sto lat!!!
    Tort urodzinowy wygląda smakowicie, na pewno był pyszny :)

    Miłej lektury życzę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale tort!!! Sto latek! Ja tez kończę 23 w maju:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkiego Najlepszego!

    Abyś nigdy nie zatraciła pogody ducha! :D

    A stosik urodzinowy, niezwykle urodziwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkiego "najlepsiejszego" - wielu powodów do radości, mniej problemów, zdrowia no i żebyś zawsze trafiała na jakieś fajne promocje w księgarniach :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A propos różnych wyobrażeń odnośnie wieku. W ostatni weekend odwiedziłam rodzinny dom. W garści plotek znalazła się informacja o zgonie jednego z sąsiadów. Nie orientując się o kim mowa, dopytuję:
    -Jak wyglądał?
    -Taki chudy, wysoki, blondyn. Jeździł takim i takim samochodem. – mama.
    -Ale w jakim wieku? Jakiś młody? – myślę sobie 20-30 lat, może jakiś mój znajomy.
    -No młody, młody, trochę ponad 50 lat miał. :/
    Zatem jeszcze wszystko przed Tobą :D
    Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystkiego najlepszego! Piękny tort :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pozostaje mi tylko życzyć WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO oraz smacznego (tortu i książek! :D)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystkiego najlepszego ! Zdrowia, cieszenia się życiem i wytrwałości w miłości ;)
    Podziwiam Cię za branie się za jakąkolwiek lekturę w oryginale ;) Nie przepadam za Zmierzchem, ale może rzeczywiście w oryginale prezentuje się lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Najlepsze życzenia urodzinowe! Nieustającego optymizmu, krzepkiego zdrowia, i mnóstwa książek do czytania! :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. czasy się zmieniają wiec i etapowości życia musiała się przemodelować ;)

    wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i niech inne plany w pełni Ci się realizują :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystkiego najlepszego! I miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  32. Choć już się spóźniłam z życzeniami ( to przez przeziębienie, które mnie w końcu złapało)życzę Ci wszystkiego najlepszego oraz postania nowego planu na przyszłość ( na pewno będzie różnił się od tego z dzieciństwa) ;P A stosik piękny i strasznie podoba mi się ta limitowana seria chociaż do sagi mnie nie ciągnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdrowia, dobrych książek, filmów i muzyki!

    OdpowiedzUsuń
  34. No to ja się dołączam do tych wszystkich życzeń razem wziętych i jeszcze je podwajam!:D
    Takiego 'Zmierzchu' to, przyznaję, że jeszcze nie widziałam ;) Bardzo ciekawie wygląda.
    A stosik.. no cóż.. czekamy na recenzje ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Dołączam się do życzeń, przesyłając Ci moc uścisków. Niech każde Twoje urodziny wieńczy smakowity stosik książkowy!

    OdpowiedzUsuń
  36. sto lat, sto lat, sto lat sto lat, niechaj żyje nam! heej!

    OdpowiedzUsuń
  37. Spóźnione, ale życzę szybciutko pogody ducha i zdrowia - jak sobie życzysz, a ode mnie na dokładkę jeszcze więcej książek i więcej miejsca na nie :)

    Seria 'Zmierzch' nie przypadła mi do gustu, ale muszę przyznać, że pięknie się prezentuje w tym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo dziękuję Wam za życzenia, moi drodzy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. 100 lat! A nie 40tu:P
    A dlaczegóż to nie możesz mieć własnego tortu?

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak się jakoś złożyło, że nie było czasu i okazji upiec :)

    OdpowiedzUsuń