18 grudnia 2010

Trzy kubki, Carol O'Connell

Trzy kubki; Shell GameTrzy kubki (Shell Game), Carol O’Connell
Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2010

Carol O’Connell - niegdyś zdolna malarka i korektorka, aktualnie poczytna powieściopisarka. W tej roli Amerykanka zadebiutowała w roku 1994 powieścią Mallory’s Oracle, która otwiera serię poświęconą losom bezwzględnej policjantki - Katy Mallory. Trzy kubki to piąta część tej serii, a wydawca reklamuje ją jako „świetny thriller o tajemniczym świecie iluzji”.

Ponieważ jest to moje pierwsze zetknięcie się z powieścią tego typu, musiałam zagłębić się w teorie słownikowe, aby zapoznać się definicją thrillera. Oto jak Trzy kubki sprawdzają się w konfrontacji z wyznacznikami gatunkowymi:

- „U czytelnika ma zostać wywołany dreszcz emocji” – jest. Nie raz i nie dwa odczułam jeżenie włosków na karku, gęsią skórkę na ramionach i przyjemny dreszczyk na kręgosłupie. Co, jak co, ale napiętą atmosferę Carol O’Connell potrafi oddać znakomicie.

- „Brak cech nadprzyrodzonych w zdarzeniach tajemniczych i niesamowitych” – zgadza się. I to jest to, co w dreszczowcu cenię najbardziej – nie jest oderwany od rzeczywistości i mieści się w ramach racjonalności. Jako przeciwniczka fantastyki jestem ukontentowana tym, iż w thrillerze jeden fakt wynika z drugiego, a bohaterowie mierzą się z prawdziwymi przeciwnościami – takimi, które mogłyby dotknąć każdego z nas...

- „Jeśli pojawia się zagrożenie to jest ono w stu procentach realne, często zagnieżdża się jednak w psychice bohatera, któremu przychodzi toczyć wewnętrzną walkę” – tak jest! I w tym punkcie powieść O’Connell wypada znakomicie – idealnie oddane zostały portrety psychologiczne postaci i mechanizmy rządzące ich poczynaniami. Robota arcymistrzowska, wierzcie mi!

Trzy kubki to opowieść osadzona w Nowym Jorku końca XX-wieku, gdzie mieszają się ze sobą klaksony limuzyn, brzęk kieliszków i wojenne wspomnienia starszych panów. Młoda policjantka – Katy Mallory – na podstawie snutych przez nich opowieści stara się rozwikłać zagadkę morderstwa sprzed pół wieku, mającego wyraźny związek ze zbrodnią popełnioną niedawno na oczach całego kraju. Kobieta nie zdaje sobie jednak sprawy, iż wkracza do niebezpiecznej gry, w której grupa siwiejących iluzjonistów postanowi sobie z niej zakpić i wciągnąć do wyniszczającej zabawy. Przebiegłość i bezwzględność pozwalają Mallory zapanować nad sytuacją, jednak w pewnym momencie zagadki stają się nierozwiązywalne, a potknięcia policjantki sprzyjają – stopniowo pomniejszającej się – grupie mężczyzn. Co stanie się, kiedy Katy całkowicie poświęci się niebezpiecznej grze i sama zacznie korzystać ze sztuczek najzdolniejszych iluzjonistów kraju? Czy zdąży uciec z zastawionych na nią sideł? A może sama zasiądzie za sterami tej niebezpiecznej machiny? Możliwości jest wiele – tylko czasu coraz mniej – kolejni iluzjoniści powoli zaczynają tracić zmysły, ginąć, uciekać...

Główna bohaterka – Katy Mallory – to postać niezwykła i pełna skrajności. Wzbudza respekt w przełożonych i podwładnych oraz strach w przesłuchiwanych. Jest bezwzględna, a przy tym wrażliwa i – kiedy sytuacja tego wymaga – subtelna i kobieca. Naznaczona bolesnymi wspomnieniami walczy z koszmarami przeszłości, jednocześnie nie pozwalając na to, aby ktokolwiek skruszył mur, który wokół siebie uparcie wznosi. W jej życiu nie ma nikogo – przyjaciół, rodziny, krewnych. Są tylko znajomi przybranego ojca – grupa policjantów, którzy roztaczają nad nią opiekę, choć wymaga to od nich stalowych nerwów i anielskiej cierpliwości. Bo Mallory to kobieta niezwykła – mająca w sobie coś, co skruszy nawet najbardziej bezwzględnego glinę...

Trzy kubki to thriller znakomity – mnogość zagadek stawia czytelnika przed bardzo trudnym zadaniem - zwłaszcza, kiedy wokół panuje atmosfera iluzji i magii, sprzyjająca tajemniczym cieniom, niewyjaśnionym zjawiskom i niebezpiecznym zabawom. Sekrety sprzed pół wieku, wojenne wspomnienia i długo skrywane wzajemne urazy, splątują się w sieć fascynujących zdarzeń, od których czytelnik nie może oderwać oczu. Historia stworzona przez Carol O’Connell – choć niepokojąca i tajemnicza – pełna jest intrygującego piękna. Nie ma takiej siły, która wyrzuciłaby z czytelniczej głowy obraz poruszających wydarzeń, spisanych na kartach tej powieści. To czyni ją jeszcze bardziej fascynującą i zachwycającą. Jeszcze znakomitszą...

Trzy kubki to thriller, po który trzeba sięgnąć. Porywa od pierwszej do ostatniej strony, zachwyca i pozostawia w sercu ogromną dawkę niepokoju, który świadczy tylko o jednym – takie powieści warto czytać. Takim powieściom warto się oddać...

Moja ocena: 9/10

PS. A oto bardzo interesujący fragment z podziękowań, znalezionych na końcu książki:
"Specjalne podziękowania za natchnienie nieznanemu polskiemu artyście, twórcy plakatu politycznego z hasłem Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani. Zobaczyłam ten plakat wiele lat temu i do dziś nie mogę go zapomnieć. Jeśli kiedykolwiek uda mi się ustalić tożsamość tego artysty, jego nazwisko pojawi się w kolejnych wydaniach książki."

PS2. Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości serwisu nakanapie.pl - bardzo dziękuję!


12 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tego typu książki, choć elementami fantastyki nie pogardzę. Nie czytałam żadnej pozycji tej autorki, ale mam nadzieję, że to się zmieni. "Judaszowe dziecko" też wydaje się być ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Judaszowe dziecko" tej autorki i sama nie wiem, czy zabrać się za "Trzy kubki"... Może przeczytam, ale tylko wtedy, gdy będę miała więcej luzu i mniej książek do czytania. Bo póki co stos mój wciąż rośnie, choć powinien w zasadzie maleć... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Reczywiście - podziekowanie dość nietypowe:) Nigdy nie spotkałam się z tą autorka, jednak nazwisko dość znane:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czytam "Judaszowe dziecko" i jest to bardzo wciągająca lektura, tylko cierpię na brak czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocze podziękowania! Po książkę nie wiem czy sięgnę, ale trzeba przyznać, że już zapadła mi w pamięć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki ze zbrodnią w tle lub jako dominujący wątek, dlatego muszę przyjrzeć się tej autorce. No i podziękowania super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie się rozglądam za jakimś wciągającym thrillerem, a Twój opis brzmi baardzo zachęcająco. Rozejrzę się za tą książką podczas następnej wizyty w bibliotece/księgarni. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za odpowiedź w kwestii bloga :) Większość blogów, które czytam jest na blogspocie więc coś w nim ewidentnie jest :D Jak założę, to się pochwalę, będzie mi miło jak zajrzysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cóż, chyba książka nie w moim guście ale być może kiedyś ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi jak coś dla mnie, chociaż ja akurat przeciwniczką fantastyki nie jestem. Bardzo mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy i fajny pomysł na recenzję:) Podoba mi się:) Ksiązka też wydaje się niczego sobie i ląduje na moje wish list:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam Ci wcześniejsze części serii o Mallory, są równie udane. Pozdrowienia świąteczne!

    OdpowiedzUsuń