22 grudnia 2010

Pamiętnik, Nicholas Sparks

Pamiętnik; The NotebookPamiętnik (The Notebook), Nicholas Sparks
Wyd. Albatros, Warszawa 2007

Pamiętnik to jedna z tych książek, do których uwielbiam wracać. To historia, w którą zagłębiam się ze ściśniętym gardłem. To opowieść, która przy każdej lekturze wzrusza mnie tak samo. Najbardziej na świecie!

Nicholasa Sparksa chyba nikomu przedstawiać nie trzeba - to jeden z najbardziej płodnych i najbardziej poczytnych pisarzy ostatniego dziesięciolecia. Jego powieści podbijają listy bestsellerów, a twórcy filmowi stale przenoszą je na ekran, racząc nas znakomitymi adaptacjami. W tym wypadku nie wiem, który element układanki kocham bardziej - książkę czy ekranizację, bo do obu mam ogromny sentyment i ogromną sympatię...

W starym wytartym notatniku kryje się kronika pewnej miłości, która rozkwitła po zakończeniu II wojny światowej gdzieś w Karolinie Północnej. Noah Calhoun odczytuje ją wieczorami w domu opieki starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy w 1932 roku po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich potajemne spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na czternaście lat... [cyt. z okładki]

Pamiętnik to opowieść o potędze miłości. Miłości, o jakiej marzy wielu. Miłości niezwykłej i trudnej. Miłości pięknej i niezapomnianej... Nie należę do przesadnych romantyczek, ale ta historia wywołuje we mnie falę tak silnych uczuć i tak mocnych wzruszeń, że uważam ją za najpiękniejszą powieść o miłości wszech czasów!

Nie będę zagłębiać się w fabułę, gdyż powinnam przystanąć nad każdą magiczną stroną tej powieści i opowiedzieć Wam, jak bardzo mnie ona poruszyła. Poradzę po prostu, abyście czytali Sparksa - to nic, że jego powieści są mocno przesłodzone, a lukier wylewa się ze wszystkich zakamarków - mają one w sobie tyle uroku i magii, że nie można obok nich przejść obojętnie...

A więc: przygotowujcie termos z aromatyczną herbatą, wielkie pudło chusteczek i dajcie się wciągnąć do niezwykłego świata miłości, ciepła i bliskości...

Moja ocena: 10/10

Na dokładkę - wpasowujący się niemal idealnie - James Blunt, którego głos hipnotyzuje i czaruje:



No i nie dość, że przepłakałam cały poranek przy książce, to teraz jeszcze przy piosence muszę sobie pochlipać...

36 komentarzy:

  1. a ja jakoś wciąż za Sparksem nie przepadam. Przekonać się nie mogę ;p zresztą nie ciągnie mnie do jego książek. czytam, gdy naprawdę nic innego nie mam pod ręką

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja generalnie tego typu książek też nie lubię, ale:
    1) Sparks jest wyjątkowy
    2) są chwile, w których potrzebuję przeczytać 'coś takiego' i nie ma bata - obiektywna wtedy nigdy nie będę

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przeczytałam żadnej jego książki, choć moje koleżanki go uwielbiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja przeczytałam Pamiętnik, a potem od razu obejrzałam film. Paczka chusteczek, to było za mało...

    OdpowiedzUsuń
  5. Isabelle,
    to prawda - za mało. Dlatego zalecam od razu pudło :) Albo rolkę papieru toaletowego - oszczędniej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka lat temu po raz pierwszy i ostatni poprosiłam bibliotekarkę o polecenie mi jakiejś książki. Zaproponowała mi powieść "Jesienna miłość" Sparksa. Przeczytałam, ale od tamtej pory sama wybieram sobie lektury.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak bardzo chcę przeczytać tą powieść, ale za każdym razem gdy wybieram się do księgarni, albo biblioteki to ktoś mi ją zabiera przed nosem... może uda mi się dorwać w jakimś sklepie internetowym :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabieram się do jego książek dość opieszale, chociaż zaopatrzyłam się w "Ostatnią piosenkę" i "Wciąż ja kocham". Podświadomie chyba czekam do lata, jakoś tak kojarzą mi się z czasem letniej pory.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. UWIELBIAM tę książkę , z tych , które czytałam najlepsza!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę książkę. Przysięgam, że gdy zaczęłam oglądać film to płakałam od samego początku, bo już wiedziałam co się stanie :D. Kiedyś kupię sobie własny egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, tak wszędzie wszyscy zachwalają Sparksa, że muszę w końcu coś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku! To nie do pomyślenia, że nie sięgnęłam po jeszcze żadną pozyję tego autora. Wstyd!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam, nie oglądałam też filmu. Niepokoją mnie te chusteczki - w moim przypadku nastrój musi być naprawdę radosny, abym sięgnęła po tak wzruszającą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Sparksa. Ta książka mi sie podobała, ale inne bardziej. Generalnie autor trzyma ciągle ten sam poziom, i zawsze jest ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałem kilka książek, ale w końcu trochę zaczęło mnie irytować, że u niego wszystko się źle kończy. "Pamiętnika" co prawda nie czytałem, ale podobne emocje wyzwalała u mnie "Szkoła uczuć". Myślę, że czytałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze się czyta, ale ja i tak wolę filmy na podstawie jego powieści (polecam), Blunt też niczego sobie. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. już dawno miałam przeczytać jakąś książkę N. Sparksa i chyba wreszcie to zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem jak to się stało, ale "Pamiętnika" nie czytałam a film uwielbiam. Myślę jednak, że rolka papieru toaletowego to za mało;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki Sparksa. "Pamiętnik" leży u mnie na półce od roku chyba i jakoś nie mogę się za niego zabrać. Po Twojej recenzji jednak to się wkrótce zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna historia, widziałam tylko film i również paczka chusteczek się przydała ;) Czasem po prostu miło sięgnąć po takie romantycznie wyidealizowane książki ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę w końcu rozpocząć swoją przygodę ze Sparksem. Może właśnie od "Pamiętnika"?

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeczytam na pewno ;)

    Wesołych świąt ;**

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo chcę przeczytać każda jego książkę i mam nadzieję, że mi się to uda ;)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  24. Długo nie mogłam się przekonać do Sparksa aż w końcu udało się nam zaprzyjaźnić. Ja nie żałuję :) Wspaniała książka, jedyna w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam tylko jedną książkę Sparksa i nie za bardzo mi się podobała. Podłapałam schemat z filmów i wcześniej już wiedziałam jak skończy się "List w butelce". W sumie nie jestem fanką miłosnych książek, więc to pewnie też ma znaczenie, że nie mogę się przekonać do tego pisarza.
    Oglądałam "Pamiętnik" i mogę powiedzieć, że ten film mi się podobał. Jest z pewnością o wiele lepszy niż pozostałe ekranizacje książek Sparksa, które oglądałam. Myślę, że kiedyś pewnie sięgnę po papierową wersję tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  26. Sparksa mam na półce i czeka na swoją kolej ( nieco inna książka, ale mnie ciekawi jego zachwalana proza). Piosenkę zaś ubóstwiam ;) Zawsze wprawia mnie w stan uspokojenia i pozwala odpocząć po ciężkim dniu ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie należę do czytelników ceniących pisanie Sparksa. Jego książki przy filmach ( "Pamiętnik", "Szkoła uczuć" ) wydają się płytkie, niedopracowane. To oczywiście moja subkietywna opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Obejrzałam film "Pamiętnik" - bardzo mi się podobał. I wreszcie wpadła również i w moje ręce właśnie ta książka. Zobaczymy czy będę należeć do zwolenników Sparksa czy jego przeciwników ;).

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę się w końcu wziąć za książki Sparksa. Mam wątpliwości, czy mi się spodobają, ale spróbować nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja czytałam tylko jedną "I wciąż ją kocham", faktycznie cukier. Ale "Pamiętnik" uwielbiam w wersji kinowej. Masz porównanie do filmu? Może wypożyczę w bibliotece, bo ostatnio do wzruszenia wiele mi nie potrzeba :)
    Pozdrawiam po długiej nieobecności

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam Nicolasa Sparksa już po jednej książcę. Mam zamiar nadrobić, może zacznę od "pamiętnika".
    Bardzo lubię też Taylor Momsen i jej zespół również!
    Powiem jeszcze, że jestem nowa na blogspocie, przeniosłam blog coolowe-ksiazki z onetu na:
    http://in-the-imagination.blogspot.com/
    Także gorąco zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam i to dwukrotnie. Ze wszystkich książek Sparksa jakie przeczytałam właśnie ta podoba mi się najbardziej ; ) Od dawna planuję obejrzeć film ; p Dodałam Twojego bloga do linków i obserwowanych ; )

    OdpowiedzUsuń
  33. Książki nie czytałam, ale za to film oglądałam chyba ze 100 razy. Za każdym razem z takim samym efektem - potokiem łez! Piękna historia!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Książkę tę czytałam dość dawno temu. Mam w szufladzie jakieś tam fragmenty recenzji mogłabym coś dodać wyciąć i ją wstawić. Jednak waham się ponieważ nie chcę zamęczyć czytelników bloga Sparksem ( sporo jego ksiązek już recenzowałam).

    OdpowiedzUsuń