7 października 2010

Nobel dla Mario Vargasa Llosy!

Pędziłam do domu na złamanie karku, byle zdążyć na ogłoszenie laureata tegorocznej nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Udało się i już wiem, że w roku 2010 tego zaszczytu dostąpił Mario Vargas Llosa - pisarz, którego książki lubię i kolekcjonuję. W głębi serca liczyłam co prawda na Murakamiego, pojawiały się nawet głosy, że spore szanse ma Zagajewski, a tu proszę - takie zaskoczenie. Pozytywne, dodam.

Myślę, że tego znakomitego pisarza peruwiańskiego nikomu przedstawiać nie trzeba. Fakt, u mnie na polonistyce mało kto o nim słyszał, ale raczej niewielu jest tu miłośników literatury, więc tę grupę społeczną pominę, a co! ;) W społeczności blogowej Llosa jest jedną z najbardziej poczytnych osób i to się liczy.

Książki Mario Vargasa Llosy są w Polsce wydawane wyjątkowo pięknie. Naprawdę, obok Muzowych okładek powieści Murakamiego, najbardziej podobają mi się te proponowane przez Znak, właśnie w przypadku książek Peruwiańczyka:



Jak Wasze wrażenia? Zasłużył? :)

Zdjęcie autora pochodzi ze strony wikipedia.pl

12 komentarzy:

  1. Zaskoczenie, owszem, duże! Ale niech Mu będzie! :) Zasłużył. Przynajmniej pisarz znany i lubiany, a nie jakieś kontrowersyjne postaci (np. Jelinek, Müller, czy Le Clézio).

    OdpowiedzUsuń
  2. Zasłużył :) uwielbiam go :) bardzo kibicowałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow ale zaskoczenie, ale baaaaaaaaaaardzo pozytywne! jakże się cieszę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie gratuluję zdobycia nagrody Nobla. Z pewnością po książki tego Pana sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, wielkie zaskoczenie, to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Był mocnym kandydatem od lat, na jego niekorzyśc grało to, ze jest zbyt prawicowy. Najwyrzźniej komitet postanowił zrównoważyć kontrowersyją i tez politycznie nacechowaną decyzję o Noblu medycznym:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej jego książki, chociaż obiecuję sobie już od dawien dawna ;) Okładki są cudowne ! Teraz już na pewno po coś sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam się cieszę. Przeczytałam jego "Pochwałę macochy" i wywarła na mnie spore wrażenie, zapamietałam ją i narobiłam sobie chęci na więcej. Super, że dostał Nobla - moja pierwsza reakcja była właśnie taka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam się, że nie czytałam jeszcze żadnej jego książki, chociaż miałam taki zamiar. Teraz się wreszcie zmobilizuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam się, że nie czytałam jeszcze żadnej jego książki, chociaż miałam taki zamiar. Teraz się wreszcie zmobilizuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zasłużył jak diabli! Od lat trzymałam za niego kciuki, bo był jednym z pierwszych pisarzy, których odkryłam sama samiuteńka, grzebiąc w wieku lat nastu na półkach gminnej biblioteki w moim rodzinnym mieście:) Sentyment + respekt dla literackich dokonań = totalna euforia od wczoraj!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nic nie czytałam, chociaż miałam już wcześniej w planie. Zaraz jak ogłosili werdykt pobiegłam do księgarni i kupiłam książkę "Ciotka Julia i skryba". Teraz będę nadrabiać zaległości :)

    OdpowiedzUsuń