27 października 2010

Koniec wszystkiego, Megan Abbott

Koniec wszystkiego; The End of EverythingKoniec wszystkiego (The End of Everything), Megan Abbott
Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2010

Znika trzynastolatka. Policja, chcąc ustalić okoliczności zaginięcia, przesłuchuje jej najlepszą przyjaciółkę - Lizzie. Dziewczynki rozstały się na boisku szkolnym, Evie miała wracać do domu pieszo, ale nigdy do niego nie dotarła. Z każdym dniem Lizzie przypomina sobie więcej szczegółów, które mogą się okazać kluczowe dla śledztwa. Podobno co noc pod oknem Evie czekał obcy mężczyzna, przyjaciółki miały też wrażenie, że śledzi je samochód... Czy te informacje mogą mieć coś wspólnego z zaginięciem nastolatki i czy dzięki wskazówkom Lizzie uda się ją odnaleźć?

Muszę przyznać, że kiedy zorientowałam się, iż narratorem nowej powieści Megan Abbott jest trzynastoletnia Amerykanka, nieco się przeraziłam. Mimo poważnej tematyki, spodziewałam się raczej lekkiej narracji, poprowadzonej z perspektywy głupiutkiego dziewczątka. Jakże się pomyliłam! Dawno nie czytałam tekstu tak dojrzałego, emocjonalnego i poruszającego. Dawno nie czytałam nic tak dobrego!

Mamy więc tajemnicze zaginięcie trzynastoletniej Evie - choć tak naprawdę to nie ono wychyla się w powieści na pierwszy plan. Ważniejsze jest to, co dzieje się w otoczeniu dziewczynki po jej zniknięciu - jak reaguje rodzina, jak przeżywają koleżanki, jak działa policja. I jak to wszystko odczuwa Lizzie - jej najbliższa przyjaciółka.

Psychikę Lizzie poznajemy na wskroś - obserwujemy, jak powoli układa elementy układanki, jak walczy z przerażającymi snami i jak powoli uświadamia sobie, że przyjaciółka, z którą dzieliła się każdym sekretem, radością i smutkiem, z którą spędzała niemal każdą chwilę swojego życia tak naprawdę okazuje się osobą obcą, o zupełnie innej twarzy. Dziewczyna wychowywana jedynie przez matkę powoli zbliża się do ojca Evie - zaginięcie przyjaciółki staje się tylko pretekstem do tego, by każdą wolną chwilę spędzać w jego towarzystwie, w domu, który nastolatka idealizuje i o życiu w którym marzy. Tam tęskniący do zaginionej córki mężczyzna daje się wciągnąć w niebezpieczną grę, pełną kłamstw i przyspieszonych oddechów...

Gdzieś na marginesie wszystkiego poznajmy siostrę zaginionej - sfrustrowaną i gorzkniejącą oraz syna porywacza - żyjącego na uboczu, zagubionego i skrytego. Z ich gardeł chciałoby się wydrzeć to, co skrywają gdzieś głęboko w sobie, ale czy to wszystko ma w ogóle sens? Czy domysły, jakie snuje małoletnia Lizzie mają jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości? Co stanie się, kiedy dziewczyna zbłądzi i przestanie rozróżniać prawdę od kłamstwa? Co, jeśli zabrnie za daleko? Czy nadejdzie jeszcze szansa odwrotu?

Megan Abbott stworzyła pasjonującą historię o końcu niewinności, o momencie, w którym każda zabawa może stać się niebezpieczną, erotyczną grą, o zacieraniu się granic między tym, co przyzwoite, a co nie. Autorka znakomicie nakreśliła obraz typowej amerykańskiej szkoły, pełnej plotek i sekretów, potajemnych pocałunków i ostrej rywalizacji. Obraz niezwykle sugestywny i prawdziwy. Obraz brutalny i pasjonujący. Obraz, który musicie koniecznie zobaczyć na własne oczy...
Zachęcam!

Moja ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka :)

9 komentarzy:

  1. dobrze, że taka pozytywna recenzja i dobrze, że książka czeka już na mnie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobre w kontekście czytanych przez mnie ostatnimi czasy 2 książek Małgorzaty Wardy - Nikt nie widział... i Środek lata

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka bardzo przypadła mi do gustu, naprawdę z chęcią po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że to coś dla mnie... Jestem niezwykle ciekawa, jak potoczyła się historia opisana w tej książce. Poszukam, choć z Twojej recenzji wnioskuję, że "Koniec wszystkiego" może troszkę przypominać "Nostalgię anioła", gdzie autorka również skupiła się na otoczeniu dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat 'Nostalgii' jeszcze nie czytałam, ale mogę zapewnić, że ta perspektywa w powieści Abbott jest akurat zaletą. Lizzie to naprawdę fascynująca bohaterka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno po nią sięgnę, świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już dawno o tej książce na stronie wydawnictwa, a teraz po twojej ocenie jestem pewna, że ją kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Recenzja świetna, aczkolwiek mnie ta książka nie urzekła.

    OdpowiedzUsuń