27 sierpnia 2010

Opętanie, Raymond Radiguet

Opętanie (Le diable au corps), Raymond Radiguet
Książka i Wiedza, Warszawa 1989

„Możność patrzenia na nią, gdy spała, sprawiała mi rozkosz z niczym nieporównywalną. Po paru minutach ta rozkosz wydała mi się nie do zniesienia. Pocałowałem Martę w ramię. Nie obudziła się. Drugi pocałunek, mniej niewinny, podziałał równie gwałtownie jak budzik. Poderwała się i przetarłszy oczy obsypała mnie pocałunkami, jak kogoś, kogo kochamy i odnajdujemy obok siebie, gdy tymczasem śniło nam się, że umarł.”


Przeglądając różnorakie pliki na dysku mego komputera, natrafiłam na zbiór cytatów, którymi wspomagałam się na maturze (swoją drogą - kiedy to było?). Jednym z nich jest ten przytoczony powyżej. Przyszło mi do głowy, że w chwilach, w których jestem pochłonięta lekturą Nazywam się Czerwień, Pamuka, mogłabym polecić Wam mało znaną, ale niesamowicie ujmującą powieść Opętanie:

”Opętanie w momencie swego opublikowania przez wielu zostało uznane za powieść skandalizującą, dla młodych ludzi stało się jednak utworem kultowym. Jest to przede wszystkim powieść o miłości. Piętnastoletni chłopiec nawiązuje romans z dziewiętnastoletnią Martą Grangier. Sprawę komplikuje fakt, że Marta jest zaręczona z Jakubem (żołnierzem przebywającym na froncie), za którego wkrótce wychodzi za mąż. Dojrzewanie chłopca dokonuje się poprzez miłość do kobiety. Związek bohatera z Martą przechodzi przez wszystkie etapy, a miłość graniczy często z opętaniem.”

Nie jest to żadne romansidło, ani typowa historia miłosna. Radiguet pięknym językiem opowiada o dwójce kochanków, którzy nigdy nie powinni byli się spotkać. Nie brak tu erotyzmu i ludzkich dramatów. Nie brak też pięknych miłosnych uniesień. Idealna lektura na koniec lata - zachęcam do poszukiwań!


Na koniec jedna z moich ulubionych piosenek, wykonana w znakomitym duecie:


Myslovitz w ogóle jest moją miłością i cały czas czekam na kolejny koncert w Częstochowie :)

12 komentarzy:

  1. Czuję się zachęcona.:) Ciężko trafić na dobrą książkę o miłości, a ostatnio mam ochotę na coś takiego.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W oczekiwaniu na nową płytę Bartosiewicz....:) Na Trójce co jakiś czas wspominają, że ma Edyta ma wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm... Smakowite.

    (Tytuł, opis, cytat - wszystko to - skojarzyło mi się z "Szałem uniesień" Podkowińskiego. Niespokojnie i fascynująco.)

    Zobaczymy, czy moja biblioteka posiada.

    (I w ten sposób lista rzeczy do przeczytania rośnie na potęgę... :D)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także czuję się zachęcona ;) Ale póki co trochę na głowie już mam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego to się nie spodziewałam. Wiesz, jak przyjemnie jest zobaczyć jedną ze swoich najukochańszych książek polecaną przez innego mola? Aż mi serce szybciej zabiło. :)

    Wszystkich zainteresowanych informuję, że tę pozycję można kupić przez Merlina za niecałe dziesięć złotych (Zielona Sowa 2006), i również zachęcam do lektury.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, i dla mnie jest to wielkie zaskoczenie! Do tej pory nie spotkałam się z nikim, kto znałby tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki za podsunięcie propozycji. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Opętanie" kojarzy mi się jedynie z książką I. Szolc, którą mam zamiar przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Baaardzo dziękuję, że napisałaś o tej książce. :) Już teraz wpisuję ją na swoją listę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie wiem. Może kiedyś.

    Dodałam cię do linek u siebie na: http://sekrety-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie ta recenzja ucieszyła - uwielbiam takie odkrycia! Ani o autorze, ani o książce nigdy wcześniej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń