26 czerwca 2016

[KSIĄŻKA] Mów do mnie, Lisa Scottoline

Mów do mnie, Lisa Scottoline
Wydawnictwo: Prószyński i S-kaRok wydania: 2016 • Stron: 525

Dawno temu Lisa Scottoline zrobiła na mnie ogromne wrażenie powieścią Spójrz mi w oczy (recenzja). Do dziś pamiętam, że zarwałam dla niej noc i przez długi czas żyłam historią przedstawioną w jej powieści. Również Mów do mnie okazało się niebywale wciągającą książką, ale rozczarowań, niestety, w niej nie brakowało.

25 czerwca 2016

Kreatywowy Przegląd Filmowy #232



Ciekawi, co nowego w kinach? Zainteresowani ramówką telewizyjną na najbliższe dni? Zapraszam do cotygodniowego przeglądu filmowo-telewizyjnego Kreatywy. Przed Wami edycja numer 232 na dni 25/06/2016 - 01/07/2016.


24 czerwca 2016

[KSIĄŻKA] Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań

Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań
Wydawnictwo: OtwarteRok wydania: 2016 • Stron: 488 

Lubię czytać opowiadania. Krótka forma wydaje mi się ciekawym testem umiejętności pisarskich. Bo rozwlec historię i wykazać się na czterystu stronach jest łatwo. Ale genialnie rozwinąć temat na kilkunastu-kilkudziesięciu stronach i zachwycić przy tym czytelnika, jest już sztuką dużo trudniejszą. Stephanie Perkins zdecydowała się na zebranie dwunastu opowiadań dwunastu popularnych autorów dla młodzieży, a efektem tego jest właśnie ten zbiór - Ktoś mnie pokocha.

I jak to zawsze w takich przypadkach bywa - raz jest świetnie, raz jest słabiej.

22 czerwca 2016

Zawiodłaś mnie, Jojo Moyes!

Dziś będzie krótko. Bo właściwie nie wiem, co miałabym Wam powiedzieć o najnowszej powieści Jojo Moyes. Dwa tygodnie temu ogłosiłam na Instagramie, że rzucam wszystko, bo czeka na mnie Kiedy odszedłeś. Mija czas, a ja jestem w połowie książki i każdego dnia przymuszam się do przeczytania choć kilku stron. To nie jest tak, że nie mam czasu na lekturę. Ja po prostu nie mam na nią ochoty. Kocham Zanim się pojawiłeś, uwielbiam Razem będzie lepiej, ale z Kiedy odszedłeś ewidentnie coś jest nie tak. Nie czuć tu tej iskry charakterystycznej dla Moyes. Nie ma uporczywego przekonania, że chce się dla tej książki zarwać noc. Dalsze losy Lou są nudne, pisane jakby na siłę. Trudno znaleźć tutaj jakiś punkt zaczepienia, który przekonałby mnie, że warto powieść tę kontynuować. Męczę ją od dwóch tygodni, nie czytam nic innego i czuję się przez to zablokowana i przyduszona.

Może kiedyś do niej wrócę, może będzie na to lepszy czas. Póki co zostawiam ją bez oceny.