28.03.2015

Złodzieje snów, Maggie Stiefvater

Złodzieje snów, Maggie Stiefvater
Oryginał: The Dream Thieves
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2015
Stron: 480
Gatunek: fantasy
Nie znam Króla Kruków, którego kontynuację stanowią Złodzieje snów, ale za to poznałam już samą Maggie Stiefvater (odsyłam do recenzji jej powieści Drżenie) i wiedziałam, że wśród autorów piszących dla młodzieży, zdecydowanie wyróżnia się ona zajmującym stylem opowiadania i niesamowitą, nie znającą żadnych granic wyobraźnią. Z tego też powodu z niemałą ekscytacją podeszłam do lektury Złodziei snów i... przepadłam.

A teraz... Teraz będę bała się śnić.

Kreatywowy Przegląd Filmowy #170

I. Zapowiedzi

Niestety, przedświąteczny czas nie sprzyja wizytom w kinie, toteż na najbliższy tydzień nie są przewidziane żadne kinowe premiery.


II. Ostatnio obejrzane


Trzech małolatów ninja (3 Ninjas)
reż. J. Turteltaub • USA, 1992
Przypadkiem natrafiłam na niego w TV i postanowiłam nie przełączać kanału. Mam wielki sentyment do tego filmu - wielokrotnie oglądałam go z bratem i zawsze marzyłam o tym, żeby - podobnie jak bohaterowie - mieć w swoim pokoju czujnik, który informowałby mnie o tym, że ktoś zbliża się do drzwi. Zabawne to. I przywołujące wiele miłych wspomnień.

Lubię takie sentymentalne wycieczki w przeszłość - lata dziewięćdziesiąte, dzieciństwo, beztroska. Mimo że od premiery Trzech małolatów ninja minęło już ponad dwadzieścia lat, przekaz filmu się nie zestarzał, a ówczesna scenografia nie wzbudza wcale uśmiechu politowania. Jest kolorowo, jest fajnie, jest miło. Dobrze czasem wrócić do hitów swoich najmłodszych lat.

Moja ocena: 6,5/10


27.03.2015

SałatLove. Zdrowe sałatki na każdy dzień roku, David Bez

SałatLove. Zdrowe sałatki na każdy dzień roku, David Bez
Oryginał: Salad Love
Wydawnictwo: Buchmann
Rok wydania: 2015
Stron: 304
Gatunek: kucharska
Przeglądając tę książkę, można popaść w istne sałatkoszaleństwo. Feeria barw, setki działających na wyobraźnię fotografii, mnóstwo inspirujących pomysłów. Wydawać by się mogło, że sałatka to taki banał - wystarczy wymieszać wszystko jak leci, a zawsze coś tam wyjdzie. Dziwnym jednak trafem z reguły opieramy się na kilku wielokrotnie wypróbowanych połączeniach i rzadko w sposób przemyślany komponujemy nowe dania. Tymczasem David Bez udowadnia, że tworzenie sałatek może być sztuką i mieć w sobie coś z magii.

26.03.2015

Kreatywne Rekomendacje #1

Często mam wielką ochotę podzielić się z Wami czymś fajnym - artykułem, piosenką, plakatem, zdjęciem. Czasem wykorzystuję do tego blogowego fejsbuka, a czasem daję sobie na wstrzymanie. Pomyślałam zatem, że dobrze byłoby stworzyć tutaj miejsce, w którym mogłabym dzielić się z Wami moimi małymi inspiracjami i ciekawostkami. Stąd właśnie pomysł na Kreatywne Rekomendacje, które startują właśnie dziś, właśnie teraz. Zapraszam do przeglądania!

25.03.2015

Atlas: Doppelganger, Dominika Słowik

Atlas: Doppelganger, Dominika Słowik
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2015
Stron: 352
Lubię wyraziste, zapadające w pamięć debiuty. Lubię autorów, którzy nie boją się eksperymentować z formą i treścią, którzy unikają banału i schematyczności. Doskonale zdawałam sobie sprawę, że wokół tego tytułu pojawiło się wiele szumu - głośne nazwiska porównujące młodą autorkę do jeszcze głośniejszych nazwisk, pochlebne recenzje, zachwyty krytyki. Szum nie zawsze robi człowiekowi dobrze, ale w tym wypadku okazał się całkiem uzasadniony.

Choć, oczywiście, nie tak znowu do końca...

23.03.2015

Misja włoski: pierwsze kroki

Z językiem włoskim obcuję już dziesięć dni, przyszła więc pora na to, by opowiedzieć Wam o tych naszych słodko-gorzkich początkach, które powoli przeradzają się w głęboką fascynację i zaczynają dostarczać prawdziwej frajdy.

Kiedy ogłosiłam początek Misji włoski, wokół pojawiło się całe mnóstwo defetystów. "Bo z fiszek to się uczyć nie da", "Tak bez kursu? Nie ma szans", "Nie pojedziesz do Włoch, to się języka nie nauczysz", "A gdzie gramatyka, do jasnej ciasnej?" i inne mądrości tego rodzaju błyskawicznie zalały moją skromną osobę, ale nie poddaję się takim złym emocjom. Bo - póki co - jestem pełna wiary, nadziei i pozytywnej energii, a do tego mam argumenty, by wszystkim tym siejącym zamęt odpowiadać.

A dlaczego? Zapraszam do lektury!