31 stycznia 2015

Kreatywowy Przegląd Filmowy #162

I. Zapowiedzi

W kinach od 6 lutego (kliknij na plakat, by przejść na stronę filmu):




Dzika droga oraz Serena to dla mnie pozycje obowiązkowe!


II. Ostatnio obejrzane

W tygodniu nie miałam sposobności, by opisać obejrzane cztery filmy, dlatego dziś przedstawię je w wielkim skrócie.


29 stycznia 2015

Śmierć przybywa do Pemberley, Phyllis Dorothy James

Śmierć przybywa do Pemberley, Phyllis Dorothy James
Oryginał: Death Comes to Pemberley
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2014
Stron: 304
Gatunek: kryminał
Historie opowiedziane przez Jane Austen od lat pobudzają wyobraźnię twórców, którzy postanawiają na różne sposoby kontynuować lub przerabiać wizje angielskiej pisarki. Duma i uprzedzenie (recenzja) stanowi ich najczęstszy wybór, dlatego też w świecie książki i filmu spotkamy dziesiątki dzieł bezpośrednio się do niej odnoszących, z których jedne są bardziej udane, inne mniej. Śmierć przybywa do Pemberley zalicza się na całe szczęście do tej pierwszej grupy - to całkiem udana historia. Nie doskonała, ale naprawdę udana.

MIS-ja kreatywna #12: organizer idealny [DIY]

Kluczem do dobrej organizacji czasu i domowego budżetu jest planowanie, rozpisywanie i trzymanie się narzuconego sobie schematu. Zanim stworzyłam swój organizer idealny i zakupiłam książkowy kalendarz, gubiłam się w liście zobowiązań, zapominałam o zadaniach, nie do końca ogarniałam domowe finanse. Tymczasem teraz mogę się pochwalić porządnym zorganizowaniem - wszystko mam jasno rozpisane na papierze, nic nie ulatuje z pamięci, a i dużo łatwiej przychodzi mi planowanie zakupów, wolnego czasu i obowiązków domowych. Polecam Wam stworzenie własnych organizerów, jeżeli gotowe nie spełniają Waszych oczekiwań. Może mój stanie się dla Was inspiracją?

28 stycznia 2015

After. Płomień pod moją skórą, Anna Todd

After. Płomień pod moją skórą, Anna Todd
Oryginał: Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2015
Stron: 632
Pięćdziesiąt twarzy Greya w wersji młodzieżowej. Tak krótko i trafnie określić można charakter debiutanckiego dzieła Anny Todd. Ani to dobre, ani nowatorskie, ani ciekawe. Jedyną zaletą powieści jest to, że dzięki króciutkim rozdziałom czyta się ją niebywale szybko. I na tym powinnam zakończyć, żeby fani autorki nie poczuli się urażeni...

Historia jest prosta i schematyczna do bólu. Ona jest grzeczną dziewczynką, on niegrzecznym chłopcem. Ona przywdziewa babcine spódnice, on świeci klatą pełną tatuaży. Ona jest sztywna do bólu, on rozwiązły jak jasna cholera. Trafiają na siebie na studiach i nagle wielkie bum - ona rozkłada nogi, on postanawia porzucić żywot chama i dziwkarza. Bo Tessa jest oczywiście tak wyjątkowa, tak piękna i tak powalająco wspaniała, że aż wstrząsa całym poukładanym światem Hardina.

Śmiać się czy płakać?

26 stycznia 2015

Jeszcze raz, Nataszo, Karolina Wilczyńska

Jeszcze raz, Nataszo, Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2014
Stron: 304
Gatunek: obyczajowa
Kiedy przed paroma tygodniami przeczytałam początek powieści Wilczyńskiej, pomyślałam, że na taką lekką babską historyjkę nie mam aktualnie nastroju. Za to teraz nabrałam na nią wielkiej ochoty. I zawiodłam się - bo początek jedno, a cała książka drugie. To, co zaczyna się lekko i ironicznie, kończy się ciężko i nudno...

Z jednej strony wypada się cieszyć, że Karolina Wilczyńska nie uciekła się do popularnego w polskiej literaturze schematu: 'oto rozwódka, którą rzuca chłop, a ona realizuje wielkie życiowe marzenie i otwiera kawiarnię/cukiernię/agroturystykę'. Z drugiej jednak, sposób wykonania, tj. to jak jej powieść została poprowadzona, naprawdę pozostawia wiele do życzenia. W porządku, ciekawe jest to, że tytułowa Natasza rozlicza się ze swoim życiem i opowiada o tym, jak doszło do tego, że została rozwódką. Ciekawy jest sam pomysł na każdy rozdział książki - jedno zdjęcie z przeszłości, jeden okres z życia bohaterki, jedna opowieść. Ale na tym zalety Jeszcze raz, Nataszo kończą się...

O czym szumią wierzby, Kenneth Grahame

vesperO czym szumią wierzby, Kenneth Grahame
Oryginał: The Wind in the Willows
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2014
Stron: 240
Gatunek: dla dzieci
O czym szumią wierzby to absolutna klasyka klasyki, wydawana po wielokroć, przedstawiana również na ekranie. Najpewniej większość z Was miała z tą opowieścią do czynienia w dzieciństwie, tymczasem ja kolejny raz udowodniam swoje braki w znajomości klasyki, bowiem najnowsze wydanie wydawnictwa Vesper było moim pierwszym kontaktem z prozą Gennetha Grahame'a. I mimo że swoje lata już mam, znów mogłam poczuć się jak ciekawe świata i żądne przygód dziecko, któremu przyszło rozkoszować się naprawdę wspaniałą lekturą.