27 sierpnia 2014

Folwark zwierzęcy, George Orwell

Folwark zwierzęcy, George Orwell
Oryginał: Animal farm
Wydawnictwo: DeAgostini
Rok wydania: 2011
Stron: 162
Któż nie zna Folwarku zwierzęcego, szkolnej lektury opowiadającej o bandzie zwierzaków-rewolucjonistów? Młodzieży powieść Orwella z reguły przedstawia się bez całego politycznego kontekstu i odniesień do rzeczywistości, ale i bez tego i tak zyskuje ona w ich oczach uznanie. Bo przekaz ma mocny, jasny i uniwersalny, bez problemu docierający do każdego czytelnika...

"Gdzie jest Nemo?" i "Odlot", czyli dwa spotkania z Disneyem

Źródło: he-was-number-wan.tumblr.com

Za czasów pracy w kinie miałam prawdziwą manię oglądania początków filmów Disneya. Siadałam wówczas w pierwszym rzędzie i czekałam aż na gigantycznym ekranie pojawi się kultowa czołówka z zamkiem Neuschwanstein. Robiłam tak setki razy i zawsze doznawałam tych samych niesamowitych emocji - mieszanki wzruszenia i przejęcia. Produkcje Disneya to znak mojego dzieciństwa. Chyba już zawsze będą one przywoływać na myśl wspaniałe wspomnienia i obiecywać niezapomnianą rozrywkę. Tak było i tym razem, kiedy poznawałam kultowe już animacje sprzed lat - Gdzie jest Nemo? oraz Odlot.

26 sierpnia 2014

Dystrykt 9 (2009) - sci-fi z przesłaniem

Dystrykt 9 (District 9)
reż. N. Blomkamp • RPA, Kanada, USA, Nowa Zelandia, 2009
Wiecie lub nie, ale moja styczność z fantastyką ogranicza się do kilku przypadkowych spotkań rocznie. Z Dystryktem 9 było o tyle inaczej, że obszerne jego fragmenty zdążyły mnie zafascynować jeszcze podczas pracy w kinie, a do tego został umieszczony on na liście stu najlepszych filmów dekady, z którą mierzę się od jakiegoś czasu. Seans ten był zatem zupełnie nieprzypadkowy i skrupulatnie zaplanowany, choć niewątpliwie powinnam była darować sobie spożywanie przy nim kolacji.

Ale o tym za chwilę...

Małżeństwo Klaudyny, Colette

Małżeństwo Klaudyny, Sidonie-Gabrielle Colette
Oryginał: Claudine en ménage
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2011
Stron: 220
Najpierw Klaudyna gorszyła w szkole, potem podbijała Paryż, a teraz opowiada o swym małżeńskim żywocie oraz cieniach i blaskach życia z dojrzałym mężczyzną, z dala od ukochanego miasteczka. Choć w drugim tomie serii jej blask nieco przygasł, w trzecim dawna Klaudynka powraca. Znów podbija serca, znów dąsa się i wystawia pazurki, znów pokazuje, jak niebywale urokliwą i pożądaną osóbką pozostaje. Niestety, ciemna strona jej charakteru również wychodzi na pierwszy plan i sympatia, jaką zdobyła Klaudyna-uczennica, teraz odrobinę gaśnie przy jej egoizmie, okrucieństwie i rozpuszczeniu. Już nie jest rozkosznym ziółkiem, teraz pozostaje bezwzględną żoną i kochanką, która potrafi cynicznie zadać ból drugiemu człowiekowi.

Top 10: ulubione młode gwiazdy kina


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych młodych gwiazd kina!
Już dawno nie prezentowałam żadnego rankingu, a do tego zabierałam się już dłuższy czas. Ponieważ jednak ostatnio znajduję sporo czasu i dla kina, i dla książek, postanowiłam ruszyć wreszcie szare komórki i przedstawić Wam swoją dziesiątkę ulubionych gwiazd kina przed trzydziestką. W rankingu brakuje dwóch moich ulubienic - Emmy Watson, którą cenię, ale poza Harrym Potterem widziałam w zaledwie jednym filmie, więc jeszcze nie chciałabym jej wyróżniać. Oraz Keiry Kneightley, którą wymieniałam już w innym rankingu i która ma już tak niebywałe doświadczenie, że trudno jeszcze mówić o niej jako o młodej gwieździe, choć niewątpliwie metrykalnie mieści się w trzydziestoletnim limicie.

25 sierpnia 2014

Broken (2012)

Broken
reż. R. Norris • Wielka Brytania, 2012
Kiedy obraz Broken trafił do polskich kin, od razu przyciągnął moją uwagę. Uznałam go zresztą za jedną z najbardziej wyczekiwanych premier filmowych ubiegłego roku i bardzo mnie cieszy, że nareszcie znalazła się sposobność, bym mogła go obejrzeć. W samotności, bo małżon niespecjalnie przepada za tymi wszystkimi poważnymi, trudnymi "smętami" w jakich się lubuję, ale w żadnym wypadku mi to nie przeszkadza. Samotny seans pozwolił mi napawać się kontaktem z intrygującym filmem, przy którym raz to rozdziawiałam buzię ze zdziwienia, raz to dławiłam się łzami, raz to wydzierałam do ekranu, że "nie można tak tego skończyć" (na szczęście w tym wypadku twórcy filmu wyprowadzili mnie w ślepą uliczkę i zagrali na nosie). Broken wstrząsa i oczarowuje, a jeżeli i Wy kochacie niełatwe kino, w którym liczą się emocje, a nie pędząca na łeb na szyję akcja, koniecznie musicie obejrzeć...